Bramkarskie dylematy trenerów Piasta

Dobrivoj Rusov do Piasta trafił wiosną 2015 roku. Zaliczył już więc 2,5 sezonu, a rozegrał raptem 10 spotkań w Ekstraklasie.

Jego kontrakt wygasa z końcem tego roku i niedawno sam zawodnik stwierdził,  że nie wie czy chce go przedłużyć. Nie ma się mu co dziwić. Mający za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji Słowacji bramkarz,  jest wiecznym rezerwowym, a lata lecą. Problem jednak w tym, że nie ma on szczęścia do występów w niebiesko-czerwonych barwach. Już trzykrotnie trenerzy próbowali go wstawić jako pierwszego i za każdym razem kończyło się to klapą. W swoim premierowym sezonie zagrał w 6 meczach puszczając 11 bramek. Tylko raz Piast wtedy wygrał. W sezonie 2015/16 nie wystąpił ani razu w Ekstraklasie. To był jednak sezon Jakuba Szmatuły. W następnym zagrał w dwóch meczach pucharowych i czterech ligowych.

Lat przybywa nie tylko jemu, ale też Kubie Szmatule. Tyle, że w jego przypadku można śmiało powiedzieć, że jest jak wino, czym starszy tym lepszy. Tak było jeszcze w poprzednim sezonie. W obecnej kampanii w pierwszych dwóch meczach nie grał źle, ale też specjalnie nie pomógł drużynie.

– Do siebie często mam pretensję, tak jak choćby za ostatni mecz z Pogonią, kiedy w 92 minucie straciliśmy gola po rzucie rożnym. Sam mogłem lepiej chłopaków poustawiać czy krzyknąć. Dwa pierwsze mecze nie były dla mnie udane. Nie miałem dużo pracy, ale też nie jestem zadowolony ze swojej postawy. Trzeba podnieść głowę do góry, bo wiem na co mnie stać – przyznał w rozmowie z katowickim sportem  Jakub Szmatuła.

Trenerzy szukając nowych rozwiązań postanowili już w trzeciej kolejce zmienić bramkarza. W miejsce Szmatuły wskoczył Rusov i skończyło się to katastrofą, bo stratą pięciu goli. Oczywiście Słowaka nie można obwiniać za wszystkie puszczone bramki, ale dobrego golkipera poznaje się po tym, że potrafi bronić w sytuacjach „beznadziejnych”. Drugi problem to taki, że Rusov nie potrafi ustawić sobie obrony. W meczu z Lechem w polu karnym Piasta panował chaos, a stoperzy wręcz kompromitowali się, co zresztą przyznał Dariusz Wdowczyk na pomeczowej konferencji.

Niedawno klub zdecydował się sprzedać ogranego już w ligowych potyczkach – Rafała Leszczyńskiego.  Do kadry został dokooptowany młodzieżowiec – Krzysztof Kurek, który w poprzednim sezonie bronił głównie w rezerwach Piasta. Kierunek jak najbardziej godny pochwały, ale nie wiadomo czy 19-latek da sobie radę w Ekstraklasie, choć z drugiej strony nie brak przykładów, kiedy to nawet tak młodzi bramkarze  przebojem wchodzili do zespołu.

Przed meczem ze Śląskiem trenerzy Piasta niewątpliwie będą mieli zgryz kogo wstawić do bramki. Za Szmatułą przemawia doświadczenie i zrozumienie z obroną. Rusov jest ambitnym młody i chce grać.  Kurek nie wydaje się być już gotowy do gry, ale nie po trenuje, aby być tylko trzecim bramkarzem.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl

38 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
zbulwersowany

Po pierwsze , to przydała by się dobra opieka psychologa ,bo odpuszczać mecz po jednej czy dwóch straconych bramkach ,to żenada .

sadam

Wybór jest prosty – Jakub Szmatuła.

tbgliwice

Pamiętam jak Szmatuła wchodził za Trelę i co wykrzykiwały trybuny i jakie były opinie jak Trela odszedł. Dajcie Rusovowi szansę – jest młodszy, szybszy, lepiej gra na przedpolu, obu nożny. Brak mu tylko ogrania.

Makak

Niech się ogrywa w Pucharze Polski, albo jak Piast zapewni sobie utrzymanie w lidze. Co nie zmienia faktu że jak dla mnie to ze Szmatułą w bramce w Poznaniu przegralibyśmy tak samo wysoko.

