Emocje do końca, Piast – Sokół Chmielnicki, relacja

Po  bardzo dobrym, szybkim i  do końca trzymającym w napięciu  meczu futsaliści Piasta zremisowali z  wiceliderem ukraińskiej Ekstra Ligi – Sokołem Chemilnicki –  2:2. Bramki dla gliwiczan zdobyli: Bugański i Gustavo.  

W pierwszym meczu z ukraińską drużyną, gliwiczanie  musieli uznać wyższość ekipy z miasta Chmielnicki – ulegając 1:3.  Jednak, gdyby gospodarze wykorzystali swoje stuprocentowe sytuacje, to wynik byłby zupełnie inny. Jeszcze przed rewanżem Klaudiusz Hirsch zrobił odprawę i pokazał na wideo tr sytuacje. Zawodnicy wyciągnęli wnioski i od początku drugiem meczu zaatakowali bramkę Sokoła. W efekcie  już w 1 minucie Szadurski stanął przed szansą zdobycia gola, ale trafił tylko w boczną siatkę.  Po kilku kolejnych, groźnych akcjach gospodarzy – goście próbowali już w polu karnym zabrać piłkę zawodnikom Piasta. Była więc dobra okazja, aby przećwiczyć  wychodzenie spod pressingu i wyprowadzania szybkich kontr. Długo jednak żadna ze stron nie potrafiła stworzyć zagrożenia pod bramką rywala.  Wreszcie w 11 min Piskorz oddał mocny, ale niecelny strzał z 10 metra. Za chwilę spróbował Gustavo z podobnym skutkiem. Zawodnicy Sokoła strzelali natomiast celnie, ale Dendzik pokazał, że nie przypadkiem trafił do Piasta, broniąc uderzenia graczy Sokoła. W 14 minucie jednak był bez szans przy strzale  z 7 metra Vladyslava  Scherbana. Poddenerwowani tym faktem Gustavo i Szadurski sprawdzili formę golkipera gości. Najbliższy jednak zdobycia  gola był Jonczyk, który nie trafił z 3 metrów w bramkę. Ostatecznie ta pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Sokoła.

Po zmianie stron oba zespoły jeszcze bardziej podkręciły tempo, co podwyższyło jakość tego ciekawego i stojącego na dobrym  poziomie widowiska.  W pewnym momencie temperatura meczu tak wzrosła, ze Klaudiusz Hirsch postanowił nieco ostudzić grę, biorąc czas –  bo sytuacja mogła wymknąć się spod kontroli. Było to bardzo mądre posunięcie, bo wybiło Ukraińców z rytmu.  Długo jednak żadnej ze stron nie udawało się stworzyć klarownej sytuacji na strzelenie gola. Dopiero w 9 minucie po rzucie wolnym – jeden z graczy gości trafił w poprzeczkę, ale już kilka sekund później celnie uderzył Gustavo. Niestety w 30 minucie w podbramkowym zamieszaniu –  Vadym Kit wepchnął piłkę do siatki i Sokół prowadził 2:0. Chwilę później uderzeniem prawie z połowy boiska popisał się  Lopez, ale piłka przeszła obok spojenia słupka z poprzeczką.  Gliwiczanie  próbowali zdobyć choćby jedną bramkę. Bliski szczęścia w 36 minucie był Mirga, ale jego strzał obronił bramkarz Sokoła. Ambitna gra do końca zostął w końcu nagrodzona. Na początku 40 minuty Bugański umieścił piłkę w bramce, a 10 sekund później, po akcji Piskorza – Gustavo pokonał bramkarza Sokoła. To nie był koniec emocji. Za chwilę Szadurski mógł jeszcze dobić rywala, ale piłka przy próbie strzału zeszła mu z nogi. Na 2 sekundy przed końcem o mało co Bugański nie zaliczyłby „swojaka” Skończyło się remisem, który bardzije zadowolił zawodników i trenera Piasta.

Gliwice, ul Jasna 31 – 24.01.2018 – mecz towarzyski
Piast Gliwice – Sokół Chmielnicki 2:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 14`   Vladyslav  Scherban
0:2 – 30` Vadym Kit
1:2 – 40` Marek Bugański
2:2 – 40` – Gustavo

Piast:  Michał Dendzik – Zbigniew Mirga, Marcin Grzywa, Lucas Bonifacio, Adam Jonczyk, Michał Grecz, Gustavo  Coutinho Marcin Czech, Marek Bugański, Ivan Lopez Del Pino, Krzysztof Piskorz, Sebastian Szadurski:
Trener: Klaudiusz Hirsch

Sokół: BOHDAN CHEKH, VLADYSLAV  LIPCHYNSKYI –  ARTUR PODLIUK, ROMAN MELNYK, DMYTRO MARTYNIUK, VLADYSLAV  VERBOVYI, BOHDAN  KRUCHEK, VADYM  KIT, VLADYSLAV SHCHERBAN, MAKSYM TSYLEPA
Trener: Roman KOVALCHYK

źródło: piast.gliwice.pl/futsal

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze