Wystarczą mi trzy punkty – Gerard Badia

10 marca 2017 roku – Piast rozegrał jeden z najbardziej szalonych meczów w historii swoich występów w Ekstraklasie. Wtedy to gliwiczanie pokonali na wyjeździe Śląsk i to we Wrocławiu 4:3,

Hat-tricka zaliczył wówczas Gerard Badia. –  To był mój najlepszy mecz, od kiedy trafiłem do Piasta. Teraz nie potrzebuję kolejnego hat-tricka, wystarczą mi trzy punkty. Wygramy i będę zadowolony – mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubu Katalończyk.

Niewątpliwie wszyscy w Gliwicach marzą, aby powtórzyć taki wynik, szczególnie, że Śląsk należy do tych drużyn z którymi gliwiczanom gra się dobrze.

– Ze Śląskiem zawsze mieliśmy dobre wyniki, ale wszyscy wiemy jak to jest… To piłka nożna, więc może być różnie. Wrocławianie też potrzebują punktów, więc czeka nas trudny i – mam nadzieję – ładny mecz – przewiduje Badia.

Pomocnik Piasta wrócił do gry po czterech miesiącach przerwy, ale nie zaliczył najlepszego występu. Mimo to miał powody do satysfakcji.

– Wróciłem, ale już tego nie pamiętam, bo byłem bardzo zmęczony. Długo czekałem na ten moment, więc jestem zadowolony. Teraz muszę wrócić do formy, którą miałem przed kontuzją. Nie będzie łatwo, ale na pewno jedna wygrana mi pomoże – przekonuje Badia.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu

 

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Powrót Badiego w formie czy nie podnosi morale drużyny o 50%

Pręgierz

Krzychu masz rację. Sam zauważyłem, że Badi miał niejakie problemy ze zrozumieniem się z kolegami na boisku, nie winię Go za to, ale sądzę, że z czasem będzie tylko lepiej.

OPERACYJNY

Witam kiedyś motorniczy ze Śląskiem tylko 3 punkty Badi duzo zdrowia Całe Życie Piast Gliwice

OPERACYJNY

Zabole usuwają pozytywne komentarze na tem naszego klubu a pozatym co oni tu robia nie maja swojego forum?

Pręgierz

O kogo Ci chodzi kolego. To nie pajace z miasta bez rynku minusują, tylko fani Piasta mający kłopot z pisaniem i formułowaniem myśli. Olać to. Azaliż lepszy mądry oponent niźli tępy poplecznik.