34 bramki, pięć zwycięstw gospodarzy i tylko jedna wygrana gości, to bilans 9. kolejki spotkań o mistrzostwo Futsal Ekstraklasy.
Najwięcej goli padło w Chorzowie, gdzie miejscowy Clearex pokonał Pogoń Szczecin 5:3. W meczu tym jeszcze w 23 minucie prowadzili goście 2:1, ale gospodarze grali konsekwentnie do końca strzelając w przeciągu 10 minut cztery gole.
Ciekawie było też w Słomnikach. Lex Kancelaria prowadziła już 2:0, goście z Białegostoku zdołali wyrównać, ale między 35 a 37 minutą najpierw Czech, a potem Vakhula sprawili, że trzy punkty zainkasowali gospodarze.
Drugie zwycięstwo w tym sezonie odniosła drużyna z Wieliczki w dość przekonywujący sposób pokonując AZS UŚ Katowice 4:1.
Największą niespodziankę natomiast zanotowano w Gdańsku. Tamtejsi Akademicy pokonali FC Toruń 4:2.
Najmniej bramek padło w Gliwicach. W niedzielnym meczu w hali przy ul Jasnej 31 – Red Dragons Pniewy pokonali Piasta 2:0. Oba gole dla gości padły po przerwie.
W hicie kolejki i chyba też rundy jesiennej – Rekord Bielsko Biała wygrał z Gattą Zduńska Wola 5:2.
Bielszczanie po tym zwycięstwie mają już 9 punktów przewagi nad drugim w tabeli Lex Kancelarią Słomniki. Imponujący jest też bilans bramkowy Rekordu, który wynosi 75:17. Biorąc pod uwagę, że w tym sezonie także będzie runda dodatkowa to może zostać pobity rekord ligi i po stronie strzelonych goli.
Na trzecie miejsce zsunęła się Gatta. Mimo porażki czwarta lokatę zachował Piast. Gliwiczanie nie zsunęli się niżej, bo FC Toruń także poległ.
Bardzo ciasna za to zrobiło się w środku tabeli, gdzie trzy zespoły mają po 10 punktów, a zajmujący 9. lokatę Red Dragons ma tylko jedno oczko mniej.
W klasyfikacji na najlepszego strzelca prowadzi Paweł Budniak. Gracz Rekordu na koncie ma 12 goli. Tuz za nim sa: Daniel Krawczyk (Gatta Zduńska Wola), Michał Seidler (Rekord Bielsko-Biała),





















