O nie wykorzystanym rzucie karnym przez Michała Papadopulosa w meczu z Termalice pisano i mówiono tak dużo, ale nie wyjaśniono skąd wzięło się zamieszanie wokół tej sytuacji.
A chodzi o to, kto miał go wykonywać. Po tym jak Papadopulos nie wykorzystał jedenastki, komentujący to spotkanie dla TV powiedzieli, że miał strzelać Dziczek, ale uczynił to Papadopulos.
– Chciałem wykonywać rzut karny, czułem się pewnie, ale z ławki usłyszałem, że mam nie strzelać i oddałem piłkę Papenowi. Teraz – dopiero po meczu – wiem, że trener krzyczał, że ja mam uderzać – tak na gorąco skomentował to Dziczek. Okazuje się jednak, że jest jeszcze jedna wersja, przedstawiona na spotkaniu z dziennikarzami przed meczem z Cracovią.
– Chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości, kto miał ten rzut karny wykonywać. Po zejściu Marcina Pietrowskiego było wyznaczonych dwóch zawodników do jedenastki: Patryk Dziczek i Michał Papadopulos. Ja wskazałem na Michala. Taka była prawda. Nie wiem skąd wzięły się te spekulacja – stwierdza Waldemar Fornalik.
źroóło piast.gliwice.pl






















No i dla dobra ogólnego Smutny wziął to na klatę.