Już w piątek, Piast zmierzy się z Legią Warszawa. Przed sezonem pewnie w Gliwicach powiedziano by, że to będzie najtrudniejszy wyjazd w tym roku.
Legia to bowiem aktualny mistrz Polski, uczestnik Ligi Mistrzów, drużyna ogromnym budżetem jak na polskie warunki i sportowym potencjałem. Tymczasem podopieczni Jacka Magiery weszli w nowy sezon najgorzej od 11 lat. Warszawianie w ekstraklasie wygrali tylko jeden mecz, 1 zremisowali i dwa przegrali. Bilans bramkowy wynosi 4:5. To daje jak na razie 10 miejsce w tabeli.
– Wydaje mi się, że Legia nie jest w tej chwili w swojej najwyższej dyspozycji. Jednak mecz meczowi nie jest równy. Wrócę do spotkania w Poznaniu, w którym przez 40 minut wyglądaliśmy dobrze, kiedy to w przeciągu kilku minut straciliśmy dwie bramki, a potem cała strategia nam się posypała. Bądźmy uważni, bo to nadal jest mistrz Polski i klasowy zespół – przestrzega Dariusz Wdowczyk.
Jacek Magiera ma mnóstwo zmartwień. Z powodu urazów, zespół mu się praktycznie rozsypał. Brak jest lidera, brak napastnika, a i obrona dziurawa. Na dodatek trener legionistów pewnie jest też już myślami przy meczu IV rundy eliminacji do Ligi Europy. Pokoanie Sheriff Tyraspol na pewno poprawiłoby nieco nastroje w stołecznej ekipie. To niewątpliwe szansa na historyczne, wyjazdowe zwycięstwo na Łazienkowskiej.
Każdy moment na pokonanie Legii jest dobry. Zdajemy sobie sprawę, że to wyjazdowe spotkanie nie będzie łatwe. Nie zamierzamy się jednak wystraszyć. Do stolicy jedziemy w optymistycznym nastroju. Szykujemy strategię na piątkowy mecz i wiemy, co będziemy chcieli zagrać – zaznacza Wdowczyk
Piast zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale w ostatnim, ligowym meczu ze Śląskiem Wrocław, zdaniem szkoleniowca – gliwiczanie zaprezentowali się z niezłej strony.
– Mieliśmy w tym meczu spora sporą przewagę. Myślę, że graliśmy rozsądnie, ciekawie i kontrolowaliśmy grę. Atakowaliśmy i mieliśmy kilka okazji. Nie przełożyły się one jednak na bramki. Nie potrafiliśmy udokumentować naszej przewagi nawet z rzutu karnego. Tak się czasami zdarza. Nie zawsze wygrywa drużyna, która ma optyczną czy statystyczną przewagę, ale to dobry prognostyk przed meczem z Legią- zaznacza szkoleniowiec.
W miniony wtorek natomiast Piast odniósł pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, pokonując w meczu pucharowym Stal Mielec 2:0.
Zwycięstwa zawsze budują. Do Mielca pojechaliśmy jako faworyt, ale podczas takich starć trzeba być bardzo uważnym. Wiedzieliśmy, że Stal ma w swych szeregach wysokich zawodników, którzy mogli nam zagrozić przy stałych fragmentach i długich wyrzutach z autu. Tak się jednak nie stało i muszę przyznać, że jestem zadowolony z przebiegu spotkania. Pucharowa wygrana była nam bardzo potrzebna, żeby teraz już z innym, bardziej optymistycznym nastawieniem pojechać do Warszawy – stwierdza trener Piasta.
Dla Wdowczyka problemem nawet nie jest to, że drużyna gra w tym tygodniu tak często. W Mielcu zobaczyliśmy podstawowy skład. W Warszawie też wielu zmian nie należy się spodziewać.
Mamy dopiero początek sezonu. Nie jesteśmy zmęczeni i fizycznie nie wyglądamy źle. Zawodnicy regularnie przechodzą badania i nie ma obawy, że są przemęczeni. Nie musimy w tej chwili szukać alternatyw i rotować składem. A nasz skład w meczu pucharowym, to dowód na to , że Puchar Polski traktujemy poważnie – zauważa trener gliwiczan
W tym spotkaniu Dariusz Wdowczyk nie będzie jeszcze mógł sięgnąć po Badię i Valencię.
W najbliższy weekend Gerard wraca z Hispzanii i rozpocznie kolejny etap rehabilitacji już w Polsce. Valencia natomiast potrzebuje jeszcze tygodnia i będzie do dyspozycji meczowej. Od poniedziałku wznawia pełny trening z drużyną. To zawodnik, który daje nam kilka możliwości. Może grać na obu skrzydłach lub jako podwieszony napastnik – ocenia trener.
W środe klub poinformował o pozyskaniu nowego zawodnika. Jest nim lewy obrońca – To otworzy trenerowi nowe możliwości. Przede wszystkim będzie mógł zmienić pozycje dla Marcina Pietrowskiego.
– Osobiście zabiegałem o sprowadzenie lewego obrońcy, bo wiem że nie jest to naturalna pozycja Marcina. Zdaję sobie sprawę, że Pietrowski więcej może pokazać ustawiany jako defensywny pomocnik oraz na środku bądź prawej stronie defensywy. Muszę jednak powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z postawy Marcina na lewej obronie – podkreślił szkoleniowiec.
Mecz Legia – Piast, zostanie rozegrany w piątek o godzinie 20:30
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Legia gra o przełamanie wiec pojedzie z nami jak z ostatnia k….. Brawo zarząd za rozje… tylu pieniędzy. Ale zrobiliscie komus dobrze zatrudniajac Barisca Jankowskie, Mojte oraz sciagnieciu V R A NIE S A !!! BRAWO
Myślę ze mamy fajna ekipę szkoda tylko ze nie mamy jednego napastnika na poziomie ex. W klubie musi byc hamulcowy który się uparł grać bez napastnika
Pierwszy kwadrans zadecyduje-albo rybka,albo pipka(czyt.kosmiczny wpierdol)Jeśli nie wyjdziemy jak po swoje-giniemy.Wszysto w głowach i nogach.Żeby to wygrać,bądż zremisować każdy jeden musi zagrać mecz życia.To tyle-a teraz… minusujcie ile wlezie
A jak padną gole dla Legii w drugiej połowie? Z Legią na ich terenie przegrać to nie wstyd.
Mowiąc pierwszy kwadrans zdecyduje-mam na myśli czy podejmiemy rękawice,czy się postawimy,czy będziemy walczyć do upadłego.Wiem ,że przegrać w Wawie to nie wstyd,ale przegrać po ciężkim boju,a nie stać jak dzieci we mgle i łapać kolejne ciosy.
Nasi będą walczyć pokazały to ostatnie mecze grają coraz lepiej ,zaczynają się rozumieć na boisku będzie dobrze
Kto ci placi za pisanie takich komentarzy? Spójrz na tabele gre zakupieni partacze vranies barisic Jankowski mojta i inni
Napewno nie Ty prosta sprawa jestem kibicem Piasta i wierzę w naszych zawodników a jak masz z tym problem to twoja sprawa
Brawo Chopin – 100% racji. Być kibicem drużyny i cały czas po niej jechać – nie znam się, ale to pewnie wymaga leczenia. Piłka to przyjemność. Jak komuś wciąż sprawia ból to może czas zmienić zainteresowania?