Musimy złapać powtarzalność – Klaudiusz Hirsch

W minioną sobotę Piast pokonał wicelidera Futsal Ekstraklasy – Gattę Zduńska Wola 4:2,  robiąc tym samym bardzo duży krok do tego, by zagrać w grupie mistrzowskiej.

Nie mniej ważne od trzech punktów, był styl w jakim gliwiczanie wygrali to spotkanie.

– Duże słowa uznania dla moich zawodników. Wykonali ciężką pracę i pokazali, że potrafią grać  super futsal. We wcześniejszych meczach miewaliśmy fragmenty dobrej gry, czasem krótsze, czasem dłuższe, ale nie potrafiliśmy  zamienić tego na gole. Teraz tego dokonaliśmy – ocenia postawę swoich podopiecznych Klaudiusz Hirsch.

Po pierwszej połowie w drużynie Piasta panował jednak spory niedosyt. Gliwiczanie zdominowali rywala, ale nie przełożyło się to na bramkę, a wręcz odwrotnie – to rywale objęli prowadzenie.

– W meczu z Toruniem atakowaliśmy przez 9 minut i straciliśmy bramkę. W tym spotkaniu atakowaliśmy jeszcze dłużej, bo przez 11 minut i znów tracimy gola.  W przerwie jednak zawodnicy sami sobie powiedzieli i czuli, że są w tym dniu zespołem lepszym i stać ich na wygraną – zdradza co działo się w szatni trener Piasta.

Do przerwy gliwiczanie przegrywali 0:1, po zmianie stron strzelili cztery gole,  tracąc tylko jednego.

– W pierwszej połowie mieliśmy więcej argumentów niż wicemistrz Polski. Po zmianie stron też graliśmy nieźle, ale przede wszystkim okazje, które mieliśmy – zamienialiśmy na bramki.  Trzeba też pochwalić Michała Widucha, który w kilku sytuacjach zachował zimną krew i bardzo pomógł drużynie – zaznacza Klaudiusz Hirsch.

Gliwiczanie wygrywając z Gattą pokazali, że drzemie w nich potencjał, ale jeszcze nie wszystko jest tak, jak należy.

– Musimy złapać powtarzalność i w całym meczu grać na równym poziomie. W sobotę tych fragmentów dobrej gry było dużo, dobrze też broniliśmy się, była determinacja. Mam nadzieję, że będzie tak w następnych  spotkaniach  – zaznacza Hirsch.

Piast zaczął 2018 rok od wygranej na AZS UG, potem był remis z Białymstokiem i porażka z FC Toruń. Zwycięstwo nad Gattą  nie tylko poprawiło humory, ale też średnią zdobycz punktową.

– Nasza gra w tych pierwszych meczach nie wyglądał źle. Zabrakło jednak  skuteczności, trochę szczęścia. Byliśmy zawiedzeni, że tych punktów nie było więcej. Ale też nakręcaliśmy się nawzajem. Świetnie zawodnicy pracują na treningach, robią cały czas postępy. Mam nadzieje, że będziemy kontynuować zwycięską passę – podkreśla  trener Piasta.

Apetyt rośnie w miarę jedzenie, o tym wiedzą wszyscy. Po wygranej nad wicemistrzem Polski na pewno sami zawodnicy jak i kibice będą oczekiwać kontynuowania zwycięstw już w najbliższym meczu z Wieliczką.

– Zawodnicy z którymi pracuję to są ludzie inteligentni, którzy coraz lepiej funkcjonują jako zespół. To wszystko nie jest jednak takie proste. Oczekiwania zarządu i kibiców są takie, że  chcą oglądać  dobre widowiska, a nie tylko jakieś kopanie w hali i do tego będziemy dążyć – zaznacza na koniec Klaudiusz Hirsch.

Źródło piast.gliwice.pl/futsal

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze