Drużyna Piasta ma już za sobą pierwszy obóz, a także rozegrała dwa mecze kontrolne. Nie był to łatwy okres dla zawodników.
W Kamieniu pracowano głównie nad siłą i wytrzymałością.Zarówno trenerzy jak i zawodnicy zadowoleni są z tego obozu.
– Było bardzo intensywnie, co było widać w sparingu w Karwinie, gdzie rywal był świeższy od nas – przyznaje Jakub Szmatuła – Za kilka dni jedziemy do Hiszpanii szlifować formę już na zielonych boiskach, tak, że ta nasza gra będzie wyglądać dużo lepiej. Teraz dominowały treningi siłowe, natomiast na południu Europy, będzie już więcej zajęć z piłką. Wszystko to zaprocentuje w lidze – przekonuje bramkarz Piasta.
W pierwszej grze kontrolnej Piast pokonał GKS Jastrzębie 2:0, a w drugim meczu z MFK Karvina zremisował 1:1. Gliwiczanie mieli jednak sporo szczęścia w tych spotkaniach, gdyż rywale obijali słupki i poprzeczki.
– Niby to sparing i wynik się nie liczy, ale nikt nie chce przegrać. Jak kończy się mecz i przegrałeś, to jesteś zły. Z drugiej strony, ja osobiście chyba wolę przegrywać w meczach kontrolnych – tak natomiast ocenia wyniki Gerard Badia.
Katalończyk zadowolony jednak jest z tego, co zaprezentowała drużyna.
– W meczach z Jastrzębiem i Karviną wykonaliśmy swoją pracę. Wybiegaliśmy te spotkania, pracowaliśmy nad zgraniem, poprawą swojej gry. Powoli idziemy do przodu – zaznacza Badia.
W przerwie letniej przed tym sezonem Piast przegrywał lub remisował w tych meczach kontrolnych, a potem nie potrafił wygrać w lidze. Forma w sparingach może mieć więc przełożenie na postawę w lidze.
– Jak wygrywasz w sparingach, to możesz trochę sztucznie zbudować pewność siebie. Przed pierwszym meczem myślisz sobie „dobra, wygraliśmy wszystkie sparingi – gramy jak Bayern Monachium”… A jak przegrywasz to masz świadomość, że od pierwszej minuty musisz zapieprzać – przekonuje Katalończyk.
Na drugie zgrupowanie do Hiszpanii drużyna wyleci 24 stycznia. Dwa dni później w kolejnej grze kontrolnej gliwiczanie zmierzą się z Videoton FC Fehérvár.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: interia.pl/piast-gliwice.eu






















Wie ktoś co się dzieje z Makiem?
leci pewenie w pręta.. pół roku na leczenie kontuzji 4 na dochodzenie do formy i 2 miesiace na granie… i tak wokoło.
I brakowało ostatnio w składzie naszej ARMATY MJ7!
Czyżby znalazł się chętny na zakup tej ofiary?
Czy to tylko kontuzja?
ale powiem Ci że z MJ7 to powinien z liścia dostać dla oprzytomnienia SMUTNY WALDEK bo notoryczne wystawianie go na szpicy to czysty sabotaż.
Podobno uraz a Dziczek jest po zabiegu.
Dziczek miał zabieg przed świętami
BYŁO BARDZO INTENSYWNIE… K….A TO NIE BRZMI NAJLEPIEJ – teraz te gwiazdy będą narzekały na przetrenowanie gdy wdup..ą mecz.. : (
To wylowiedź Kuby, więc nie wszystkich. Reszta może się opierdalała żeby być w formie… czego im życzę. CŻPG!
ale wiesz … smiecie później się prują w mediach że okres przygotowawczy był za intensywny, przyjdą kontuzje, brak formy itp a tak na prawde du..y sie nie chce ruszac.
Wszyscy to wiedzą. A minusy, dam se łeb obciąć, daje MJ7. I chuj mu w gardło!
Coś cisza z tym Jodłowcem.Podobno przeziębiony a kluby się ciągle dogadują.Jakies ściemnianie czuję.
Rozmowy trwają intensywne – co prawda Piast wolał Kopczyńskiego, ale ten pojechał na obóz i nie wiadomo jaka będzie jego przyszłość.
Tomaszu a co z Makiem?
Zgłosił uraz
Tak na Twiterze Krzysztof Brommer „Jeśli chodzi o lewego obrońcę i napastnika to są dwie poważne kandydatury z zagranicy”
do klubu w którym SMUTNY WALDEK chce budować głównie z młodych polaków 🙂
Parę osób wyjedzie z Gliwic, a być może z PL – ale to latem dopiero jak się pokończą kontrakty