Gdy gra się w samym środku lata, przy 30-stopnuiowym upale, to nie tylko umiejętności czy sportowy potencjał decyduje o wyniku, ale przede wszystkim taktyka.
W tym elemencie lepszy od Dariusza Wdowczyka okazał się Maciej Skorża. Pogoń w pierwszej połowie „odpoczywała”, oszczędzając siły na drugą odsłonę. Po przerwie Portowcy zagrali śmielej, zabierając argumenty gliwiczanom. Gra Piasta zupełnie siadła, gdy z braku sił plac gry musiał opuścić Vassiljev. Wprawdzie udało się Papadopulosowi zdobyć gola, ale w ostatnim kwadransie lepsza była Pogoń, co udokumentowała golem w 92 minucie.
Maciej Skorża (Pogoń Szczecin):
Cieszę się ze zwycięstwa i z tego, że drużyna utrzymała założenia taktyczne. Bramka z 92 minuty to nagroda za charakter i determinację. Mecz układał się według scenariusza, który sobie założyliśmy. Wzięliśmy pod uwagę różne czynniki i zdecydowaliśmy się na nieco defensywne ustawienie. Chcieliśmy przećwiczyć też różne warianty gry obronnej na własnej połowie. Wydawało mi się, że właśnie takie nastawienie będzie dobre. Wiadomo było, że w miarę upływu czasu na boisku będzie więcej miejsca i będziemy mogli szukać sobie szans na sytuacje strzeleckie, co potwierdziło się w trakcie meczu.
Dariusz Wdowczyk (Piast Gliwice):
Nie było to najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu. Oczekiwania na pewno były większe.. W pierwszej połowie mieliśmy więcej z gry, ale brakowało sytuacji strzeleckich. Gdy już jednak byliśmy w polu karnym rywali, to nie potrafiliśmy wepchnąć piłki do bramki. Dobrze rozgrywaliśmy od tyłu, ale na połowie przeciwnika już tak to nie wyglądało. Trzeba to robić lepiej i szybciej.
Po przerwie Pogoń zaczęła atakować i stwarzała sobie sytuacje, co przełożyło się na bramkę. Szybko udało nam się wyrównać. Wróciliśmy do gry i mogliśmy strzelić drugiego gola. Strzelali Sasa Zivec i Martin Bukata. 92. minucie przytrafił się błąd w kryciu i straciliśmy drugiego gola. Trzeba wyciągnąć wnioski, ale to spotkanie było do wygrania.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















„ale w ostatnim kwadransie lepsza była Pogoń, co udokumentowała golem ” .. Chłopie ty chyba piszesz relacje na podstawie strzelców bramek ;o
Panie Wdowczyk, każde spotkanie jest do wygrania!!
Gramy lepiej niż świadczą o tym wyniki, ale jeżeli nie znajdzie się egzekutor z prawdziwego zdarzenia to znowu za wiele w tej lidze nie zwojujemy. Dzisiaj trochę zawiodłem się na Angielskim, ale może jeszcze za wcześnie go oceniam.
Tu się nie liczą walory to nie jazda figurowe tu się liczy co w śmieci a tam jest kicha
Po prostu kicha i tyle w temacie
po powtórkach widać, że słabym ogniwem był Konczkowski nr 20 złe podanie w środku boiska i 0-1 , odpuścił krycie przy rożnym Rudola nie wyskoczył do piłki i chłopaki niepotrzebnie biegali przez 90 min.
Karwa, żubr, to chyba Ty. ?
Skąd wiesz?
niech kolega nie uzywa mojego nicka PIAST
Witam. Nie ma co sie oszukiwac nie mamy zespolu na pierwsza ósemke i taka jest rzeczywistosc. Skrzydla kompletnie nie funkcjonuja. Pietro na lewej to marnowanie go jako solidnego gracza ktory powinien grac na prawej obronie. Konczkowski to jest dramat 0 w ofensywie 0 w defensywie. Nie dziwie sie ze Ruch polecial z takim prawym obrońcą. Za Latala gralismy pressingiem Nespor Muras i Vacek doskakiwali od razu, jak nie bylo Vacka doskakiwal Bukata. Teraz nie mamy zawodnikow o takiej charakterystyce. Rozgrywamy od tyłu a nastepnie wszerz i znowu do tylu. Nie ma kto nawet tej pilki przetrzymac z przodu. Zivec jest zle ustawiony. Jankowski to Jankowski czyli gra bo gra. Nie pociagnie tego zespolu ani Dziczek ani Gojko ani Angielski. Hebert Sedlar jak zawsze ok, mozna pochwalic Bukate. To tyle. Bez wzmocnien nic nie ugramy w tym sezonie. Wdowczyk nie ma koncepcji – nie widac zadnego planu z jego strony, zadnych schematow. Cóż jednym wzmocnieniem w postaci Kostii nic sie nie zrobi. Napastnika nie mamy od czasu odejscia Neszpiego. Wszyscy to widza poza zarzadem. Na bokach w tej chwili tez katastrofa. Pietro na lewej w ofensywie nic nie da, a o Konczkowskim juz pisalem. Wzmocnienia wzmocnienia wzmocnienia inaczej spadkowa;)
W takim upale graliśmy jak gimnazjaliści z profesorami.Coorwa-metoda 1000 podań do boku i do tyłu i do Vasiljewa.Pogoń stała i czekała-to musiało się tak skończyć.Zupełny dramat-sezon się dobrze nie zaczął a tu już pięć straconych punktów z ogórami tej ligi.Oby Sandecja i Terma grały gorzej bo po paru następnych kolejkach będziemy w czarnej dupie.
Człowieku nie pierdziel głupot że to przez Konczkowskiego Ruch spadł z ligi, równie dobrze mogłeś napisać że przez Oleksego który też tam grał i jak ktoś już się przyczynił do spadku to prędzej on bo strzelił z 2 samobóje. A z ligi nie spada się z powodu jednego zawodnika tylko całej drużyny. Konczi ma po prostu zniżkę formy. Pamiętasz może jak w zeszłym sezonie przyjechał ty z ruchem, jak objechał naszą obronę i podał na pustaka do Niezgody?
Już mnie kurwica zalewa. wszyscy przyjeżdżają tutaj jak po swoje
Nie wszystko wam się podoba co jest napisane.
I znów wróciły źle demony!Zaczynamy znów tracić bramki jak w poprzednim sezonie???
Witam !
Vassiljev jest bez formy. Denis Gojko zapomniał przez wakacje jak się gra w w piłkę. Co się dzieje ? Panowie tak nie można. Koszmary z poprzedniego sezonu znowu wróciły.
Pozdrawiam.
Panie trenerze Wdowczyk. Skończ Pan pierdolić farmazony, tylko zabierz się do roboty. Bo taktyka była fatalna. Co my kurwa jesteśmy Barceloną? Z tą różnicą że tylko w grze do tyłu i w poprzek. Bo do przodu niestety przestawiamy się na grę a’la ROW Rybnik – nie obrażając ich gry.
Piłka nożna to prosty sport – kilka podań i prostopadła piłka na skrzydło, dośrodkowanie i strzał. A właśnie – chyba zapomniałem: Angielski się potknął o własne nogi – i nici ze strzału.