Nie byliśmy zespołem gorszym – Aleksandar Sedlar

Piast przegrał z Wisłą Kraków 0:2, obie bramki tracąc w ostatnich trzech minutach spotkania. Zdarzyło się to już trzeci raz z rzędu w starciu z „Białą Gwiazdą”.

Dlaczego tak się stało, próbował znaleźć odpowiedź Aleksander Sedlar.

– Z tego co pamiętam, to już trzecie spotkanie z Wisłą, w którym tracimy gole w samej końcówce. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego dzisiaj znowu tak się stało. Do tych ostatnich minut, nie wyglądaliśmy źle. Wszystko zmieniło się dopiero po rzucie karnym. On całkowicie odmienił losy tego spotkania i zadecydował o tym, że wracamy bez punktu – analizuje obrońca Piasta.

Wspomniany rzut karny został podyktowany za faul Rugasevicia na hiszpańskim napastniku Wisły. To była jednak taka sytuacja, że sędzia mógł, ale nie musiał podyktować jedenastki. Przy obu decyzjach bowiem by się wybronił.

– Jeśli chodzi o faul, to faktycznie uważam, że należał nam się rzut karny – przekonuje Carlitos.

– Nie wiem, czy jedenastka była zasłużona czy nie. To zobaczymy dopiero na powtórkach. W tej chwili powiem tylko, że moim zdaniem 0:2 to niesprawiedliwy wynik. Nie byliśmy gorsi. Zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie momentami prezentowaliśmy się wręcz lepiej od naszych rywali.

Gliwiczanie w tym meczu oddali trzy celne strzały i tyle samo niecelnych, ale tym razem ani razu piłka nie wpadła do  bramki rywala.

– Po przerwie mecz się otworzył. I my i Wisła wykreowaliśmy sobie kilka strzeleckich sytuacji. Myślę, że zabrakło nam jedynie szczęścia. Podobnie zresztą jak w poprzednich starciach przeciwko krakowianom, bo jak pamiętam i w nich nie byliśmy dużo słabsi – podsumowuje serbski obrońca.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu/gazetakrakowska.pl

 

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
local

Tak….,byliście lepszym zespołem, tylko że przegraliście z kretesem?

olia

Szczerze? wkurzają mnie już teksty typu byliśmy lepsi itp. Za to punktów nie ma! W końcówkach znów powrót do przeszłości, mecz trwa 90 minut a w Piaście niektórzy nie wiedzą chyba tak oczywistej rzeczy.
Do przeprosin czy gadania jakichś banałów wybierają zawsze tego/tych, którym można najmniej zarzucić ( tydzień temu Badi z Pietrowskim się tłumaczyli za porażkę z Lechią)
Mam dość. Kocham Piasta ale jak widzę co się dzieje, to całe zarządzanie tym cyrkiem, to się odechciewa. Kur*** mać, Piast to nie przytułek dla tych, których nigdzie indziej nie chcą. Żelemy, Barisicie, Vranjesy…no kurde ludzie! Utrzymujemy ich z naszych podatków, nie ma kasy na napastnika a tacy grzeją ławę/stołek prezesa…w niedalekiej przyszłości być może trzeciego trenera będziemy opłacać. Brawo RN.
Piast to najlepsza drużyna na przełamanie…niedługo będą u bukmacherów obstawiać pewniaki. Dobrze że Arka się nie musi przełamywać jakoś specjalnie, to może 3 pkt zostaną przy Okrzei. Jak nie, to śmiechu na sali ciąg dalszy, bo to jest już tragikomedia co oni wyprawiają.

Sorry za przydługawy wpis, ale krew człowieka zalewa jak się na to patrzy. Zdzieram gardło, kupuję karnet, przychodzę na stadion i zawsze wierzę, że będzie dobrze. A tu znów kop w dupę na koniec meczu…Panowie, gdzie jakiś zadzior, agresja sportowa że chcecie wygrywać?

Pręgierz

Ale Ci się Aleksie trafiła liga, gdzie cięgiem gorsi wygrywają. Nie tylko Wisła wpierdala nam w końcówkach bramki. Jeszcze tego wcześnoej nie zauważyłeś? Wydaje mo się w takim przypadku, że powinieneś iść do kopania, ale rowów i kupić sobie karnet na Piasta. Z trybun takie rzeczy rzucają się w oczy. CŻPG!