Leszek

Szmatuła 5 by nie wpuścił. Lepiej ustawia on obronę.

Nowy

no szczególnie pokazał to w meczu Piast 1:5 legła w tamtym sezonie 😉 Prawda jest taka, że w tym meczu cały zespół odpuścił wiec czy z Kubą czy bez Kuby byłoby tak samo.

makak

Mówisz?… Trochę mi się nie chcę, ale przeanalizujmy. Pierwsza bramka. Nie wiem co miałby zrobić Rusov żeby Sedlar nie wykonał beznadziejnie głupiego faulu. Sam strzał z karnego owszem miał na palcach ale umówmy sie że niewielu bramkarzom udało by się to wybić. Przy drugiej bramce owszem mógł zachować się lepiej, ale wpływu na zachowanie obrońcy też raczej nie mógł mieć ( a już napewno nie mógł mieć wpływu na beznadziejną stratę Koruna w połowie boiska). Przy bramce trzeciej 4 zawodników Piasta kompletnie bezproduktywnie. Vassiliev truchta radośnie w polu karnym, ale nie doskakuje, Bukata to samo i pozwala spokojnie zacentrować. Finalnie, w momencie straty gola, 6 zawodników Piasta patrzy bezczynnie przed polem karnym jak Lech strzela grając w przewadze 3 na dwóch na piątym metrze boiska. Dodatkowo dwa asy czyli Jagiełło i Angielski bez cienia zainteresowania odpuszczają wchodzącego z głębi pola zawodnika Lecha który o mały włos sam by tą akcję wykończył. Potem już Sedlar kompletnie nie wie co ma zrobić a Konczkowski owszem stara się zaasekurować, natomiast robi to od tak zwanej dupy strony. Broń od bramki, a nie na opak. Młodzików już tego uczą. Ten dalej nie przyswoił. Przy czwartej Jagiełło jak zwykle przegrywa pojedynek. potem dośrodkowanie a Trałka ma 5 metrów wolnego miejsca. Hebert i Bukata spóźnieni o 2 tempa. No, a piąty gol to już kuriozum. Sedlar i Hebert nie zrobili kompletnie NIC żeby ten gol nie padł. Biegli we dwójkę i przyglądali się jak jeden chłopek robi ich na szaro.. To nie są błędy bramkarza ani nie wynikają one (w większości przynajmniej) z tego że źle poustawiał swoich zawodników. To są braki kondycyjne, mentalne a przede wszystkim szkoleniowe u piłkarzy Piasta. Rusov może mógł zrobić więcej przy 1-2 bramkach. Przypominam sobie jednak że wybronił 4-5 sytuacji w tym trzy sam na sam. Ostatecznie nie zmienia to faktu że wolę żeby bronił Szmatuła.

Bodzio

Jesteśmy największym pośmiewiskiem ligi od lat.Chłopcy do bicia,do przełamań.Już po 3 kolejkach można jasno stwierdzić-spadliśmy z kretesem z E-klapy.Jeszcze rok temu uratował nas podział punktów-teraz już jest pozamiatane.Szczewusy w Zarządzie i Magistracie mogą odtrąbić sukces-Już po Piaście!!!W ciągu paru miesięcy od zdobycia Vicka potrafiono wszystko spierd…..lić.Teraz zostanie kupa wstydu i łomot od wszystkich.

litości

Uwielbiam takie gadki 34 kolejki przed końcem sezonu, co za malkontenctwo.

DULI

Obyś miał rację, to Ci piwo postawię.

Bynio

Na 5 kolejek przed końcem też będziesz marudził. Przypomnę Ci to.

KrissKopernik

Proponuje abyś na spokojnie jeszcze raz przeczytał to co napisałeś!!

Makak

Czy Ty aby nie przesadzasz troszkę? I czy to nie zbyt wcześnie na takie wnioski? Owszem grają słabo i ostatnio narazili nas wszystkich na śmieszność i kpiny, ale do końca sezonu jeszcze daleko… Uważam że na podobnym poziomie co Piast gra jeszcze klika drużyn. W piątek na stadion i dopingować!!

bramkarz

Pozwolę sobie zabrać głos jako były bramkarz a obecnie trener młodych bramkarzy.

