Piast zremisował na wyjeździe z AZS UŚ Katowice 2:2 i z takiego wyniku bardziej zadowoleni byli gospodarze. Klaudiusz Hirsch tym razem nie ukrywał, że jego podopieczni nie zagrali tak, jak tego oczekiwał, ale chwalił zawodników za to, że do końca walczyli o jak najlepszy wynik.
Krytyczny natomiast wobec siebie był Michał Widuch, który przyznał, że nie powinien skapitulować przy strzałach Tomasz Szczurka.
Paweł Machura – trener AZS UŚ Katowice:
Byliśmy dziś w obronie zorganizowani bardzo dobrze. Bramka dla Piasta to taki rykoszet. Troszkę zawiedziony jestem tym, że prowadząc 2:0 oddajemy inicjatywę przeciwnikowi. Mając taki wynik powinniśmy strzelić trzecią i czwartą bramkę. Zremisowaliśmy, ale wierzę, ze następnych meczach będzie tylko lepiej.
Prowadziliśmy 2:0, Piast specjalnie nam nie zagrażał do tej feralnej bramki na 1:2. Piłka została przechwycona w środku, dostałem w nogę, Mateusz został zupełnie zmylony. Piast dostał wiatr w żagle , a u nas wkradła się delikatna nerwowość. Myśmy się cofnęli, Piast wyrównał, myśmy się cofnęli, jeszcze gliwiczanie mieli szanse, aby wygrać. Skończyło się remisem, szanujemy ten punkt.
Klaudiusz Hirsch – trener Piasta:
Uważam, że nie był to do końca dobry mecz. Chciałbym pochwalić swoją drużynę, że przy stanie 0:2 potrafiliśmy się podnieść z tego marazmu i potrafiliśmy wywieźć z trudnego terenu chociaż jeden punkty. Na początku pierwszej połowy nasza olbrzymia przewaga powinna zostać udokumentowana bramką i wtedy grałoby się na łatwiej. A tak straciliśmy kuriozalną bramkę, a potem kolejną. Trzeba szukać pozytywów i tych dobrych momentów. Trzeba pochwalić drużynę z Katowic za grę w obronie, bo zagrali bardzo konsekwentnie.
Michał Widuch – Piast Gliwice; |
Żaden z tych strzałów nie miał prawa wpaść do bramki, obojętnie kto by to strzelał. Muszę to wziąć na klatę. Takich błędów nie można popełniać.
źródło: Biuro Prasowe AZS UŚ Katowice





















