Czy Dariusz Wdowczyk może spać spokojnie?

Czy Dariusz Wdowczyk może spać spokojnie?  To pytanie w zasadzie retoryczne. Po dwóch kolejnych już  w tym sezonie porażkach, Piast bowiem  znów znalazł się blisko strefy spadkowej, a w  zasadzie nie jest w niej, tylko dlatego, że  również poległy Cracovia i Termalika.

Przegląd Sportowy sugeruje, że dni trenera Wdowczyka przy Okrzei są policzone, choć decyzja jeszcze nie zapadła. Według portalu w klubie nie ma już obrońców szkoleniowca, a sam trener cały czas pracuje na to, by  przestać być lubiany nawet wśród zawodników, głównie za ich publiczną krytykę. Po meczu z Wisłą – Dariusz Wdowczyk zasugerował, że w drużynie nie ma nawet pół napastnika, choć sam jeszcze niedawno przekonywał, że ma ich pięciu.

Ci, co uważanie obserwują sytuację w klubie, wiedzą doskonale, że na wiele rzeczy, w tym transfery – Wdowczyk wpływu nie miał. Dobitnym przykładem jest tu Valencja. Na jednym ze spotkań z dziennikarzami trener przyznał, że Ekwadorczyka przed przyjściem do Piasta oglądał na komputerze, ale to nie jedyny problem

W ciągu ostatnich 13 miesięcy drużynę prowadziło trzech szkoleniowców, klubem zarządzało czterech prezesów, a jeszcze doszedł do tego dyrektor sportowy z fantazją sprowadzania zawodników nieznanych, ale perspektywicznych. Wdowczyk dostał więc grupę kandydatów  na piłkarzy (za wyjątkiem Vassiljeva) w tym większość z zagranicy z których miał w ciągu  kilku miesięcy zrobić drużynę, która ma się bić o grupę mistrzowską.

Nie trzeba być ekspertem od futbolu, aby wiedzieć, że nie ma takiej możliwości. Zespół, który ma odnosić sukcesy, buduje się latami, chyba że ma się farta i  pozyska się  takich grajków jak: Vacek i Nespor, którzy rozegrają sezon życia.   W tym sezonie takowych jednak nie ma. Na dodatek trener ma mocno pod górkę z przyczyn niezależnych od niego. Przede wszystkim to kontuzja Badii. To świetna gra Katalończyka  w poprzednim sezonie uratowała Piasta przed spadkiem z Ekstraklasy. Teraz ewidentnie w zespole brak lidera, zawodnika z charakterem, który by na boisku pociągnął drużynę. Wydawało by się, ze może być nim Vassiljev, ale jakoś Estończykowi to nie wychodzi. To są argumenty za tym, aby dać Wdowczykowie więcej czasu i możliwość zbudowania  drużyny według jego koncepcji.

Przeciwko niemu są wyniki i częste rotacje w składzie i ustawieniu. Nawet w tych wygranych meczach widać było dużo przypadku i chaosu w grze. Coraz więcej wątpliwości budzi też fizyczne przygotowanie drużyny do sezonu. Pytany o to Wdowczyk – zawsze twierdzi, że zawodnicy mają dość sił na to, by grać przez pełne 90 minut, ale w takim razie dlaczego najwięcej błędów przydarza się im w końcówkach spotkań?

W najbliższych dniach, a może nawet godzinach będzie nerwowo przy Okrzei. Decyzja o zwolnieniu trenera, to nie tylko wymiana szkoleniowca na innego, co akurat nie jest problemem, ale też konieczność płacenia mu pensji do końca kontraktu lub do znalezienia przez niego innego klubu, a Piast ma jeszcze na głowie problem finansowy z Radoslavem Latałem.

Na liście kandydatów do pracy przy Okrzei są m.in. Waldemar Fornalik i Maciej Bartoszek, ale znając fantazje działaczy z Okrzei, nie jest wykluczone, że zaskoczą kibiców, może jakimś zagranicznym trenerem…

Opracowanie: piast.gliwice.pl

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Znając fantazje tej posranej RN proponuje swoją skromną osobę jako kandydata na trenera.Znam się na piłce a z tego co widzę przy tych władzach w klubie trenerem może być byle kto.I tak nic nie osiągnie bo te durnie wszystko zepsują.

Baz

Od czasów od kiedy Piast wrócił do EX to nie trenerzy byli problemem. Problemem zawsze byli ludzie w zarządzie. To oni podcinają skrzydła trenerom, piłkarzom i kibicom. Stabilny klub i jego budżet powiadają. Jaki stabilny jak za niedługo nie będzie czego zbierać. Ile razy pisałem, że trzeba iść i zademonstrować swoje niezadowolenie na ul. Zwycięstwa? Pisanie nic nie da.

darekp

z cały szazunkim ciebi lubię, ale poszedkłes po pandzie

nokoments

Wow, wreszcie w miarę rzetelny i obiektywny artykuł (oczywiście pełen ortografów, ale do tego już przywykliśmy 🙂 ).

Zanim Wdowczyka chciałbym się zapytać zwolenników tego ruchu – ilu Piast ma zawodników na ekstraklasowym poziomie w tej chwili? Chodzi mi o takich, którzy z marszu łapaliby się do wyjściowego składu innych ekstraklasowych drużyn.
Szmatuła, Sedlar, Vasiliev, Badia i co dalej? Pietrowski i Zivec może graliby gdzieś w rotacji. A cała reszta? To jest poziom maksymalnie pierwszoligowy, bądźmy poważni.

