O godzinie 20:30 rozpocznie się dziś mecz między Wisłą Kraków i Piastem Gliwice. Wyżej w tabeli jest drużyna Białej Gwiazdy, ale krakowianie nie wygrali od trzech kolejek. Co więcej w tym ostatnich meczach stracili siedem goli.
„Strzelanie goli i bronienie to praca całej drużyny. Ale te stracone gole biorę na siebie” – powiedział na przedmeczowej konferencji Kiko Ramírez – trener Wisły.
To nie jedyny jego problem. W drużynie Wisły zaszło tak dużo zmian, że nie ma cudów, potrzeba czasu, aby zgrać wszystkich zawodników ze sobą.
– To zdecydowanie duże wyzwanie – jest trudno kiedy z klubu odchodzi 14 zawodników – lecz jestem zadowolony z tych, którzy przyszli i na pewno sobie poradzimy” –przekonuje Ramírez.
Trzecia słabość to kartki i kontuzje. Lista nieobecnych jest długa. Nie zagrają: Arkadiusz Głowacki, Zdeněk Ondrášek, Jakub Bartkowski, Julián Cuesta, Fran Vélez, Marko Kolar i Denys Bałaniuk. -Iván trenował, ale nie jest jeszcze w pełni przygotowany. Jestem jednak przekonany, iż jutro da z siebie wszystko. Arsenić ma drobne dolegliwości, ale pracujemy nad tym, by mógł nam pomóc. Na pewno zestawienie środka obrony utrudniła nam żółta kartka dla Głowackiego – analizuje szkoleniowiec Wisły.
Jak widać słabych punktów w drużynie gospodarzy sobotniego meczu nie brakuje, ale też Piast musi poprawić wiele elementów.
– Piłkarsko można wiele poprawiać, np. ostatnie podanie. Tego właśnie zabrakło nam w poprzednim spotkaniu. Chociaż takich aspektów do poprawy mógłbym wymienić więcej, ale właśnie to rzucało się w oczy. Brakowało nam również cierpliwości oraz dyscypliny. W środę przeanalizowaliśmy poniedziałkowe starcie, ale teraz myślimy już o kolejnym rywalu. Nie można za bardzo tkwić w tym, co było, tylko szukać pozytywów i odbudować morale przed meczem z Wisłą Kraków – mówił na przedmeczowym spotkaniu z dziennikarzami Dariusz Wdowczyk.
Po tej analizie możemy stwierdzić, że na pewno Piast nie jest bez szans, ale trzeba zagrać znacznie lepiej niż Lechią, a przede wszystkim z głową, bo w starciu z Lechią przede wszystkim zabrakło pomysłu zawodnikom, jak ograć, grających w dziesiątkę gdańszczan.






















Żeby tylko na nas się nie przełamali bo wiadomo kto do tego jest najlepszy….Sorry za malkontenctwo ale nie widzę tego dobrze.Z Lechia Piast grał bez ładu i składu.W kilka dni trudno to poprawić.Ja bym jednak chciał od początku Vranjesa i Vassilieva.
Wygląda na to, że to nie jest problem umiejętności piłkarskich, a raczej problem mentalny. Wydaje mi się, że dobry psycholog powinien być zatrudniony w Piaście. Szanując dokonania trenera Wdowczyka, jakoś nie wydaje mi się on dobrym psychologiem. Niemniej trzymam mocno kciuki dzisiaj za Piasta