Wraca Hebert, Badia i Zivec jeszcze muszą czekać

Na ławce Piasta w meczu z Wisłą Płock zabrakło m.in. Heberta. Brazylijczyk nabawił  się urazu mięśnia i przez to nie był brany pod uwagę przy ustalania składu.

Waldemar Fornalik w dość eksperymentalny sposób ustawił obronę. W rolę stoperów wcielili się Pietrowski i Korun. Obaj grywali już na tej pozycji, ale nie razem. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie wyglądało to źle. Wisła nie stworzyła sobie zbyt wielu okazji.

Kontuzja Heberta nie jest groźna. Zawodnik liczy, że już na mecz z Termaliką będzie brany pod uwagę – Mój uraz to nic poważnego, nie ma powodów do niepokoju. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będę już mógł wystąpić – mówi Hebert w rozmowie z katowickim Sportem.

Pytanie tylko czy warto coś zmieniać. Po pierwsze jak Brazylijczyk gra, to Piast traci bramki. Po drugie musiałby trener Piasta znów na ławce posadzić Vranjesa, a ten w spotkaniu z Płockiem wypadł przyzwoicie.

Małe szanse są za to, aby w Termaliką zagrał Zivec. Zawodnik ma problemy z kolanem, trenuje indywidualnie. Opóźnia się także powrót Badii. Katalończyk cały czas przechodzi rehabilitację po operacji kolana i nie wiadomo, kiedy będzie mógł wejść w normalny trening i mecz. Trenerzy zwlekaja także z wprowadzeniem do gry Vassiljeva. Estończyk kilkakrotni już wracał po kontuzji, ale jak sie okazywało za wcześnie.

Do gry powrócił już Martin Bukata, co przełożyło się na wygraną gliwiczan w ostatnim meczu. Słowak zaliczył asystę i strzelił gola. „Buki” powrócił do gry po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej fatalna kontuzją. Przyznaje jednak, że nie jest łatwo mu poruszać się na boisku.

– Będzie jeszcze długo bolało, bo to taka nieprzyjemna kontuzja. W meczu jednak tego nie czuję, a mam nadzieję, że teraz z tygodnia na tydzień będzie pod tym względem tylko lepiej – zdradza zawodnik.

W Niecieczy nie zagra jeszcze Jakub Szmatuła, ale to będzie już koniec kary za czerwoną kartkę, która zobaczył w meczu z Górnikiem.  Będzie miał Waldemar Fornalik zgryz czy wstawić go z powrotem do bramki, gdyż Piast z Rusovem w składzie jeszcze nie przegrał meczu.

Po meczu z Termaliką Bruk Bet nastąpi kolejna dwutygodniowa przerwa na reprezentację na którą z niecierpliwością czeka Waldemar Fornalik.

– Dobrze, że jest przerwa, bo znowu będziemy mieli okazję dłużej popracować, odbyć więcej sesji treningowych oraz przećwiczyć elementy, która zawsze będą wymagały poprawy – przekonuje szkoleniowiec Piasta.

W tym sezonie tak się ułożyło, że przerwa nastąpi dokładnie po pierwszej rundzie. Mamy nadzieję, że gliwiczanie spędzą te dwa tygodnie na bezpiecznej lokacie.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: katowickisport.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze