Rekord w tym sezonie wygrał wszystkie mecze, co przełożyło się na imponująca zdobycz 30 punktów w 10 kolejkach. Bielszczanie mają już 10 punktów przewagi na drugą w tabeli Gattą.
Gdyby nie regulamin zabierający połowę punktów po rundzie zasadniczej w Czarnym Lesie mogliby już mrozić szampany. Nie jest to przypadek, że w zespół spod Klimczoka wszystko wygrywa. W tym sezonie występują tam zawodnicy z których każdy mógłby grać w kadrze Polski. Jednym z nich jest Rafał Franz. Wychowanek gliwickich klubów futsalowych przekonuje jednak, że efektowne zwycięstwa wcale Rekordowi nie przychodzą łatwo.
– Nie wiem czy można powiedzieć, że wygrana np. z Piastem była planowa. Dla nas każdy mecz jest ciężki, bo rywale mocno się na nas sprężają. My po prostu staramy się grać z każdym o trzy punkty i na razie nam to wychodzi. A czy to jest różnica dwóch, trzech czy pięciu bramek to nie ma znaczenia – tak ocenia sytuację rekordu Rafał Franz
W meczu z Piastem – Rekord już po 120 sekundach prowadził 2:0. Gol Lucasa przywrócił jednak nadzieję, że można z liderem powalczyć i gdyby potem gliwiczanie wykorzystali choćby połowę swoich sytuacji, to wynik mógłby być zupełnie inny.
Przy stanie 2:0 dla nas popełniliśmy kilka błędów, co w jednym przypadku wykorzystał Piast. Gospodarze zresztą stworzyli sobie więcej okazji, ale świetnie bronili nasi bramkarze. Potem strzeliliśmy bramki na 3:1 i 4:1 i już kontrolowaliśmy przebieg tego meczu – komentuje gracz Rekordu.
Rafał Franz zapytany w jednym z wywiadów, jaką drużynę uważa za najgroźniejszego kontrkandydata do tytułu mistrzowskiego – wskazał na Piasta.
I zdania nie zmieniam – zaznacza bielszczanin – Piast to jest drużyna, która dopiero się buduje. Ja wiem, że w Gliwicach jest duża presja na wynik, ale przyszedł nowy trener i jest dużo nowych zawodników. Potrzeba więc czasu, aby stworzyć z nich zespół na miarę oczekiwań. Myślę, że potrzeba dwóch, trzech lat, aby ta drużyna dawała odpowiednią jakość. Nie da się zbudować zespołu w dwa miesiące, nawet jeśli się pościągać nie wiadomo kogo. Ja w Rekordzie jestem już od pięciu lat i ciągle ta drużyna się buduje. Dwukrotnie zdobyliśmy w tym czasie mistrzostwo Polski, ale to jest efekt ciężkiej i systematycznej pracy trenerów, zawodników i wszystkich ludzi związanych z klubem – przekonuje Rafał Franz.
źródło: Piast Gliwice – Futsal






















To jest bardzo pouczająca wypowiedź b. gliwickiego zawodnika; ale….z fragmentem dot. trenera to się nie zgadzam (Pan Franz był po prostu taktowny). W ekstraklasie od trenera „się wymaga” ! Naukę należy pobierać np. na turniejach sympatyków i talentów, np. w Sośnicy.