Lech przyjechał do Gliwic po trzy punkty i planu nie zrealizował. Na przeszkodzie poznaniakom stanął Jakub Szmatuła i… poprzeczka. Bramkarz Piasta wyłapał wszystkie strzały, które szły w światło pilnowanej przez niego bramki.
– To nie tylko moja zasługa. Obrońcy też zagrali dzisiaj na zero z tyłu. Nie straciliśmy bramki, mamy punkt w meczu z silnym zespołem, to też powinno pomóc nam mentalnie – mówi bohater tego spotkania.
Generalnie w zespole Piasta z zadowoleniem przyjęto remis, ale nie zabrakło tez mankamentów.
– Na pewno nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Za krótko utrzymywaliśmy się przy piłce. Mogliśmy trochę dłużej nią pograć i Lech musiałby trochę pobiegać. Za szybko się jej pozbywaliśmy, przez co przeciwnik się napędzał, a my za nim biegaliśmy – przyznał Martin Konczkowski.
Piast po 18 kolejkach ma na koncie 18 oczek, co nie jest zbyt duża zdobyczą, ale w dolnej części tabeli jest spora jest kilka drużyn, które zgromadziły podobną liczbę punktów.
– Każdy punkt jest ważny, tym bardziej biorąc pod uwagę to, jak ten mecz się układał i kiedy jeszcze w samej końcówce mogliśmy stracić bramkę. W tej sytuacji trudno nie być zadowolonym z takiego rozstrzygnięcia – komentuje Vassiljev.
– Myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie. Mieliśmy dobre sytuacje do zdobycia bramki, dwa razy trafiliśmy w poprzeczkę. W mojej opinii zasługiwaliśmy na znacznie więcej. Czasami jednak tak się dzieje, szczególnie w piłce nożnej. Być może ta sytuacja ma nas zmusić do refleksji, że musimy pracować znacznie ciężej. Musimy to zrobić, żeby wygrać kolejne spotkania – tak natomiast ocenił ten wynik Nicklas Barkroth – obrońca Lecha.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: katowickisport.pl/ sportowefakty.wp.pl/lechpoznan.pl






















Chcialbym znowu wrazić ch..a między drzwi a framugę. Otóż, mecz bez wyrazu, treści i formy. Poprawna, by nie rzec nudna gra. Widać poprawę w grze obronnej lecz w napadzie kicha. Punkt uratował nam Pan Szmatuła oraz wybitna postawa poprzeczek. Obrońców jako takich nie zauważono, jedynie wtedy, chyba, gdy nie było ich tam gdzie być mieli. Dodatkowo jeden strzał na bramkę rywali nie upoważnia do śpiewania: byliście lepsi. Ot klasyka gatunku. Ale co ja tam mogę, kurwa, wiedzieć, o piłce…
Mam takie samo zdanie na temat tego meczu.To znaczy że obaj nic nie wiemy.Ot szara rzeczywistość.Nas dziś nie stać na choćby jedną akcję bramkową z przeciętnym Lechem.Tym bardziej trza szanować ten punkt.Tylko pytanie dokąd zajedziemy remisami?
To jest nas trzech:) Najlepsze jest to ze chłopaki czuja niedosyt po tym meczu. To co mają czuć Lechici w takim bądź razie:)))
czterech
Po tej rundzie nie ma się już czego wielkiego spodziewać
Od początku wiadomo było iż nie mamy napadu!
Dodatkowo kontuzje zrobiły swoje
Bez konkretnych wzmocnien(napad x2,lewy obrońca,bramkarz,środek pomocy)oraz mocnego wietrzenia szatni(MJ7,Mojta,Vranies,Jagiełło,Angielski,Rugasevic,Rusov) będzie 1 liga
I pomyśleć że znawcy w naszym klubie pogonili Mraza i mamy za to Rugasevica.Rany to się w głowie nie mieści.A na lewej musi grać Pietro.
Niby masz racje tylko na ten moment Mraz reprezentuje bardzo zbliżony poziom do naszego asa
Był Mraz był Neszpor oni sie widzieli w ciemno i to rozpierdolono
Masz dużo racji Orion
Mrazik już nie ten co w pamiętnym sezonie to jasne.Ale do gry obronnej nie można mieć zastrzeżeń.Jako skrzydłowy już tak nie dawał rady.Ale czy nie należał mu się dwuletni kontrakt?I co teraz mamy.Strus pędziwiatr który biega bardzo szybko ale zbyt często nie tam powinien.Przeciez Rugasevic nie umie odbudować ustawienia po tym jak zapuszcza się do przodu.I ciągłe ten błąd powtarza.A tego uczą już w juniorach.Efekt? Pietro na lewej.Dobrze że go mamy.Ciekaw jestem co nasze mądre głowy szykują na zimę?
Oj Orionie, obawiam się, że z naszymi finansami jest krucho, to i wzmocnień chyba nie należy się spodziewać. A tak pozatym patrząc na minusy pod naszymi wypocinami, wydaje mi się, że nikt na tym forum oprócz nas nie chce wzmocnień lub nie widzi takiej potrzeby. Z drugiej strony czy nie minusuje nas czasem Pan Jankowski i jego koledzy? To by dopiero było.
Sedlara raczej nie zatrzymamy
Na ten moment to jeden z lepszych obrońców naszej ligi(i do tego uniwersalny)
Póki co mówi się o bramkarzu Bamakov z Ruchu
No ale bramkarza to jednak najmniej nam potrzeba.
Nie do końca
Rusov(opatrzność czuwa) nie chce przedłużyć kontraktu
Kuba może nie mieć kolejnego dobrego sezonu
No to będziemy w dupie
Sedlara nie zatrzymamy ?, no to zamknąć ten cyrk
Mraz grał z Nszporem Latal stworZył ta parę
Kto to kurwa rozpiedolił
Na wczoraj potrzebny lewy obrońca i napastnik jak np Świerczok.O takich samych walorach.Skad na to pieniądze?Nie wiem.Nie wiem też czy te niby długi to na serio czy fikcja.Ci z poprzedniego forum co chwalili się że zawsze coś wiedzą teraz tu nie zaglądają.Nie chce się logować młody i reszta?Wiem jedno jeśli się nie zapłaci to dobrych piłkarzy nie będzie.
Ci wszystko wiedzący z poprzedniego forum nie chcą się zdemaskować. A długi są, bo nie trąbiłyby o tym gazety, chyba. A zresztą mam już dość tej jebanej amatorki, idę na browara.
To nie koncert życzeń nam wystarczy tylko jeden sensowny napastnik i z palcem w d… się utrzymamy. Gdyby nie Angulo to pewnie kurnika nie byłoby dzisiaj nawet w ekstraklasie. Pamiętacie jak kurnik w sezonie w którym spadał z eks grał bez napastnika i każdy trener który przychodził prosił o napastnika to mi coś przypomina…
Z tego samego powodu Pogoń jest ostatnia.Liczenie że wiosną Angielski czy Jankowski będą strzelać jest śmieszne.Nie mam teraz żadnych kontaktów w klubie i nie mam pojęcia czy coś planują czy nie.Teraz jeszcze Papen ma uraz i jak nie będzie mógł grać to już będzie naprawdę źle.