Mecz w Gliwicach był ciekawy i przyniósł wiele emocji. Najpierw prowadzili gospodarze po golu Aleksandra Sedlara, a później na czoło wyszli zawodnicy Sandecji po trafieniach Mateusza Cetnarskiego i Filipa Piszczka.
Wynik spotkania na 2:2 ustalił już w doliczonym czasie gry Mateusz Mak. Była tez kontrowersja w której sędzia nie skorzystał z systemu VAR. W 3 min w polu karnym faulowany był Sedlar, ale żaden z arbitrów nie zareagował. Zobacz skrót meczu (TUTAJ)






















Co za dupa z tego Jankowskiego , co za dupa , szkoda słów.
Jankes to największe drewno w Piaście !!!
Co robili sędzia główny Prsybył oraz sędziowie VAR Frankowski i Gil w sytuacji gdy Sedlar był łapany za koszulkę w polu karnym? Przecież było to już widać przy pierwszej powtórce telewizyjnej.
Taki VAR, w którym stronniczo wybiera się sytuacje do analizy jest jeszcze gorszy niż jakby nie było go wcale.