Po tym meczu Waldemar Fornalik mógł odetchnąć pełną piersią i nie dlatego, ze w Niecieczy, gdzie był rozgrywany ten pojedynek nie ma smogu.
Jego podopieczni bowiem pewnie i zasłużenie pokonali Sandecję, choć przystępowali do tego spotkania po przerwanym meczu z Górnikiem w którym zabrano im pewne trzy punkty. Tymczasem gliwiczanie strzelili rywalom trzy gole, co im się jeszcze w tym sezonie nie zdarzyło.
– Co tu dużo mówić. Jesteśmy zadowoleni z trzech punktów. Zespół dobrze zareagował po ostatnich wydarzeniach i decyzjach. To napawa optymizmem, bo pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną – podkreśla Waldemar Fornalik
Sandecja, absolutny beniaminek Ekstraklasy pełni jednak rolę chłopca do bicia. Na dodatek w tym spotkaniu Bartłomiej Kasprzak postanowił dać jeszcze fory gościom, po tym jak zapracował na druga żółta kartę i w konsekwencji czerwoną. Było to w 68 minucie spotkania.
– Wbrew pozorom to nie jest łatwy teren. Może wynik tak wygląda, ale zwycięstwo takie nie było. Bramki ustawiły ten mecz. Pokazaliśmy też koncentrację przez całe spotkanie. Grając w przewadze potrafiliśmy utrzymywać się przy piłce i zniwelować atuty rywala – analizuje trener Piasta.
– W kolejnych również chcemy grać dobrze i skutecznie. Cieszy również fakt, że to nasz piąty mecz bez straty bramki – zakończył Waldemar Fornalik.
Nietęga minę miał natomiast Kazimierz Moskal, który musiał przyznać, że Piast był po prostu zespołem piłkarsko lepszym.
– Myślę, że z przekroju tego spotkania Piast był lepszy i wygrał zasłużenie. O tej porażce zadecydowała pierwsza połowa, gdy nas nie było, a rywale zdobyli dwie bramki – przyznaje trener Sandencji.
Porażka ta na dobre już zepchnęła drużynę z Nowego Sącza na dno ligowej tabeli i raczej trudno się spodziewać, że biało-czarni opuszczą ostatnie miejsce w tym sezonie, bo grają bardzo słabo. .
– Najgorsze, że nie ułatwiamy sobie zadania i pomagamy rywalom. Nie ma, co szukać winnych wokół siebie, ale popatrzeć w lustro i wyciągnąć wnioski, bo dalej to tak nie może trwać – zakończył Kazimierz Moskal.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















Dziękuje panie trenerze