Skoro kolejny trener ma z tą grupą zawodników ten sam problem (tracenie goli w końcówkach, lipa z przodu) – to chyba nie w szkoleniowcu leży problem, tylko w tej bandzie szrotów, która ma w Gliwicach za wygodnie.

Klub jest beznadziejnie zarządzany – utrzymujemy dużą grupę zawodników, którzy nie łapią się nawet na ławkę, ściągamy „młodych i (rzekomo) zdolnych” kiedy są braki w pierwszej drużynie, akademii dalej nie ma, sponsora nie ma, strategii marketingowej nie ma, długofalowego planu sportowego też nie. Jest tylko banda kurwiszonów u władzy zarabiających krocie z naszych podatków i druga banda półpiłkarzy, która ma klub w dupie.

Z drugiej strony dla kogo tak naprawdę jest ten klub? W Gliwicach jest może ze 4000 ludzi, którym na Piaście zależy – jak na liczbę mieszkańców to wynik marny – dla kogo więc się starać, skoro 98% mieszkańców ma go w dupie. To prywatny folwark kilku panów i takim pozostanie, trzeba się z tym pogodzić.

seal

A ile chodzi na Pogoń czy Śląsk? Na Śląsk niedawno chodziło 4 tys ludzi może teraz jest lepiej. Zagłębie Lubin jak gra padake tez ńie chodzi więcej. Zespoły z miast które liczą po 600-700 ludności a na mecze chodzi 4-6 tys to ile ma chodzić w Gliwicach skoro od sezonu gdy zdobyliśmy vicka to w klubie jest degrengolada.

darekp

Za te teksty powinien zostać dyscyplinarnie wyjebany

olia

Bo powiedział prawdę, czyli to, co my wałkujemy od półtora roku? Może i nie powinien tak ostro, ale w ten sposób wywołał burzę i może komuś otworzą się oczy, choć wątpię bo RN od dawna jest ślepa. Nie oszukujmy się, Papen jest dobry siłowo ale i tak najlepsze lata ma za sobą, Barisic – wiadomo (statysta), Angielski – sorry nie ta liga, Jankes – nie zawsze ma dzień konia, Krakowczyk – może się wyrobi, bo przeskok z CLJ jednak jest ogromny.
Powinni mieć jakiegoś speca od wpisów w internecie, może wyciągnęliby jakieś wnioski…

olia

Fajny artykuł.:)

Niestety tak jak piszą moi przedmówcy – główny problem nie jest w osobie DW, tylko w chorym zarządzaniu Piastem przez naszą zajebistą RN. Żelem i spółka wyjadą na taczkach, kwestia czasu. Trzeba by jakiś protest uskutecznić jak się nic nie zmieni, bo padaka na maxa jest. Nie chcę narzekać, ale nie widzę na dzień dzisiejszy innego rozwiązania.
Pierdolą o pierwszej ósemce, a porządnego napastnika jak nie było tak nie ma. Może DW na początku śpiewał jak mu RN grała, teraz miarka się przebrała, i powiedział offen co myśli. Zagrał vabanque i tak nie ma nic do stracenia. Może tylko chce zwrócić uwagę na to patologiczne zarządzanie naszym klubem.
Wiecznie nie może być źle, poczekamy jak się sytuacja rozwinie bo to przecież początek sezonu. Ciekawi mnie jak długo jeszcze będą to powtarzać.

zbulwersowany

Weźcie mnie nie znam się na tym, ale wyników gorszych nie będzie,jestem za to tani, biorę na początek tylko 5. tys brutto

Pręgierz

Licytuję. Wezmę 2500 netto i kupię se karnet. To nie chodzi o trenera jak już wyżej napisano. Zaden z grajków nie rozumie co chce zrobić kolega na boisku. Poczekajmy(bo innego wyjścia nie mamy) może się coś zmieni na wiosnę. No a Darek może spać spokojnie, kasa i tak będzie się zgadzać, czyż nie?

Piastol90

W pierwszej kolejności powinno się zmienić rade nadzorczą jak wołało się o napastnika to mieli to w dupie ,
stwierdzili , że ci napastnicy co mamy wystarczą a widać było , że forma nie błyszczą a Anglik czy Krakowczyk
są jeszcze za słabi na Ekstraklasę. Do tego dochodzi brak marketingu by zapełniać stadion przez ich brak
marketingu i słabe wyniki stadion opróżniają a nie wypełniają co mnie osobiście jako wieloletniego kibica Piasta
boli patrząc na to jak toniemy pod względem sportowym jak i kibicowskim. W młynie tez burdel jest na wyjazdy
jedzie marna grupka kibiców, chyba od lat nie było tak cienko na wyjazdach. A tu spinki na zaboli idą a ci
doskonale widza co się dzieje i się śmieją bo przykro tu mówiąc maja rację. Jako kibice się nie popisujemy
chcemy kokosów a nie pokazujemy , że to my jesteśmy tym klubem. Dla tego pytam tych 1130 co idzie do Zabrza jak
i cała resztę na meczu z Arka Gdynia przyjdziecie w dobrej liczbie czy sracie na ten klub puki kolejnego Wice Mistrza
lub Mistrza nie będzie ?!