Interesowało nas tylko zwycięstwo – Michal Papadopulos

W meczu z Sandecją – Piast zdobył pierwszy punkt od  26 sierpnia, kiedy to pokonał na wyjeździe Jagiellonię Białystok. Ten remis nie ucieszył jednak zbytnio podopiecznych Waldemara Fornalika.    

– Interesowało nas tylko zwycięstwo, więc ten wynik należy traktować jako stratę dwóch punktów – przyznaje Michal Papadopulos.

W meczu tym jednak wydarzyło się kilka rzeczy, które można traktować jak światełko w tunelu. Piast stworzył sobie kilka stuprocentowych sytuacji,= i doprowadził do wyrównania w doliczonym czasie gry.

– Miejmy nadzieję, że ta bramka będzie przełomowa, bo wreszcie odwróciliśmy wynik w ostatnich minutach, a w poprzednich spotkaniach właśnie w tym okresie gry najczęściej traciliśmy bramki. Mam nadzieję, że mentalnie nam to pomoże – stwierdza „Papen”.

Wynik tego pojedynku otworzyli gospodarze, ale kolejne dwa gole strzelili goście. Dopiero szalony pościg i efektowny strzał Mateusza Maka dał niebiesko-czerwonym remis.

– To nie był zły mecz w naszym wykonaniu. Walczyliśmy, u wszystkich było widać taką chęć na wygraną.  Pierwsza  bramka dla gości była trochę przypadkowa, piłka odbiła się pod poprzeczki i przekroczyła linię, a mogło pójść w druga stronę –  tego szczęścia ciągle nam brakuje – kiwa głową Słowak.

Przy pierwszej bramce dla Sandecji sędzia musiał się posiłkować systemem VAR, gdy boczny arbiter nie sygnalizował, że piłka przekroczyła linię bramkową. Wcześniej jednak w polu karnym ciągnięty za koszulkę był Sedlar, ale pan Jarosław Przybył nie skorzystał z  VARu.

– Nie do mnie należy ocena pracy sędziów, ale to trochę dziwne, że w przypadku gola dla Sandecji sędzia bez wahania sięga po VAR, ale jak był masz zawodnik pociągany za koszulkę w polu karnym, to arbiter nie skorzystał z tej możliwości – zastawia się Czech.

Nie byłoby jednak tych dywagacji, gdyby Jankowski i Papadopulosem wykorzystali sytuacje sam na sam, które mieli w tym meczu,

– Zgadza się. „Jankes” miał okazję na 2:0, ja na 2:1. Świetnie zachował się w obu tych przypadkach Gliwa. Od napastników wymaga się bramek, musimy więc posypać głowy popiołem. My jesteśmy od tego, aby strzelać te bramki i pomóc drużynie, a w tym meczu tego nie zrobiliśmy – przyznaje szczerze napastnik.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu, to Piast w końcówce zdominował rywala i już w doliczonym czasie gry zdobył gola. Czy to znak, że sił starcza już na 90 minut?

– W tych poprzednich meczach czasem było tak, że się bardzo chciało, a nic nie dało się zrobić. Teraz tych sił nam nie zabrakło – stwierdza Michal Papadopulos.

Źródło: piast.gliwice.pl

 

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Ciekawe!!!!
To o czym myślałeś strzelając będąc sam na sam z bramkarzem??

darekp

Myślał jak go pokonać. Nigdy w piłkę nie grałeś?

KrissKopernik

To lepiej niech nie myśli!!!!!!
Może wtedy będzie skuteczniejszy!!!

Pręgierz

Powinien muśleć w którą stronę skierować piłkę, do diabła!

olia

? Zgadza się. ?Jankes? miał okazję na 2:0, ja na 2:1. Świetnie zachował się w obu tych przypadkach Gliwa. Od napastników wymaga się bramek, musimy więc posypać głowy popiołem. My jesteśmy od tego, aby strzelać te bramki i pomóc drużynie, a w tym meczu tego nie zrobiliśmy ? przyznaje szczerze napastnik.

Ależ to oczywista oczywistość. Banały, od których powoli mnie mdli. Ile jeszcze razy będziemy tego słuchali??czy oni naprawdę nie mogą nic innego powiedzieć?

orion

Obaj powinni być już odsunięci.W ich miejsce Gojko i Mak.Gorzej nie będzie na pewno.

seal

Ludzie zluzujcie tez nie przepadam za Jankowskim ale nie obarczam go za to ze nie wykorzystał sytuacji sama na sam z bramkarzem przecież to nie Lewy. Świetnie odebrał piłkę tylko zabrakło skuteczności. Popatrzcie taki Swierczok z Górnikiem tez miał świetna sytuacje i jej ńie wykorzystał ale miał jeszcze kilka innych z których potrafił strzelić. Może nasi za mało stwarzają takich sytuacji by wygrywać mecze. Przydałby się nam taki Wilczek…

orion

Wybacz ale gdybyśmy byli Zaglebiem z 20 pkt to by nas było stać na takie marnotrawstwo.Tymczasem jesteśmy w dupie i jutro możemy być ostatni w tabeli.Ile ta indolencja w ataku już trwa?Nie masz tego dosyc?Przecież my się nie utrzymamy w taki sposób.Serio z takim atakiem to z kim chcesz wygrać?Chyba że przypadkiem jak w Białymstoku.

KrissKopernik

Jankwskiemu MJ7 już dziękujemy
Ciekawe czy gdyby tyle szans otrzymał Angileski albo Kraku nie mielibyśmy tych punktów więcej?!

antopol

Specjalnie, wczoraj czekałem na to, co do powiedzenia będzie miał pan Sławek z C+, I oto co usłyszałem: W przypadku faulu na Sedlarze nie zadziałał prawidłowo system VAR. Powinien być rzut karny dla Piasta i czerwona kartka dla obrońcy Sandecji.
Uważajcie: Nie zadziałał system. Czymże jest ów system? Ano ten system to dwóch ślepych patafianów siedzących w kabinie, mających możliwość zasygnalizowania głównemu, że tam był karny. Ale tego nie zrobili.
Reasumując, w ostatnich dwóch meczach sędziowie zabrali Piastowi 4 pkt.

lolo

antopol… masz racje.
Za VARem siedzi dwoch slepcow, ktorzy maja wspomagac pozostalych 3-ch slepcow biegajacych po murawie. Ilu by ich nie biegalo po murawie i ilu by nie siedzialo przed kamerami, to oni i tak beda go..no widziec.