Musimy być przygotowani na twardy mecz – Waldemar Fornalik

Po zwycięstwie nad Cracovią Piast opuścił strefę spadkową, ale aby szybko tam nie wrócić, musi zdobyć punkty, najlepiej trzy w kolejnym meczu.

Szansa ku temu będzie duża, bo gliwiczanie zmierzą się z czerwoną latarnią Ekstraklasy – Pogonią Szczecin.

– Miejsce Pogoni i liczba zgromadzonych przez tę drużynę punktów, to może być złudne  – mówi Waldemar Fornalik. – W tych ostatnich, rozegranych spotkaniach  szczecinianie stworzyli sobie sporo sytuacji do zdobycia bramek. Nawet  w ostatnim meczu, grając w osłabieniu przeciwko Wiśle Kraków pokazali się z dobrej strony – przestrzega jeszcze trener Piasta.

Portowcy, choć na koncie mają ledwie 9 punktów na pewno jeszcze będą walczyć o to, by odbić się od dna

– Musimy być przygotowani na twardy mecz z drużyną, która będzie bardzo zdeterminowana. My też nie jesteśmy w komfortowej sytuacji, a chcemy poprawić swoje miejsce w tabeli i z takim nastawieniem pojedziemy do Szczecina – przekonuje Fornalik.

W Szczecinie panuje ogromne rozczarowanie postawą Portowców. Doszło nawet do tego, że kibice chcieli pobić swoich zawodników.

– Cele i plany wyznaczane przed Pogonią przed sezonem były zupełnie inne. W składzie tej drużyny są zresztą odpowiedni ku temu zawodnicy. Na tę chwilę plany te zostały zweryfikowane. Zdaję sobie sprawę, co się w takich sytuacjach dzieje w głowach zawodników i wewnątrz drużyny, ale to są podrażnione ambicje – analizuje Waldemar Fornalik

Pojedynek z Pogonią  będzie ostatnim w tym roku starciem  z drużyną, która zajmuje jedno z ostatnich miejsc. Potem gliwiczanie będą już głównie mierzyć się z ekipami z czuba tabeli.

– Dopiero, ale też zarazem to już 17 kolejka. Z jednej strony tych spotkań jeszcze jest bardzo dużo, ale myślę, że do końca tej jesieni już się wyjaśni o co poszczególne drużyny w tym sezonie będą walczyć – przewiduje szkoleniowiec Piasta.

Liga mocno przyspieszy w końcówce roku, kiedy to mecze będą rozgrywane co trzy dni. Taki terminarz nie podoba się trenerowi drużyny z Okrzei

– Szkoda, że te ostatnie trzy kolejki, które odbędą się w odstępnie trzech dni nie zaplanowano na miesiące, kiedy będą lepsze boiska i lepsze warunki atmosferyczny. Ciężko jest zrozumieć, dlaczego te mecze maja być rozgrywane w grudniu, kiedy w Polsce z pogodą różnie bywa –  zauważa szkoleniowiec.

Wiadomo, że w sobotę jeszcze nie zobaczymy Marcina Pietrowskiego, który trenuje indywidualnie. Możliwy jest natomiast występ Badii – Decyzje podejmiemy w piątek. Na ten moment uchylam się od odpowiedzi na to pytanie – mówi trener gliwiczan.

W kadrze na mecz z Pogonią za to znajdzie się już Michal Papadopulos. Trenerzy będę jednak mieli zgryz, bo przeciwko Cracovii udany występ zaliczył Maciej Jankowski.

– Bierzemy pod uwagę strategię i pod tym kątem będziemy ustalać skład na to spotkanie – stwierdza Fornalik.

Pogoń w tym sezonie wygrał tylko dwa mecze. Jedną z drużyn, które pokonali Portowcy był Piast (2:1). Było to w drugiej kolejce spotkań.  Jeśli gliwiczanie zrewanżują się szczecinianom, to drużynie tej będzie już bardzo ciężko wydobyć się dna tabeli przed przerwą zimową. Niewątpliwie w sobotę czeka drużynę z Okrzei bardzo trudny pojedynek.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

 

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
seal

Remis biorę w ciemno Pogoń pozostanie na dnie i nie zdobędzie trzech pkt naszym kosztem. Portowców tak jak i nam zabrakło w kilku meczach szczęścia bo nie grali tak złe. Trzeba postawić autobus w polu karnym i nastawić się na kontry. Myślę ze Vasilijev swoimi precyzyjnymi podaniami stworzy dwie setki dla Papadupy.

Pręgierz

Nie zapominaj o Konczkowskim. No i nie drażnij mnie szczęściem, do tego są potrzebne umiejętności.

orion

Remis nie będzie zły.Pogon gra nieźle a nie wygrywa bo ma takich samych idiotów we władzach klubu jak my i gra bez ataku.Oby ta setka dla Papena była na głowę.To pewny gol.Nasi napastnicy inaczej nie strzelają.Ale z drugiej strony Pogoń gra na przełamanie bo od sierpnia nie wygrała.A wtedy w meczu z nami… wiadomo.

Pręgierz

Jestem rozdarty. Zdając sobie sprawę z realnej siły ataku mam jednak nadzieję na 3 punkty. Inaczej do końca sezonu nie będzie meczu o tzw. pietruszkę. I jeszcze jedno, niech Badia dochodzi do formy, po pogoni będzie bardziej potrzebny.

seal

Z tym Badia to dziwna sprawa. Miał pauzować dwa miesiące a już są cztery. Po zerwanych wiązadłach prędzej się wraca na boisko (Milik) Ostatnio na meczu z Craxa ktoś zapytał kiedy wraca to powiedział ze już może z Pogonią bedzie mógł zagrać ale go jeszcze boli.. obawiam się czy nie bedzie musiał przejść jakiegoś zabiegu bądź operacji.

Pręgierz

Tu jeszcze liczy się kasa na specjalistów. Nie porównuj dwóch światów.

seba87

Milik za szybko wrócił. Gdzieś to gadali że podświadomie chronił operowaną nogę i ciężar szedł bardziej na drugą i co się stało każdy wie. Noga ma być wyleczona na 100% inaczej może się to skończyć jak w przypadku żabola. W tym przypadku lepiej później, tym bardziej że cel jest utrzymanie a nie pierwsza ósemka. Niech wraca powoli żeby nie było że dostanie drugiej kontuzji akurat na przerwę i się nie przygotuję na wiosnę…