Pierwszym zawodnikiem, który zdecydował się dołączyć do futsalowej drużyny Piasta w przerwie letniej jest Ariel Mnochy o czym informowaliśmy wczoraj.
Nowy nabytek, jak zresztą większość futsalistów, przygodę z piłką zaczynał na dużym boisku.
– Piłka była przy mnie od dziecka. Od małego ją mam w sercu i bardzo lubiłem grać zarówno na dużym boisku jak i na hali. Zaczynałem w Walce Makoszowy. Byłem bliski gry w trzeciej lidze, ale w klubie zaczęły się problemy. Przeniosłem się do Jedności Przyszowice. Tam spędziłem kolejne 4 lata. W ostatnim roku byłem zawodnikiem Wilki Wilcza – przedstawia swoją sportową karierę – Ariel Mnochy.
W dużej piłce jest bardzo trudno się przebić, nawet jak ma się odpowiednie umiejętności. Mnochy więc zaczął równolegle grać w futsal i w coraz bardziej popularnej piłce sześcioosobowej. Zaczynał w drużynie Strzelec Gorzyczki. Ostatnio występowałem w TS 10ka.pl Zabrze.
– Na pewno nie przychodzę surowy do futsalu. Ja często po treningu na dużym boisku od razu szedłem na halę, jakoś tam mnie zawsze ciągło zaznacza zawodnik.
Ariel Mnohy nie jest postacią anonimową w gliwickim środowisku futsalu. Grywał w lidze środowiskowej, a rok temu został wybrany najlepszym zawodnikiem prestiżowego turnieju „Za 1 Uśmiech”. Okazuje się jednak, że propozycja gry w klubie z Jasnej 31 przyszła niedawno.
– To jest świeża sprawa. Niedawno zadzwonił do mnie prezes z zapytaniem czy nie byłbym zainteresowany grą w Piaście. Nie wahałem się ani chwili. Szybko doszliśmy do porozumienia. Zresztą już działacze GAF Gliwice proponowali grę w Futsal Ekstraklasie, ale wtedy jeszcze miałem lepszy kontrakt na dużym boisku, więc tamtej propozycji nie przyjąłem. Piast jednak był konkretny – zdradza kulisy transferu nowy gracz niebiesko-czerwonych
Mnohy zdecydował się zakończyć karierę na boiskach trawiastych, choć należał do podstawowych zawodników w swoim ostatnim klubie.
– Nie ma takiej opcji, aby to pogodzić. Postawiłem na futsal, bo lepiej się w tej odmianie piłki czuję. Poza tym to jest ekstraklasa, najwyższy poziom sportowy. Nie mam złudzeń. Na pewno nie będzie łatwo się przestawić. To jest zupełnie inne granie ale ja zrobię wszystko, aby być w tym podstawowym składzie. Nie przyszedłem tu, aby grzać ławę – przekonuje 28-latek
Co może wnieść do zespołu wychowanek Walki Makoszowy?
– Myślę, że to pokaże boisko. Potrafię gra obiema nogami, szybkość, dynamika, nie boje się gry jeden na jeden, tak przynajmniej mówią – wylicza się zawodnik.
Z aklimatyzacją też nie powinno być problemów.
– Znam większość chłopaków z drużyny choćby z ligi środowiskowej. Często też oglądałem mecze Piasta czy na żywo, czy też w Internecie – mówi rozgrywający.
Do tej pory Ariel Mnochy największe sukcesy odnosił w piłce sześcioosobowej. Na swoim koncie ma międzynarodowe amatorskie mistrzostwo Holandii. Były też nagrody indywidualne za najlepszego zawodnika czy króla strzelców i to już kilka razy. W sztabie szkoleniowym liczą, że zastąpi Macieja Mizgajskiego, który odszedł do Clearexu Chorzów.






















Facet nie ma doświadczenia futsalowego a chce zastąpić reprezentanta Polski M.Mizgajskiego .Gość z 10 tki Zabrze i 6 tek od Hirsza (10 Zabrze kibice będą waszymi fanami żabole ).Ale takich kabaretów będzie więcej w Piaście Duet Jęczmionka Hirsz ,przypominam żę w futsal gra się piątkami a nie 6- tkami .
Czytaj ze zrozumieniem…sztab szkoleniowy ma nadzieje
A jakie to ma znaczenie on czy sztab….kabaret
Hirsch – najlepszy trener futsalekstraklasy w sezonie 2016/2017 nie ma pojęcia jak się gra w futsal ?! Gość wie co robi i porpowadzi klub w dobrym kierunku.
Hirsz to się na futsalu zna ,ale nie zna jeszcze do końca prezesa Jęczmionki ,więc dziwie się że taki trener stawia swoją reputację i karierę z tak nieodpowiedzialnym i fałszywym ,niesłownym prezesem .