Piast – Gatta, pod szatniami (video)

Gatta, choć od kilku sezonów walczy o najwyższe cele, „leży” jednak drużynie Piasta. W poprzednim sezonie gliwiczanie urwali punkty wicemistrzom Polski.

W meczu rozegranym w rundzie jesiennej, tez byli blisko wywiezienia remisu ze Zduńskiej Woli. Wtedy skończyło się porażką 2:3. W rewanżu jednak, podopieczni Klaudiusza Hirscha okazali się już lepsi wygrywając 4:2.

Michał Grecz (Piast Gliwice):
Bardzo nam zależało na wygranej i nie ważne czy gralibyśmy ładnie czy brzydko. Wyszło tak, ze mecz mógł się podobać kibicom. Zarówno my jak i Gatta pokazaliśmy kawał dobrego futsalu.

Klaudiusz Hirsch (Piast Gliwice):
Wielkie słowa uznania dla moich zawodników, którzy wykonali dzisiaj ciężką pracę, ale też pokazali, że potrafią grać super futsal. We wcześniejszych meczach miewaliśmy fragmenty czasem dłuższe, czasem krótsze. W tym meczu, szczególnie w pierwszej połowie byliśmy stroną dominując, mieliśmy więcej argumentów od wicemistrza Polski. W drugiej połowie byliśmy wreszcie skuteczni, sytuacje potrafiliśmy zamienić na bramki.

Marcin Stanisławski (Gatta):
Spotkały się ze sobą dwa równorzędne zespoły. Mecz był szybki, momentami agresywny. Mieliśmy sporo sytuacji na 2:1, ale nie mieliśmy szczęścia. Kilak razy piłka obiła słupki, paru akcji nie zamknęli. Wracamy do domu bez punktów, ale walczymy dalej.

Mateusz Olczak (Gatta):
Był to mecz walki, obie drużyny miały swoje sytuacje. Szkoda, bo przy stanie 1:1 kilka razy trafiliśmy w słupki. Nie wpadło. Piast strzelił nam na 2:1. Musieliśmy wycofać bramkarza, co przełożyło się na to, ze rywal strzelił nam trzecią bramkę. Szkoda, że nie wywozimy punktów, ale walczymy dalej, nawet o mistrzostwo.

źródło: piast.gliwice.pl/futsal
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze