Ojrzyński jeszcze nigdy nie ograł Fornalika. Piast – Arka, zapowiedź

Wydarzeniem piłkarskim na Śląsku,  przynajmniej w sensie medialnym była zmiana na stanowisku trenera Piasta. Jak już wszyscy wiedzą Dariusza Wdowczyka zastąpił Waldemara Fornalik.

Nie wszyscy jednak z pewnością wiedzą, że 10 lat temu, a dokładnie w październiku 2007 roku Arka Gdynia przyczyniła się do zwolnienia Waldemara Fornalika z Polonii Warszawa. Wówczas jego miejsce zajął Dariusz Wdowczyk. Teraz w Piaście Gliwice dokonała się zmiana odwrotna.

To tylko jeden ze smaczków tego  meczu. Drugi to taki, że obecny szkoleniowiec Arka – Leszek Ojrzyński jeszcze nigdy nie ograł Waldemara Fornalika, bez względu jaką drużynę prowadził.

W sytuacji jednak, jaka ma miejsce wydaje się, że więcej atutów jest po stronie szkoleniowca Arki. Leszek Ojrzyński przygotowywał drużynę do tego sezonu, której idzie trochę lepiej niż w poprzedniej edycji. Gdynianie w 9 meczach zgromadzili 11 punktów, co wielkim wyczynem nie jest, ale daje bezpieczną, 11 lokatę i bezpośredni kontakt z grupą mistrzowską. W poprzedniej kolejce Arka u siebie zremisowała z Zagłębiem Lubin 1:1, a tydzień wcześniej ograła Wisłę Kraków 3:1, a więc zespół, który pokonał w miniony poniedziałek Piasta 2:0.

Gdynianie grali jednak dodatkowy mecz. We wtorek zmierzyli się w Pucharze Polski z Podbeskidziem Bielsko Biała, wygrywając, ale dopiero po dogrywce 2:1. Leszek Ojrzyński postanowił jednak nie wracać ze swoimi podopiecznymi na wybrzeże,  tylko pozostał na południu Polski, tu przygotowując się do meczu z Piastem.

Waldemar Fornalik miał mało czasu, aby przygotować drużynę do tego spotkania, bo przejął zespół w środę. Z drugiej strony były selekcjoner reprezentacji Polski prawdopodobnie spodziewał się tej nominacji obserwując grę i wyniki Piasta pod wodzą Wdowczyk. Niewątpliwie Fornalik diagnozę postawił właściwą. Pytanie więc brzmi, czy uda mi się mentalnie ustawić zespół do piątkowego starcia.

W piątkowym meczu nie będzie mógł zagrać Patryk Dziczek, który pauzuje za cztery żółte kartki. Wciąż kontuzjowany jest Gerard Badia i nie wiadomo, czy trener zdecyduje się zaryzykować już wprowadzając Martina Bukatę.

Leszek Ojrzyński ma komfortową sytuację. Mógł sobie nawet na to pozwolić, aby do Gdyni odesłać sześciu piłkarzy, bo jeszcze mu zostało 20 w kadrze.

Piątkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00. Pogoda nie dopisuje, ale mamy nadzieję, że debiut Waldemara Fornalika roli trenera Piasta będzie zwycięski.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze