To jest „Kino-Oko” – Jakub Szmatuła po meczu z Górnikiem

Pod względem sportowym derby nie były wielkim widowiskiem. Piast zagrał tak, jak przewidywano. Gliwiczanie przede wszystkim nie chcieli stracić bramki, próbowali też wyprowadzać kontrataki i przerzucać ciężar gry na połowę rywala.

Plan był realizowany do 80 minuty, kiedy w podbramkowym zamieszaniu w polu karnym przewrócił się Igor Angula. Sędzia wskazał na 11 metr na co bardzo energicznie zareagowali zawodnicy Piasta . W kierunku arbitra ruszył m.in. Jakub Szmatuła, który zdaniem sędziaego przekroczył granicę protestu za co zobaczył czerwona kartkę.

– Trzeba użyć dosadnych słów. Najpierw jednak muszę przeprosić pana sędziego, bo poniosło mnie i nerwy puściły, gdy go dotknąłem, ale za to, co on nam zrobił, powinien przeprosić całą drużynę Piasta. To jest „Kino-Oko”. Niech się później nikt nie dziwi, że są nerwy, bo sami do tego doprowadzają sędziowie. Są derby, jest zacięty mecz na remis, a arbiter daje takiego karnego! – grzmiał po meczu Jakub Szmatuła

Jak pokazały powtórki, karny był z kapelusza. Napastnik Górnika po prostu symulował faul, bo będący za nim Konczkowski nawet go nie dotknął.

– Nie było żadnego faulu – podkreśla Szmatuła – Angulo potknął się chyba o ziemię, bo nasz obrońca na pewno go nie dotknął. Pierwsza myśl była taka, że idzie z żółtą kartką do napastnika Górnika, za symulowanie, a on podyktował rzut karny przeciwko nam. Nie wiem czy to sędzia liniowy wpłynął na głównego, ale widać jak się naradzają i jakie są tego efekty – dodaje bramkarz Piasta

Pretensje zawodników Piasta były więc uzasadnione. Arbiter zdania jednak nie zmienił.

– Jestem kapitanem i po prostu chciałem go lekko odsunąć, a nawet ochronić, aby reszta chłopaków przypadkiem go nie dotknęli., bo widziałem że byli bardzo wzburzeni. Nie uderzyłem go, nic mu nie powiedziałem i nie przeklinałem. On odebrał to tak, że naruszyłem jego cielesność. Gdybym to zrobił zbyt mocno, to po odepchnięciu by się chyba przewrócił? Nic takiego nie miało miejsca – opisuje całą sytuację Szmatuła.

W piłkarskiej centrali doskonale wiedzieli, że będzie to mecz na przysłowiowe. Nie zdecydowano jednak na istalacje podczas tego spotkania systemu VAR

Uważam, że VAR powinien być w każdym meczu. Przynajmniej nie było by takich sytuacji i tylu nerwów. Dostałbym żółtą kartkę za doskoczenie do arbitra i tyle. Gramy o życie i takie coś. Idzie nam, jak idzie, a jeszcze jeszcze w dodatku robią nam pod górkę – podsumowuje Szmatuła.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
lolo

Brawa dla Kuby! To jest postawa godna kapitana zespolu!
Walczyl o swoje.
Walczyl o nasze.
Walczyl o dobro druzyny.
To nic, ze zostal ukarany czerwona kartka. Nieslusznie. To co?
Kapitan nie moze protestowac? Nie moze dyskutowac z sedzi, gdy ten wypacza wynik meczu.
Nie zgadzam sie z decyzja sedziego. Swoja droga, jak pzpn mogl zynaczyc takiego szmaciarza z bytomia na mecz derbowy! Przeciez wiadomo, ze za kims chcac nie chcac bedzie musial komus kibicowac.
Kuba, szkoda ze sedziemu nie przypier…