Niestety. Występ Rusova pomimo kilku interwencji był fatalny. Z oceny, którą przeprowadziliśmy absolutnie jesteśmy pewni, że ze Szmatułą nie byłoby takiego wyniku.
Rusov popełnia jeden błąd techniczny, którego nie potrafi wyeliminować. Rzucając się w jedną ze stron nie wyciąga ręki zwiększając swoją powierzchnię i prawdopodobieństwo obrony a chowa ją pod tułów – brak podstawowej i wyuczonej reakcji.
Jeśli komuś się chce, to niech oglądnie skrót meczu – bramki padały właśnie po takich błędach. Niby mówi się, że nie miał szans ale każda z tych piłek była do sparowania na bok – wystarczyło wyciągnąć rękę. Drobiazg ale trzy bramki tak padły
Przejrzałem archiwalne występy Rusova – to samo
Zanim ktokolwiek to skomentuje, oglądnijcie raz jeszcze skrót spotkania

lydziej

Rzeczywiście, coś jest na rzeczy w tym co piszesz. Przeciętny obserwator nie jest w stanie tego wychwycić.

nokoments

Sztab szkoleniowy tego nie widzi? Skoro robi takie elementarne błędy to gościa nie powinno już u nas dawno być.
Chyba, że nasz sztab tak gówniano trenuje, bo jakby nie było Rusov już parę lat jest u nas w klubie…

litości

Ooo ciekawe, to w takim razie niech mi ktoś wytłumaczy, czemu Rusov w ogóle wyszedł w podstawie na cały mecz? Z góry uznali go za stracony i chcą go ograć czy o co tu chodzi?

slazak

Ja ci wytlumacze -klamiesz!!!!!

Rafał

bramkarz , jest jakaś możliwość kontaktu z Tobą miałbym do Ciebie kilka pytań . Pozdrawiam 🙂

bramkarz

Podaj mi maila

Konieczko

Ma ktoś jakieś wieści czy czekają nas jeszcze jakieś transfery do klubu?

Chopin

Najnowsza wieść transferowa to taka że robimy potężny transfer my kibice na mecz w piątek i dopingujemy a reszta transferów jest nie w naszym zasięgu

Mirosław

Jak dla mnie nie ma żadnych dylematów. Wystawianie Rusova za każdym razem kończy się fatalnie.

nokoments

Może nie spadniemy w tym sezonie – Lechia podobno już nie ma pieniędzy na wypłaty. xDDD
W tym tempie do wiosny powinni podzielić losy Ruchu.
Pozostaje pytanie kto będzie drugim spadkowiczem…

Edward

25 tys kibiców na dwóch meczach ,u was nawet na siedmiu tyle się nie pojawi.

Mirosław

Ty masz chyba za dużo czasu na tej emeryturze durny zabolu. Ogarnij się bo stara ci się puszcza.

KrissKopernik

I jakie masz z tym ptysiu związanie przemyślenia?

MyMy

No i co w związku z tym?

Bynio

Wszyscy ciągną do twojej.

Stara Gwardia Zubrzyckiego

EDZIU emerytowany rylu, pomyliłeś fora. Patologiczne forum dla bankrutów jest gdzie indziej, więc płyń, albo nie… zjeżdżaj na poziom 700 i pofedruj trochę

łysy

czyli w zobrzu tęsknią,żeby było,tak jak było

rychu

10.09.2016 z Łeczną u nas…prowadzimy 3:0 broni Rusov i robi się 3:3 na koniec.To taki przykład który bardzo pamiętam.

reiner

Rusov to szakiet w bramce,(Wisząca Marynarka) Piast koniecznie potrzebuje dobrego lewego obrońcę i Napastnika typu ANGULO,i będzie dobrze!!!!!!!

Mirosław

Każdy wie ze potrzebuje. Powiedz to gnojom z RN

Mirosław

Dokładnie pamiętam. Rusov zajebal wtedy 1 i 3 bramkę. On nigdy nie będzie dobrym bramkarzem bo jest jakiś miękki i bez jaj.

Seal

Rusow to taki drugi Szumski

Tomi

Prośba do właściciela strony (bo moderatora to tu raczej nie ma) o „banana” dla ślązaka i Edwarda – robią tu wyłącznie syf.

CŻPG

Dylemat to macie w ataku od tamtego sezonu! Na bramce powinien pozostać Jakub Szmatuła a Rusov to takie drewno że powinni z nim nawet kontrakt rozwiązać!