Drużyna Piasta w tym sezonie tylko raz przywiozła komplet punktów z boiska przeciwnika. Miało to miejsce w 7 kolejce, kiedy to gliwiczanie pokonali na wyjeździe Jagiellonię Białystok 1:0.
W sobotę podopieczni Waldemara Fornalika zmierzą się w Szczecinie z Pogonią, zdecydowanie najsłabszym zespołem obecnego sezonu w Lotto Ekstraklasie. jest więc duża szansa na to, że gliwiczanie znów zainkasują komplet punktów na boisku przeciwnika.
Pogoń jest największym rozczarowanie ligi obecnego sezonu. Zespół, który na początku prowadził uznany szkoleniowiec – Maciej Skorża, mający w swoim składzie doświadczonych i ogranych zawodników, do tej pory wygrał tylko dwa mecze. Władze Portowców różnymi metodami próbowały zmotywować zawodników do lepszej gry. Obcinano pensje, nakładano kary finansowe, ale efektu to nie przyniosło. 30 października zdymisjonowano Macieja Skorżę, zespół przejął Rafał Janas. Efektu w postaci wygranych to jednak nie przyniosło. 6 listopada drużynę przejął Kosta Runjaić. Szkoleniowiec sprowadzony z Niemiec także cudu nie dokonał. Pogoń dalej przegrywa i coraz bardziej dołuje. W Szczecinie liczą, że przełamanie przyjdzie z Piastem.
– Z pewnością będzie to inny mecz, niż w Krakowie. Oczywiście zagramy o zwycięstwo. Mogę powiedzieć, że zobaczymy inny zespół, choć nie mogę zdradzić jak będzie wyglądał nasz skład. Przeciwnik prawdopodobnie będzie cofnięty. Dlatego musimy zagrać kreatywnie i odważnie. Nie możemy również zapominać o konsekwentnej grze w obronie – przekonuje Kosta Runjaić – trener Pogoni.
W Gliwicach zdają sobie dobrze sprawę z tego, że Portowcy liczą na przełamanie właśnie w meczu z Piastem.
– Pogoń jest w bardzo nieciekawej sytuacji. Wiedzą, że przyjeżdża do nich drużyna trzecia od końca w tabeli i pewnie myślą sobie – Jak nie z nimi, to z kim mamy wygrać? – Tyle tylko, że my przyjedziemy do nich z bardzo bojowym nastawieniem, pewni swoich możliwości i podbudowani ostatnim zwycięstwem. Co więcej, mamy świadomość, że ewentualna wygrana z Portowcami znacznie oddali nas od zagrożonego miejsca w tabeli. Jest więc, o co walczyć – tak ocenia sytuację Martin Konczkowski – obrońca Piasta.
– Musimy być przygotowani na twardy mecz z drużyną, która będzie bardzo zdeterminowana. My też nie jesteśmy w komfortowej sytuacji, a chcemy poprawić swoje miejsce w tabeli i z takim nastawieniem pojedziemy do Szczecina – przekonuje natomiast Waldemar Fornalik.
Oba zespoły przystąpią do tego meczu bez kilku ważnych zawodników. W zespole Piasta zabraknie Marcina Pietrowskiego. Wciąż nie w pełni sił jest Gerard Badia, choć niewykluczone, że Katalończyk znajdzie się w kkadrze meczowej.
W zespole Pogoni natomiast na pewno nie zobaczymy pauzujących za kartki: Kamila Drygasa i Cornela Rapy.
Waldemar Fornalik nie narzeka już jednak na braki kadrowe, a wręcz przeciwnie. W coraz lepszej dyspozycji sa jeszcze niedawni rekonwalescenci: Martin Bukata, Sasza Zivec i chwalony przez trenera za ostatni mecz Konstantin Vassiljev – Wbrew temu co pojawiło się w niektórych artykułach, ja uważam, że Kostia przeciwko Cracovii zagrał jednak z lepszych spotkań w tym sezonie, a na pewno stać go na jeszcze więcej – ocenia Estończyka szkoleniowiec Piasta.
Waldemar Fornalik będzie miał też „problem” przy wyborze napastnika na ten mecz. Po pauzie za kartki wraca Michal Papadoulos, wyzdrowiał też Josip Barisić. Formę strzelecką odnalazł Maciej Jankowski.
– Bierzemy pod uwagę strategię i pod tym kątem będziemy ustalać skład na to spotkanie – stwierdza Fornalik.
Sędziować ten mecz będzie Łukasz Szczech-Kobyłka z Pisza. Pomagać mu będą: Konrad Sapela i Kamil Wójcik. Arbitrem technicznym będzie natomiast Piotr Urban. Podczas meczu nie zostanie przeprowadzona próba live systemu VAR. Dla Łukasza Szczecha będzie to pierwsze spotkanie z udziałem drużyny Piasta w tym sezonie.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Dobre-MJ7 odnalazł formę strzelecka!!!!
Brednie jakich mało
Teraz po tej 1 bramce pora okrzyknąć ta fajtłape najlepszym napastnikiem ligi!!!!
Kriss, to tylko zdanie autora. Jak będzie zobaczymy. Mam nadzieję, że ktoś w końcu odnajdzie tę swoją armatę w piwnicy i wystrzeli. Może to być nawet Jankowski.
MJ7 raczej to nie grozi!
?
Odpalenie armaty!!
Bo jej nie ma!
Kriss tutaj nie krytykujemy jak ktoś przez pół sezonu gra padlinę.Zaraz zostaniesz nazwany pseudokibicem ma albo każą Ci schować twarz o kubła.A tak na poważnie to już z tym Barisicem to autora poniosło.To jest dopiero niewypał w ostatnich dwóch sezonach.
Ale walnie przyczynił się do wicemistrzostwa zdobywając 10 goli to ze od dwóch sezonów jest cieniem samego siebie nikt nie mógł przewidzieć. Bo taki Vranjes od początku jest niewypałem.
Racja seal.Dlatego napisałem o ostatnich dwóch sezonach.
Niewypał, zaraz niewypał. Ale jak raz wydupi to znów będziemy kopary zbierać. No może nie od razu, ale raz do roku i z kija wystrzeli
Oby to nie był kolejny mecz w którym przeciwnik się przełamuje. Oby.