Gramy dalej – Klaudiusz Hirsch.

Już w piątek futsalowa drużyna Piasta rozegra swój piąty w tym sezonie mecz. Gliwiczanie w hali przy ul Jasnej 31 podejmować będą MKF Solne Miasto Wieliczka. Początek spotkania – godz. 20:00.

Niewątpliwie dla trenera Klaudiusza Hirscha  w tych ostatnich dwóch dniach, najważniejszym sprawą było jak najszybsze wyrzucenie  z głów zawodników tego, co wydarzyło się w minioną sobotę w Toruniu, gdzie Piast musiał uznać wyższość trzeciej drużyny minionego sezonu – ulegając 0:4.

– Jechaliśmy do Torunia z myślą, by powalczyć, ale już w pierwszej połowie było widać, że to nie jest nasz mecz. Wydawało się, że po przerwie będzie lepiej, jednak przytrafił nam się błąd, który nie powinien nam się przydarzyć. Otwarcie wyniku spowodowało, że mentalnie siedliśmy i do końca już to spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy. My jesteśmy na początku naszej drogi, pracujemy dalej – tak ocenił to nieudane spotkanie trener Piasta.

Po zwycięstwach jest radość i gratulacje, ale paradoksalnie to po porażkach trener ma więcej materiału do analizy i wiedzy nad czym jeszcze trzeba pracować.

– Musimy poprawić wszystko – przyznaje Klaudiusz Hirsch – To nie jest tak, że będziemy z automatu grali, to co chcemy – już i teraz. W Toruniu okazało się, że jeszcze wiele nam brakuje. Być może na wynik miało wpływ  to, że pojechaliśmy w dniu meczu, ale to była moja decyzja. Nie wyglądaliśmy bowiem tak dobrze motorycznie, jak w poprzednich spotkaniach, co uważam jest naszą mocną stroną – przyznaje szkoleniowiec.

Wniosek jest więc taki, że co nas nie zabije, to wzmocni.

– Gramy dalej, ta pierwsza runda jest takim przetarciem dla zespołu. Jak rozegramy mecze ze wszystkimi drużynami, to będziemy mogli powiedzieć coś więcej, na co nas tak naprawdę w tym sezonie  stać – podkreśla Klaudiusz Hirsch.

Mieliśmy długi okres przygotowawczy. Rozegraliśmy sporo sparingów. Wyglądało to naprawdę dobrze, podobnie jak pierwsze dwa mecze w naszym wykonaniu.  Nie możemy więc  teraz zwieszać głów> jestem przekonany, że w Toruniu jeszcze wiele drużyn potraci punkty. My musimy natomiast grać swoje i punktową w następnych meczach – przekonuje  Marek Bugański

A Piasta z pewnością stać  na lepszą grę, co pokazały choćby pierwsze trzy mecze. Gliwiczanie wygrali dwa początkowe spotkania nie tracąc bramki, bliscy byli też urwania punktów Gattcie na jej terenie. U siebie będą z pewnością groźni dla każdego.

źródło: Piast Gliwice – Futsal
Foto: FC Toruń

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze