Gerard Badia w 14 min strzelił pierwsza wtym sezonie bramkę dla Piasta, ale ledwie 10 minut później z powodu kontuzji kolana opuścił plac gry.
Z perspektywy trybun nie wyglądało to dobrze. Katalończyk z obandażowanym kolanem na jednej nodze schodził do szatni. Potem jednak napłynęły dobre wieści. Badia zapewnia, że nie zerwał sobie więzadeł, co wyeliminowało by go do końca roku z gry i zapowiada, ze szybko wróci do gry.
źródło: piast-gliwice.eu






















Fajnie, że nie jest tak źle z nogą,
wracaj szybko do sprawności.
To bardzo dobra wiadomość, czekałem na nią od rana !
Chciałem to samo napisać 🙂
Kolejny nius z … wszystko spekulacje, trzeba czekać na wynik badań
Bedzie dobrze
Rzecznik Piasta podał, iż przerwa potrwa do 2 miesięcy. Oby!!! ZDROWIA BADI!!!
Co znaczy”obseruj nas” na końcu filmu? Mamy serem rzucać czy co,bo nie kaman?