Po trzech meczach bez porażki, znów gliwiczanie musieli uznać wyższość przeciwnika – ulegając Bruk Bet Niecieczy 1:2
Wszystko, co ciekawe, działo się w tym spotkaniu w końcowych minutach. Najpierw rzut karny fatalnie zmarnował Michal Papadopulos, a kilka chwil później z jedenastu metrów trafił Łukasz Piątek i Bruk-Bet był na prowadzeniu. W doliczonym czasie gry Papadopulos się zrehabilitował i głową doprowadził do wyrównania. Nie był to jednak ostatni gol spotkania w Niecieczy, bo w ostatnich sekundach Bartosz Śpiączka przełamał swoją niemoc strzelecką, głową pokonał Dobrivoja Rusova i zapewnił Słonikom trzy punkty.
Zaloguj się
Zaloguj się, aby skomentować
0 Komentarze
Najstarsze





















