Niespodzianka w Białymstoku, Piast ograł Jagiellonię!

Skromne, ale  bardzo cenne zwycięstwo odniósł Piast, pokonując Jagiellonię i to na jej terenie 1:0. Jedyna bramka w tym meczu padła w 46 min, a jej autorem był Guilherme – gracz gospodarzy.

Dariusz Wdowczyk zaryzykował i postawił  w tym meczu na zawodników, którzy dopiero niedawno dołączyli do drużyny (Rugasević i Valencia), bądź grali mało (Vranjes). Ryzyko opłaciło się, bo gliwiczanie nie tylko zainkasowali komplet punktów, ale tez rozegrali dobry mecz.

Początek tego spotkania, zgodnie zresztą z przewidywaniami należał do gospodarzy. Białostoczanie atakowali, stwarzali sobie sytuacje, ale nie były to stuprocentowe okazje. Gliwiczanie przetrwali te ataki, a po kwadransie odpowiedzieli  strzałem z dystansu Valencji z trudem obronionym przez Kelemena. W 27 min Zivec uderzał głową, ponownie jednak dobrze zachował się bramkarz Jagiellonii, broniąc ten strzał. Za chwilę  dobrą obroną wykazał się Szmatuła, który nie dał się pokonać Sheridanowi. W odpowiedzi jeszcze jeden strzał oddał Valencia, ale znowu górą był golkiper gospodarzy. W 37. minucie Frankowski zmarnował najlepszą szansę Jagiellonii w tej części spotkania. Sheridan z lewej strony zagrał po ziemi do skrzydłowego białostoczan, a ten z najbliższej odległości mocnym uderzeniem trafił jedynie w słupek.

Losy tego spotkania rozstrzygnęły się ma początku drugiej połowy. Już w pierwszej akcji po wznowieni gry Rugašević zagral do  Valencii. Ekwadorczyk oddał strzał, z którym poradził sobie Kelemen. Bramkarz Jagiellonii interweniował jednak tak niefortunnie, że piłka odbiła się jeszcze od Guilherme i ostatecznie wpadła do jego bramki. Strzelony gol dał komfort gliwiczanom. Mogli bowiem od tej pory kontrolować, to co działo się na murawie. Jagiellończycy próbowali odrobić stratę, ale ich akcje kończyły się najpóźniej na linii obrony.  Tymczasem  w 62. minucie Valencia dośrodkował z prawej strony,głową uderzył Papadopulos i nie wiele zabrakło, by było 2:0.  Zaraz potem próbę podjął Frankowski, ale nie udało mu się trafić w bramkę. W 71. minucie Szmatuła pewnie złapał piłkę po strzale rezerwowego Karola Świderskiego. w doliczonym czasie Tomasik zacentrował z rzutu wolnego,  strzał głową oddał Świderski, ale na na szczęście dla gości piłka odbiła się od słupka.

Piast odniósł drugie zwycięstwo z rzędu i była to wygrana bardziej zasłużona niż w meczu z Koroną, bo gliwiczanie grali z wicemistrzem Polski jak równy z równym. Szczęście i tym razem jednak było po stronie podopiecznych Dariusza Wdowczyka. Los wiec oddaje, to co zabrał w pierwszych meczach.

26 sierpnia 2017, 18:00 – Białystok (Stadion Miejski)
Jagiellonia Białystok 0-1 Piast Gliwice
Guilherme 46 (s)

Jagiellonia: 25. Marián Kelemen – 8. Łukasz Burliga (57, 2. Ziggy Gordon), 99. Bartosz Kwiecień, 16. Guti, 12. Guilherme (61, 77. Piotr Tomasik) – 21. Przemysław Frankowski, 23. Piotr Wlazło (69, 28. Karol Świderski), 22. Rafał Grzyb, 26. Martin Pospíšil, 10. Fedor Černych – 18. Cillian Sheridan.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 24. Dario Rugašević – 17. Joel Valencia (75, 10. Karol Angielski), 16. Patryk Dziczek, 5. Marcin Pietrowski, 23. Stojan Vranješ (81, 25. Aleksandar Sedlar), 12. Saša Živec – 27. Michal Papadopulos (66, 7. Maciej Jankowski).

żółte kartki: Guti – Vranješ, Korun.

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

widzów: 10 658.

 

21 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
2017

to raczej sensacja niż niespodzianka 🙂 zeby tylko Vasiljew nie grał w reprezentacji bo dłużej bedzie pauzował w EX.

ZUZIASKORPION

dokładnie tak 🙂

Robpol

Wasia niego lepiej nie wraca na boisko. Od kiedy go nie ma chłopaki coś grają

orion

Już nie przesadzaj z tą sensacją.Z Realem nie grali.Jaga do tej pory miała fure szczęścia i karne z dupy.Przegrali u siebie z Sandecja i ogólnie chuja grają.Wiemielismy trochę szczęścia ale to już nie nasz problem.A co do Valencji to tak jak pisałem…hau hau hau..
Oby tak dalej.

orion - brawo

szczekamy szczekamy…

Seal

A teraz czas na Muzie…

seal

Guliherme wyręczył naszych napastników

Leo

Gdyby nie dobra akcja i Valencia to nie musiałby nikogo wyreczać, teraz nic tylko iśc na mecz z Lechią.

Seal

Widzę ze kibice z fora pg nie mogą żyć bez Muzi:)))

chomar

Nie widzę tu nikogo z http://www.kibicepg.pl

chomar

Nie widzę tu nikogo z kibicepg.pl

Chomar

Kto się podszywa pod mój nick?

chomar

trzeba zrobic porotest pod UM zeby kupili napaetnika i bojkotujemy mecz z Lechią

Seal

Ty sobie bojkotuj pod stadionem do krykieta pedalku z Ruswelta

Seal

zgadzam sie z chomar…trzeba zrobic porotest pod UM zeby kupili napaetnika i bojkotujemy mecz z Lechią

Seal

Seal nie zgadza się z chomarem z Ruswelta bo nie toleruje pedalow i muzulmanow

chomar

chomar nie zgadza sie z sealem bo muzułmanie nie są pedałami religia zabrania

Seal

masz racje choma przepraszam jestem skonczonym idiotą

Seal

Huk z nimi

Bolec

No i fajnie, najważniejsze że są 3 punkty, gra niby słabsza ale nie była aż tak tragiczna, wrócą Gerard, Kostia, Bukata i powinno być jeszcze lepiej.

Johnrx6

Jaga nie miała 100% sytuacji? Zmarnowali w sumie ze 4 setki, a w sumie ta świeca z metra to była szansa 1000%.
W końcu zamiast pecha mamy trochę szczęścia.
Brawa dla Valenci