To już nie jest zły sen, ale koszmar z najczarniejszej nocy. Piast przegrał 1:2 z pierwszoligowym Chrobrym Głogów i odpadł z dalszych rozgrywek Pucharu Polski. Była to czwarta z rzędu porażka gliwiczan.
Waldemar Fornalik zapowiedział, że w meczu tym będzie chciał zrobić generalny przegląd kadry i wystawi tych zawodników, których nie miał okazji oglądać czy to na żywo, czy w telewizji. Nie zmianie to jednak faktu, że nawet zmiennicy powinni ograć głogowian, bo to przecież są zawodnicy kontraktowani do ekstraklasowego klubu, a Chrobry to wprawdzie solidny zespół, ale tylko pierwszoligowy.
Gliwiczanie zaczęli ambitnie i już w 3 min Angielski próbował uderzać, ale został zablokowany. Chwile później gliwiczanie popełnili błąd znany z ekstraklasowych boisk, czyli nadziali się na kontrę po której Szczepaniak tylko sobie znanym sposobem trafił w słupek. Zaraz potem sytuacji sam na sam nie wykorzystał Angielski, lepszy okazał się Gospodinow. W dalszej części spotkanie to było prowadzone w dość szybkim tempie i mogło podobać się kibicom. W 26 minucie spróbował po raz trzeci, tym razem posyłając piłkę tuż obok słupka. Zaraz potem, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, najlepiej w polu karnym skoczył Jankowski, strzałem głową umieszczając piłkę w bramce. Wydawało się, że od tego momentu już goście będą grać spokojniej i kontrolować przebieg wydarzeń. Bramka jednak rozjuszyła miejscowych, którzy zaatakowali z siłą huraganu, spychając Piasta do obrony. Jeszcze w 38 min Kaczmarek nie wykorzystał setki, ale w 42 minucie z rzutu wolnego precyzyjnie, przy słupku uderzył Mateusz Machaj doprowadzając do wyrównania.
Po pierwszej połowie jeszcze można by powiedzieć, że gliwiczanie grali nieźle, ale po przerwie tylko przez 10 minut dorównywali gospodarzom. Być może, gdyby piłka po świetnym strzale Vranjesa wpadła do bramki, a nie trafiła w słupek, to spotkanie to potoczyłoby się inaczej. Tymczasem jednak z każdą, kolejną minutą rosłą presja i przewaga głogowian. W zasadzie kwestią czas był, kiedy padnie gol dla gospodarzy. Kilkakrotnie chwilę tę oddalał Rusov, który zachowywał się przytomnie na przedpolu i też popisał się raz dobrym refleksem, przenosząc nad poprzeczką piłkę po strzale Machalskiego. W końcu jednak w 68 minucie Przemysław Stolc dograł piłkę na długi słupek, a tam spod opieki obrońców uwolnił się Kaczmarek, który po koźle trafia głową do bramki Piasta. Waldemar Fornalik jeszcze próbował odmienić losy tego meczu, rzucając do boju najpierw Gojko, a potem Valencię, ale nic to nie dało. Piast przegrał 1:2 i pożegnał się z Pucharem Polski już w drugiej rundzie tych rozgrywek.
26 września 2017, 18:00 – Głogów (stadion GOS)
Chrobry Głogów 2-1 Piast Gliwice
Bramki: Mateusz Machaj 42, Konrad Kaczmarek 67 – Maciej Jankowski 26
Chrobry: 27. Anatoli Gospodinow – 32. Przemysław Stolc, 42. Seweryn Michalski, 3. Michał Michalec, 8. Karol Danielak – 2. Łukasz Szczepaniak, 10. Marcel Gąsior, 16. Robert Mandrysz, 89. Mateusz Machaj (90, 14. Michał Borecki), 77. Serhij Napołow (60, 9. Bartosz Machaj) – 26. Konrad Kaczmarek (87, 99. Damian Kowalczyk).
Trener: Grzegorz Niciński
Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 5. Marcin Pietrowski, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 15. Adam Mójta – 11. Aleksander Jagiełło (68, 3. Denis Gojko), 16. Patryk Dziczek, 23. Stojan Vranješ, 7. Maciej Jankowski, 12. Saša Živec (79, 17. Joel Valencia) – 10. Karol Angielski (57, 18. Łukasz Krakowczyk).
trener: Waldemar Fornalik
żółta kartka: Stolc.
sędziował: Paweł Pskit (Łódź).
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Panu Fornalikowi gratuluje przeglądu kadry oraz wyniki!!!
Za DW tych ostatnich 2 porażek by nie było!
Nie oglądałem. Postanowiłem sobie oszczędzić nerwów. Przez skórę czuję, że w Zabrzu będzie więcej niż 5.
José Mourinho zrezygnował z funkcji Trenera Manchesteru UND i w meczu z Górnikiem zadebiutuje w Piaście !!
Niech raz zagrają przy pustych trybunach, może coś do nich dotrze
Za świetną pracę dziękujmy radzie nadzorczej , mieliśmy dobrych graczy , trenerów , pieniądze i sodówka uderzyła komuś do głowy .
To ze odpuscili Vacka mozna zrozumiec, ale odpuszczenie Nespora jest niewybaczalne. Skonczylismy sezon wice z zyskiem, a rozjeb*no druzyne doprowadzajac do tego ze sam trener podziekowal. Od tego wszystko sie zaczelo…
W niedzielę jadę na spacer do lasu.Wyluzuje się trochę .Mam tego gówna dość .Meczu nie oglądam bo ci piłkarze są dla mnie skończeni.Wszystko ma swoje granice.Nie będę się denerwował i oglądał jak nas upokarzają.Oni by nie wygrali dziś nawet z Eskimosami.
Byle do zimy. Rozwiązać kontrakty ze wszystkimi emerytami i bezproduktywnymi zawodnikami. Doprowadzic do wywalenie RN. Zatrudnic ludzi kompetentnych ktorzy w porozumieniu z miastem zaczna budowac silny klub. Innej rady nie ma. Granie bez celu w ekstraklasie nie ma zadnego sensu.
Jak to szło? „Drugiej ligi nadszedł czas…”. Masakra, zamiast wzmacniać to osłabiamy, zamiast atakować, to my sobie podajemy, zamiast zbierać punkty, to my je rozdajemy. Tak mogę wymieniać dalej, ale przecież tego nikt nie czyta, a zarząd ma gdzieś wyniki. Przykro to się ogląda.
Panowie piłkarze, przegraliście ostatnią szansę, aby w tym sezonie coś osiągnąć. Nawet będąc w słabszej dyspozycji na tej jeden mecz chyba można się zmobilizować i wygrać ze znacznie niżej notowanym rywalem.
Ktos powie, ze wazna jest liga, a nie puchar. Ale ilez mozna tak do tego podchodzic. Kazde rozgrywki sa wazne. To jest najkrotsza droga do tego by zaistniec i zdobyc trofeum, jakiego Piast w swojej histroii nigdy nie zdobyl. W obecnej sytuacji, gdy w lidze nie idzie, kibic zlorzecza, taki mecz i wyniki w tych rozgrywkach moglyby lekko oslodzic runde jesienna. Ale co tam przegrywamy 1-ligowcem, co jednozancznie daje informacje, gdzie jest nasze miejsce.