Na boisku musimy być drużyną – Tomasz Jodłowiec

Tomasz Jodłowiec jest jednym z siedmiu nowych graczy pozyskanych w ostatnich dwóch miesiącach. Do drużyny Piasta dołączył tuż przed wylotem na zgrupowanie do Hiszpanii, a więc trochę później niż Czerwiński i  Hateley.

Mimo to zawodnik zdążył się już w pełni zaaklimatyzować w Gliwicach.

– Wszystko jest w porządku. Ten proces już za mną. Nie było z tym zresztą problemów. Dobrze czuję się w Gliwicach i w Piaście – mówi nowy nabytek klubu z Okrzei

Tomasz Jodłowiec obok Konstantina Vassiljeva jest najbardziej rozpoznawalnym piłkarzem w Piaście, choćby z racji 49 występów w  reprezentacji Polski i mistrzowskich tytułów zdobywanych z Legią Warszawa.  Pod nieobecność na murawie Estończyka, jak miało to miejsce w Gdańsku,  to „Jodła” wyrasta na lidera zespołu.
– Absolutnie nie czuję się liderem – zaprzecza piłkarz –  Na boisku musimy być drużyną, wtedy każdemu będzie lepiej się grało, tak na to trzeba patrzeć – dodaje.

Inauguracja rundy umownie nazywanej wiosenną Piastowi nie wyszła. Gliwiczanie przegrali z Jagiellonią i spadli na dno tabeli. Niewątpliwie to był trudny moment, szczególnie dla zawodników, którzy jeszcze niedawno walczyli o zupełnie inne cele.

– Zdajemy sobie sprawę jaka jest nasza sytuacja. Nie możemy jednak załamywać się, jak przyjdzie słabszy mecz czy moment. Mamy w głowach to, że musimy uciekać z tego miejsca gdzie jesteśmy.  Cały czas musimy jednak robić, to co sobie założyliśmy – zaznacza Jodłowiec.

Słowa te zamieniły się w czyny już w następnym spotkaniu z Lechią.

– Na pewno z Lechią lepiej wyglądaliśmy niż z Jagiellonią jako zespół. Chcemy aby to jeszcze lepiej wyglądało, Wiadomo w sporcie różnie to bywa, ale ja mam nadzieję, że będziemy się piąć do góry – podkreśla zawodnik.

Tomasz Jodłowca będziemy oglądać na boisku z nr 33

W tym sezonie walka o utrzymanie zapowiada się bardzo zacięta. Żadna z drużyn bowiem nie odstaje wyraźnie od reszty pod względem sportowym i organizacyjnym.

– Będziemy musieli zostawiać na boisku tyle zdrowia ile tylko się da. Ta runda rewanżowa bowiem  zawsze jest trudniejsza. Każdy o coś walczy,  jedni o puchary, inni o utrzymanie – zauważa pomocnik Piasta.

W tej walce o ekstraklasowy byt Waldemar Fornalik postawił na doświadczonych i zaprawionych w bojach zawodników. Czy to dobry kierunek?

– Doświadczenie jest ważne, pomaga na boisku  i myślę, że przełoży się to na wyniki. Mogę zapewnić, że my, nowi zawodnicy damy z siebie wszystko, aby wnieść dużo dobrego do zespołu – przekonuje Jodłowiec.

W najbliższą niedzielę Piast podejmować będzie Wisłę Kraków, a więc zespół, który w przeciwieństwie do Lechii nie jest w sportowym kryzysie.

– Z każdym rywalem będzie ciężko o punkty. Wisła to dobra  drużyna, musimy podejść do niej z szacunkiem, ale my też znamy swoją wartość.  Mają dobrych zawodników, ale jak będziemy dobrze ustawieni i realizowali założenia, to będzie dobrze – ocenia rywala wychowanek Koszarawy Żywiec.

W zespole Wisły od tego sezonu gra Marcin Wasilewski z którym Tomasz Jodłowiec miał okazję występować razem w reprezentacji.  Pojedynek między tymi doświadczonymi zawodnikami zapowiada się bardzo ciekawie.

– „Wasyl” gra na środku obrony, a ja w pomocy, ale nie oznacza to, że nie będzie między nami dochodziło do pojedynków. Jak będę podłączał się do ataku, abo zagoszczę w polu karnym przy stałym fragmencie,  to do sportowych spięć pewnie dojdzie. Mam nadzieję, że będę w nich lepszy – uśmiecha się „Jodła”.

Największe zagrożenie ze strony Wisły może być jednak w osobie Carlitosa. Napastnik „Białej Gwiazdy” ma już na swoim koncie 16 strzelonych goli w tym sezonie.

– Jest to  taki zawodnik, który w każdym momencie może coś z piłką zrobić. Na pewno będzie trzeba zachować maksimum koncentracji. Nie można mu pozwolić, aby zabrał się z piłką, albo niekonwencjonalnie zagrał przestrzega Jodłowiec.

Starcie z Wisłą Kraków rozpocznie piłkarski maraton. Po tym emczu, już  w środę gliwiczanie zagrają na wyjeździe z Arką, a w sobotę podejmować będą Górnika Zabrze. Szykuje się więc bardzo gorący tydzień, choć prognozy zapowiadają mocno ujemne temperatury.

źródło: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
piastoon

na trybunach też bądźmy drużyną
piastoon -:)