Mijała właśnie 7 minuta meczu, kiedy to gracz Korony Ken Kallaste brutalnie sfaulował Martina Bukatę. Słowacki pomocnik zwijał się z bólu i na noszach opuścił murawę, po czym został przewieziony do szpitala na badania.
Faul był tak brutalny, że zawodnik z Kielc powinien wylecieć z boiska, a sędzia tego spotkania – Jarosław Przybył nawet nie odgwizdał faulu.
– To była dynamiczna akcja, więc sędzia mógł tego nie zauważyć. Moim zdaniem, był to faul na czerwoną kartkę – tak skomentował to zdarzenie Dariusz Wdowczyk.
U Bukaty nie stwierdzono złamania. Nie wiadomo razie jednak jak poważne było skręcenie stawu skokowego, a w zależności od stopnia zwichnięcia będzie można stwierdzić jak długo zawodnik będzie pauzował.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Można odwołać się od tej sytuacji sędziego?
Jeśli klub się odwoła to może Kallaste dostanie jakąś karę.
Czerwona kartka to absolutne minimum, sędzia widział przecież faul z odległości zaledwie kilku metrów. Kalaste powinien pauzować tak długo ile będzie trwała przerwa w grze Bukaty, może następnym razem się zastanowi zanim wykona podobną akcję. Szacunek dla Martina za walkę i determinację!
Sędziowie powinni pokryć koszty leczenia i rehabilitacji zawodnika, to może następnym razem patrzyli by uważniej
Życzę zdrowia by wszystko było dobrze sił.zycze w tym wszystkim