Marcin Grzywa jest jednym z tych zawodników, który będzie kontynuował swoją przygodę z futsalową drużyną Piasta.
Przypomnijmy, że poprzedni sezon był dla niego pierwszym na hali. Wcześniej grywał tylko na boiskach trawiastych, ale jak sam stwierdził – futsal to dla niego nie tylko nowe wyzwanie, ale też szansa na osiągnięcie sukcesów, które w dużej piłce wydawały się być już poza zasięgiem. Ta premierowa kampania nie była jednak dla niego w pełni udana.
– Myślę, że mogło być lepiej. Ciężko jest przestawić się z boiska trawiastego na halę. Inne zachowania, sposób poruszanie się po boisku. To ma bardzo duże znaczenie w futsalu. Miałem jeszcze mocno zakorzenione nawyki z trawy, gdzie ma się więcej czasu i miejsca na podejmowanie decyzji. Myślę, że brakowało takiej „halowej” ogłady, być może też odpowiedniego treningu – ocenia swój premierowy sezon w Futsal Ekstraklasie Marcin Grzywa.
Piast bliski był sprawienia niespodzianki. Przez większą cześć sezonu bowiem gliwiczanie byli na trzecim stopniu podium. Dopiero w dogrywce stracili to miejsce, dlaczego?
– Trudno jest to mi ocenić. Zabrakło nam chyba konsekwencji, szczęścia – kilka spotkań było takich stykowych. Czasem brakło jednej bramki, aby wygrać i nasza sytuacja mogła być zupełnie inna. Trudno, trzeba już myśleć o nowym sezonie – zaznacza Grzywa.
Do nowego rozdania gliwiczanie przystąpią już pod wodzą nowego szkoleniowca – Klaudiusza Hirscha. Dla Marcina Grzywy nie będzie to pierwsze spotkanie z tym trenerem, gdyż Hirsch jest również selekcjonerem reprezentacji Polski w piłkarskich szóstkach w których również gra rozgrywający Piasta.
– Tak, trenera znam bardzo dobrze. Na pewno jest to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy trener futsalu w Polsce. W dużej mierze swoją wiedzę nabywał za granicą. Na pewno będzie pomysł na drużynę, na grę i myślę, że wszyscy na tym zyskają, my zawodnicy i kibice, którzy będą oglądać dobre, stojące na wysokim poziomie mecze – zaznacza Grzywa.
Drużyna Piasta w przerwie letniej uległa dość mocnej przebudowie, ale oczekiwania, szczególnie ze strony kibiców będą duże. Czy w tej sytuacji, grupa mistrzowska będzie w zasięgu gliwiczan?
– Jestem ostrożny z takim spekulacjami czy przewidywaniami. Na razie powinniśmy się skupić na przygotowaniach, treningach, a potem na jak najlepszej grze, a wtedy wyniki przyjdą – zaznacza zawodnik.
Jaki jest klucz do dobrego wyniku, zdaniem rozgrywającego Piasta?
– Przede wszystkim konsekwencja w realizacji założeń, ale też ważna jest własna inwencja, co często przeważa szalę zwycięstwa. Najpierw jednak trzeba mieć pomysł na rozegranie piłki, stałe fragmenty, wyjście spod pressingu czy też właśnie założenie pressingu.
Już 1 sierpnia zespół rozpocznie przygotowania do nowego sezonu. Pewne jest, że zawodników czeka sporo wyrzeczeń i ogrom pracy.
– Na pewno będę robił wszystko, aby wyglądało to lepiej niż w poprzednim sezonie. Zdaję sobie sprawę, że przede mną bardzo dużo pracy, ale to dla mnie nie problem. Jestem dobrej myśli, jestem też nastawiony na to, że będę ciężko pracował – zaznacza na koniec Marcin Grzywa.
Opracowanie: Piast Gliwice – Futsal





















