Joel Valencia był jednym z wyróżniających się zawodników Piasta w meczu z Zagłębiem. Ekwadorczyk z hiszpańskim paszportem szalał po lewym skrzydle, próbował dogrywać piłki, a w 90 minucie zdobył swojego pierwszego gola w barwach Piasta.
Bramka cenna, bo dała gliwiczanom punkt , który wprawdzie nie poprawia specjalnie sytuacji gliwiczan w tabeli, ale na pewno buduje wiarę w to, że wkrótce Piast zacznie wygrywać.
– Zagraliśmy bardzo dobrze pierwszą połowę. Druga też nie była dobra w naszym wykonaniu. Cieszymy się z punktu, bo każdy jest nam bardzo potrzebny. Najważniejsze jednak, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Jestem przekonany, że z taką grą wkrótce przyjdą też zwycięstwa – ocenia mecz z Lubinem Joel Valencia.
Piast po raz drugi z rzędu uratował punkt w ostatnich sekundach spotkania. Gliwiczanie przestali więc tracić bramki w ostatnim kwadransie, a sami zaczęli je strzelać.
Tylko walką do końca można zdobywać punkty i wygrywać. To była stuprocentowa sytuacja. Piłka spadła mi pod nogi, musiałem to wykorzystać – opisuje Ekwadorczyk.
Foto: zagłebie.com






















Dziękuję Joel