Piast zremisował z Pogonią Szczecin 2:2 i jest to wynik szczęśliwy dla gliwiczan. Portowcy bowiem stworzyli sobie więcej okazji na zdobycie bramek, ale w końcówce spotkania dwoma kapitalnymi interwencjami popisał się Rusov.
Dlatego też bardziej zadowolony z takiego wynik był Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec Piasta zaznaczył też, że jego zdaniem w takich warunkach nie ma sensu, ale tez przyznał, że lepiej na tej murawie radzili sobie gospodarze.
Waldemar Fornalik (Piast):
Jeżeli chodzi o wynik, to jesteśmy zadowoleni. Pogoń mogła rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść. Udało nam się stworzyć sytuację z wolnego i zdobyć gola. To była nagroda za walkę. Mniej dziś było piłki, a więcej walki. Chcieliśmy grać kombinacyjną piłkę, ale stan murawy na to nie pozwalał. Moim zdaniem boisko nie nadawało się do gry, środek pola był całkowicie zniszczony, ale decyzja była inna. Pogoń lepiej dostosowała się do warunków. Ale brawa dla moich zawodników za ambicję dla moich zawodników, że do końca walczyli nawet zwycięstwo, ale tez mogliśmy stracić nawet ten jeden punkt. Zabieramy do domów jeden punkt wywalczony na bardzo trudnym terenie i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.
Kosta Runjaic (Pogoń Szczecin):
Jesteśmy rozczarowani, bo wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu. Walczyliśmy, jak się dało. Udało nam się wyrównać. Mieliśmy wielką szansę, której nie wykorzystaliśmy jeszcze przed przerwą, ale w drugiej połowie nam się udało zdobyć gola. Ostatecznie nie utrzymaliśmy przewagi. Chłopcy dali z siebie wszystko. Zrobili dziś to, co ćwiczyliśmy. Po pięciu porażkach ten punkt może cieszyć. Możemy rozmawiać o tym, czy mogliśmy grać. Jasne jest, że pojutrze nie będzie lata. W przyszłych tygodniach musimy być gotowi na taką pogodę. Jestem ciekawy, czy naprawimy boisko. Przy gol na 2:2 wcześniej był faul. Widziałem powtórkę. Zrobiliśmy krok do przodu. Boisko wyglądało tak jak wyglądało. Decyzja o grze jest dyskusyjna. Będziemy walczyć i pracować.
Video konferencji można zobaczyć TUTAJ






















Faul to był przede wszystkim przy bramce na 2-1, kiedy Korun został najzwyczajniej staranowany przez piłkarza Pogoni.
Można się zgodzić z Fornalikiem że drużyna walczyła.Zlego słowa nie powiem na ten temat.Ale gramy słabo słabo słabo…A gdyby Pogoń miała atak to byłaby regularna wtopa.
A gdyby Piast miał atak to co by było p.orion?
A ty się wczoraj urodziłeś?Nie wiesz co się dzieje po odejściu Nespora?Ach tak ty jesteś fanem talentu Jankowskiego.A on grał wczoraj bo coś nie zauważyłem.
A gdzie jest ten twój ukochany Nespor z tego co wiem to niedługo nie załapie się nawet do rezerw
Ty nawet nie umiesz czytać ze zrozumieniem.Pewnie dlatego jesteś taki zadowolony.Wez się już nie kompromituj.
To przegarnij sierść