Bramki dają bodźce do jeszcze cięższej pracy – Karol Angielski

W trzecim meczu kontrolnym na zgrupowaniu w Hiszpanii Piast zmierzył się z Changchun Yatai. Drużyna ta gra w chińskiej ekstraklasie, w przeszłości nawet była mistrzem tego kraju i występował w azjatyckiej lidze mistrzów.

Gliwiczanie z mocnym rywalem bliscy byli nawet zwycięstwa, gdyż to oni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie.   Skończyło się wynikiem 2:2.

– To było szybkie spotkanie, praktycznie akcja za akcję. Szybko strzeliliśmy bramkę, ale zaraz przeciwnicy wyrównali i mecz znowu się otworzył. Na pewno na plus była nasza organizacja gry. Na minus z kolei bramki, które straciliśmy po kontratakach. Ogólnie jednak sparing oceniam jako wartościowy. Zmierzyliśmy się z drużyną dysponującą ciekawym składem – podsumowuje ten sparing Karol Angielski.

Napastnik Piasta wpisał się w tym spotkaniu na listę strzelców, ale nie do końca był zadowolony ze swojej gry.

– Jestem nieco zdenerwowany, bo nie wykorzystałem sytuacji, w których powinienem był strzelić bramki. Najpierw trafiłem prosto w bramkarza, a później piłka niefortunnie się odbiła i zamiast wpaść do bramki – potoczyła się wzdłuż linii. Ostatecznie wykorzystałem jednak jedną okazję i zdobyłem gola. Szkoda, że nie dał nam on zwycięstwa w tym sparingu. Cieszy nas to, że kolejny raz nie przegraliśmy. To może dać nam dużego „kopa” i mam nadzieję, że zaprocentuje w lidze  zaznacza „Anglik”.

Angielski w sparingach rozegranych w tej przerwie zimowej strzelił trzy gole. Najwięcej ze wszystkich zawodników Piasta.

To może mu pomóc w wywalczeniu miejsca w podstawowym składzie, albo transferze. Nie jest bowiem tajemnicą, że kilka klubów jest zainteresowanych jego pozyskaniem.

– Cieszą  bramki, bo one dają bodźce do jeszcze cięższej pracy. Jesteśmy rozliczani ze strzelonych goli, więc tym mogę zbliżyć się do pierwszego składu. Staram się robić wszystko, aby jak najlepiej wywiązywać się z powierzonych mi zadań – zaznacza zawodnik.

Gliwiczanie w tych sparingach zdobywają bramki, ale  wciąż nie wykorzystują wielu sytuacji

– To prawda. Musimy jeszcze mocniej pracować nad skutecznością, ale wierzę, że zdążymy poprawić ten element do startu rundy wiosennej – przyznaje Angielski.

W niedzielę Piast po raz drugi zmierzy się Changchun Yatai. W poniedziałek drużyna wróci do Gliwic, a za tydzień rozegra już pierwszy mecz o punkty. W poniedziałek 11 lutego Piasta podejmować będzie Jagiellonię Białystok

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu

8 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Baz

Powinien zostać, i dostać więcej minut w EX. To jest typ zawodnika, że jak mu się zaufa to on się odwdzięczy. Gdyby był wystawiony w co najmniej połowy czasu co dostał MJ to by na pewno pare punktów zdobył

Szymon

Dokładnie chłopak ma potencjał tyko brak pewności na boisku spowodowany brakiem minut.Ale Szczepaniak to nie przypadek to napastnik ściągnięty z myślą o Angliku razem mogą tworzyć dobry duet na drugie połowy. Jeden od robienia wiatru i waleczności drugi od wykończenia akcji. Trochę jak Bari i Nespi w dobrych czasach…

kibic99

ale tamten dobrze obciąga smutnemu więc go wystawia w każdym meczu lub co najmniej połowę… smutny jest zadowolony z takiej gałeczki więc anlik nie ma szans.

Sosniczanin

przejdzie za darmoche do Gornika byle tylko grac w EX
inaczej skonczy w 1 lidze z Piastem
z drugiej strony ma na pewno juz dosc obelg burakow z Gliwic

KrissKopernik

Jak go tak bardzo chcecie to go kupcie-frekwencję na trybunach macie toni kasa z biletów powinna być na transfer!
Propo buraków-jak nazwać typa który płaci podatki w Gliwicach,dokłada się na Piasta a kibicuje gownikowi?

KrissKopernik

I jeszcze jedno-cała ta twoja torcipa i tak dokłada się do funkcjonowania Piasta
Przetraw to ptysiu!

orion

Przedstawiciel największego kibolskiego obciachu na Śląsku pisze o burakach z Gliwic.Dla ciebie łajzo Gliwice to metropolia.Nie macie kasy na transfer to wypad.Lata 70 dawno minęły.

orion

Jeszcze słowo burku ze wsi.Inaczej skończy z Piastem w 1lidze tak?I to pisze kibol drużyny która w ostatnich latach dwa razy spadła z Ex jak ostatnia cipa.A w klubie nie ma z czego zapłacić za prąd i wodę.Co to za klub w którym taki talent jak Żurkowski zarabia 4 tys Pln?Działasz mi już na nerwy to przemysl to bo świat mały.