W kadrze Piasta zachodzą zmiany. Na razie mają jednak charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Klub próbuje się rozstać z najdroższymi zawodnikami w utrzymaniu, którzy jednocześnie nie mają polskiego obywatelstwa.
Jest to kierunek pożądany przez kibiców i wydaje sie być rozsądny. Sam Waldemar Fornalik przyznał niedawno, że jest to problem.
– Wie pan, spojrzałem w pewnym momencie na boisko w trakcie meczu w Niecieczy i uświadomiłem sobie, że mamy na murawie dziewięciu obcokrajowców. „To już przesada” – przemknęło mi przez głowę… – mówił we wtorek, przy okazji spotkania w Śląskim ZPN-ie poświęconego szkoleniu młodych piłkarzy w regionie, trener Piasta cytowany przez katowicki Sport.
O tym, że idzie nowe potwierdza też Jacek Bednarz.
– Większość polskich drużyn wzmacnia się obcokrajowcami. My generalnie jesteśmy ukierunkowani na przebudowę drużyny tak, aby trzon stanowili Polacy. Mówiłem o tym już w październiku i tego się trzymamy – przypomina dyrektor Piasta.
Nie chodzi tu oczywiście o jakąś niechęć do zawodników z innych państw. Nie brak bowiem w świecie klubów, gdzie trzon stanowią zawodnicy spoza danego państwa, tyle że sa to przeważnie kluby bogate, które stać na dobrych, ale tez drogich w utrzymaniu piłkarzy. Nie mniej ważne, a może nawet bardziej istotne jest to, że zawodnicy sprowadzani na pewien okres po prostu traktują dany klub jaki przystanek w karierze w przeciwieństwie do Polaków, którym zależy bardziej na tym, aby się „zakorzenić’ klasycznym przykładem jest tu Jakub Szmatuła. Bramkarz, choć pochodzi z Poznania związał się z Gliwicami na dobre i złe. Można mu zarzucić, że czasem coś zawali, ale zaangażowania i serca nie można mu odmówić.
– Miewałem wrażenie, że w zespole były zachwiane proporcje dotyczące właśnie tego, ilu chłopaków związanych jest z klubem na dobre i złe – potwierdza te przypuszczenia Waldemar Fornalik.
– Nie chodzi tu o jakiś problem z grupami narodowościowymi – podkreśla Bednarz. Potwierdza słowa trenera Fornalika. – Chcemy, żeby kibice dobrze odbierali drużynę; by mieli się z kim w niej identyfikować – dodaje dyrektor.
Oczywiście zawodnik z innym paszportem też może zostać „Piastolem” z krwi i kości. Przykładem jest Gerard Badia. Katalończyk nie tylko podkresla swoje przywiązanie do klubu i Gliwic, ale tez nauczył się biegle języka polskiego, co innym się nie udało, albo nie chciało.
Przy Okrzei obiecują też, że będą w końcu stawiac na wychowanków.
. – Mamy w składzie kilku wychowanków, młodych chłopaków, którzy już pokazali się na boiskach ekstraklasy z dobrej strony – przypomina Jacek Bednarz, wymieniając nazwiska Patryka Dziczka i Denisa Gojki. Na zakończone wczoraj zgrupowanie w Kamieniu sztab szkoleniowy zabrał m.in. Łukasza Krakowczyka, Tomasza Okraszewskiego, Remigiusza Borkałę i najmłodszego w tym gronie (rocznik 2000) Macieja Boryckę. Dla tych ostatnich – to właściwie pierwsze seniorskie doświadczenia przy Okrzei. Wiosną oczywiście boisk ligowych jeszcze nie zawojują. – To wymaga cierpliwości – mówi Jacek Bednarz. – Dają jednak dobre sygnały, że warto na nich stawiać – dodaje dyrektor.
Na razie to tylko słowa, ale Waldemar Fornalik będąc trenerem Ruchu Chorzów zbudował drużynę złożoną prawie z samych Polaków, którzy teraz są czołowymi zawodnikami w wielu polskich klubach.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl






















Na wychowankach daleko nie zajedziemy musza być zachowane proporcje 3-4 zawodników z zagranicy reszta Polacy. Z zagranicznych zawodników było kilku Piastoli jak Jurado Buryan czy ostatnio Hebert o Badim nie wspomnę. Szkoda mi Nespora który nie krył tego ze u nas mu się podobało myślę ze przez kilka sezonów mielibyśmy z niego pożytek. Piast to był klub skrojony dla niego. A być może i Barisic nadal by czarował swoją techniką i instynktem strzeleckim, który zatracił po odejściu Nespiego.
Nie zatracił tylko bez człowieka który zapierdalal za dwóch stał się nagle bezradny jak dziecko.Komentstorzy z Canal+ wprost nazywali go leniem.I jego gra dokładnie tak wyglądała.Facet wkurza mnie do łez bo przy naszej mizerii w ataku nie łapać się nawet na ławę to jest hańba.A propos ataku coś cisza ciągłe.Pewnie Angielski z Jankowskim strzela po jednej bramce i wszystko spadnie na nasze pół napastnika czyli na Papena.Ech..
PIerdoły ktoś pociska…. a zatrudniają własnie Tom Hateley i Słowaka na bramkę,… ktoś tu sie przyćpał jakimiś dopalaczami albo pier…li dla pie…lenia