W sobotę do Gliwic zawita Wisła Płock. Z tym zespołem kibicom Piasta kojarzą się same miłe chwile. To w listopadzie 2011 roku Piast pokonał płocczan na otwarcie nowego stadionu, a miało to miejsce po bardzo emocjonującym spotkaniu.
Co więcej gliwiczanie jeszcze z „Nafciarzami” nigdy nie przegrali. W sobotę jednak łatwo o punkty nie będzie. Wisła spisuje się w tym sezonie nadspodziewanie dobrze. Drużyna prowadzona przez Jerzego Brzęczka z 20 punkami zajmuje 5 miejsce w tabeli. Płocczanie mają na koncie 16 strzelonych i tyle samo straconych goli. Grają więc poprawnie zarówno w ofensywie jak i defensywie.
– Wisła w tych ostatnich meczach przede wszystkim punktowała, a więc pozycja w tabeli tej drużyny nie jest przypadkowa. Potrafią grać zarówno w ataku pozycyjnym, jak i wyprowadzać szybkie kontry. Będziemy tak starali się ustawić zespół, aby zniwelować atuty płocczan – ocenia przeciwnika Waldemar Fornalik.
Przewaga psychologiczna będzie po stronie gości. „Nafciarze” bowiem nie muszą koniecznie wygrać tego meczu. Ich wyjazdowy remis z pewnością usatysfakcjonuje. Piast natomiast remisami Ekstraklasy nie obroni.
– Oczywiście, że chcemy wygrać, bo punktów nie daje się za ładną, tylko skuteczną grę. Z remisu w Lubinie z przebiegu meczu należy być zadowolonym, ale zarówno w tym spotkaniu jak i przeciwko Sandecji mogliśmy uniknąć straty bramek i wygrać te spotkania zaznacza Fornalik.
Jak pokazały jednak te dwa ostatnie spotkania, strzelenie nawet dwóch goli może nie wystarczyć, aby wygrać mecz.
– Musimy być bardziej skuteczni. Mam tu na myśli nie tylko atak, ale też obronę, bo umówmy się – takich bramek jak w Lubinie nie powinniśmy tracić. Szczególnie ten pierwszy gol. To był stały fragmenty gry, element który ćwiczymy się na treningach. Jak widać jednak jeszcze za mało – przyznaje trener Piasta.
Wisła ma atut w postaci szybkich skrzydeł. Szczególnie groźny jest Konrad Michalak. Młodzieżowy reprezentant Polski jest nie do zatrzymania czasem dla bocznych obrońców. Od kiedy dołączył do drużyny, a miało to miejsce dopiero w sierpniu – Wisła wygrała 4 z 6 spotkań.
– Złapaliśmy bardzo dobrą serię. Nieźle gramy też jako drużyna. Wszyscy na to ciężko pracują. Świetną robotę wykonuje cały sztab szkoleniowy. A te statystyki ze mną? Fajne, że takie są, ale to tylko cyferki. Najważniejsze jest to, żebyśmy cały czas regularnie punktowali w Ekstraklasie – wyjaśnia Michalak.
Waldemar Fornalik nie będzie mógł skorzystać z wszystkich zawodników. Na ten mecz wypada aż czwórka graczy, którzy mogliby dużo wnieść do zespołu. Są to Gerard Badia, Hebert, Konstantin Vassiljev i Zivec. Całą czwórka za wyjątkiem Heberta nie wróci do gry przed przerwą na reprezentację. Do braków kadrowych zdążyli się już jednak wszyscy przyzwyczaić.
W zespole Wisły nie zagra natomiast Igor Łasicki. Były młodzieżowy reprezentant Polski w poniedziałkowym meczu ze Śląskiem Wrocław zobaczył czwartą żółtą kartkę w tym sezonie i czeka go przymusowa pauza. O miejsce zwolnione przez niego walczy dwóch zawodników: Alan Uryga i Bartłomiej Sielewski.
Bezstronnie za to powinni być sędziowie. Mecz ten bowiem poprowadzi trójka arbitrów z Japonii. Polski Związek Piłki Nożnej zadecydował, że sędzią sobotniego meczu pomiędzy Piastem Gliwice a Wisłą Płock będzie Yusuke Araki, a pomagać mu będą Toshiyuki Nagi i Toshiyuki Tanaka. Przed tygodniem trójka ta rozstrzygała sporne sytuacje w meczu Sandecji Nowy Sącz z Cracovią, który zakończył się remisem 1:1.
Opracowanie: piast.gliwice.pl





















