W meczu kończącym zmagania grupowe w którym to Polacy zmierzyli się z Anglikami od pierwszej minuty na murawie zameldował się Radosław Murawski.
Dla kapitana Piasta był to debiut w meczu na tak prestiżowym turnieju. Gliwicki futbol na ten moment czekał aż 31 lat. Ostatnim bowiem wychowankiem Piasta, który zagrał na imprezie mistrzowskiej był Andrzej Buncol. Były to jednak mistrzostwa Świata seniorów, a więc ranga znacznie wyższa. Mocno jednak w to wierzymy, że to jest moment przełomowy i w niedalekiej przyszłości, znów jak dawniej nie zabraknie wychowanków Piasta na najważniejszych turniejach.
Niestety – Polska przegrał z Anglią 0:3 i zakończyła swój udział w Mistrzostwach. Dla Murawskiego jednak to z pewnością będzie wielkie przeżycie.






















Mecz padaka ale Murawski całkiem przyzwoicie, przynajmniej na tle reszty polskiej drużyny.
Mam takie same odczucia,przy Dawidowiczu to niebo a ziemia, ale co z tego skoro drużyna dała ciała, tu nie chodzi nawet o wynik ale o postawę .
A co na to optymista ccc pewnie znów wszystko widział w różowych kolorach
a Tobie o co zas chodzi? kolegi szukasz?
Taaak,ale nie o takich jak ty mu chodzilo ,kompleksiarzu .co tam Polacy jeszcze zlego robia w Angli .Polacy -niedobrzy ,ale Polski chleb jest ok. kacapie jeden.
Wracając do kwesti transferów. Kamil Vacek również będzie grał w naszej Ekstraklasie. Podobno Jaga albo Cracovia 🙂
I takiego Vacka chętnie widziałbym u nas bo Vasiljev to mu do pięt nie dorasta. Kiedyś był taki trener Klejnot on Vasiljeva to nawet na ławkę rezerwowych by nie wziął widząc jego determinację w grze
Vasilijew kiedy ma dzien ,I nie leci w hu,a, to jest jednym z najlepszych zzawodnikow w polskiej lidze. Ale problem jest w tym, czy bedzie chcial ewntualnie pomoc Piastowi Czy tez bedzie cwaniakowal ,i liczyl forse
za to determinacja Vacka na wiosne pamietnego sezonu byla tak wielka, jak deszcze na Atacamie…Zwlaszcza jak cwaniaczek myslal, ze pojdze na Euro I nie chcial kontuzji zalapac. U Klejnota tez by usiadl na lawce.
No to może jeszcze Vacka brać do nas:)
Jeśli mam wybierać między Vackiem a Kostią biorę Vacka. Zarządzie do boju! Szkot Vacek Nespor i walimy w pierwszą trójkę!
Może zróbmy głosowanie kto za Vackiem łapka w górę kto za Vasilijevem łapka w dół:)
Co Wy z tym Vackiem? Po wicemistrzowskim sezonie wyraził się w jasno, że że nie ma takiej opcji, żeby został w Gliwicach.
A na wiosnę stał się cieniem samego siebie, nie pamiętacie już? Wymagania finansowe w kosmos a na boisku kicha. Nie róbcie z niego półboga.
Nie zwodził nas postąpił tak jak Wilczek odrazu powiedział ze nie widzi tu siebie bo wiedział ze Piasta na niego nie stać. Poza tym każde jego wejście w przeciwnika kończyło się kartka mafia sędziowska wykluczyła go z gry zeby nie zrobił krzywdy Legiunii
Weszlo:
„Radosław Murawski 2
Zagrał tak, że szybko zaczęliśmy tęsknić za Dawidowiczem. Niewidoczny, nieskuteczny w defensywie, kompletnie bezproduktywny w grze do przodu. To między innymi jego zasługa, że nie mieliśmy żadnej organizacji gry i nie potrafiliśmy niczego wykreować.”
Wypisz wymaluj jak w Piascie w ostatnim sezonie.
Przegląd Sportowy ” MURAWSKI POD LUPĄ. REPREZENTACJI NIE ZBAWIŁ, ALE OBRONIŁ SIĘ NA BOISKU”
Ja wam powiem jak bedzie z Vasilijevem. Ten sezon bedzie dobrze grał następny kiche i wszyscy będą wieszać na nim psy i obwiniać zarząd ze podpisali zanim trzyletni kontrakt.
Jak w tym sezonie pomoże zrobić majstra to potem nikt nie będzie miał pretensji 😛
Ani jeden, ani drugi „V” u nas nie zagra, więc możemy sobie tylko powymyślać. Co do Radka, być może na tle drużyny nie wypadł tragicznie, ale taka myśl się nasunęła co do całego zespołu – jeżeli to był mecz o ŻYCIE, to postawa co najmniej tragiczna była wczoraj. Wiadomo, że nie są to prestiżowe rozgrywki dla naszych piłkarzy, i chyba raczej głowami są już przy wakacjach/ nowych kontraktach, liga zaraz się zaczyna, a piwka na wakacje trzeba jeszcze zdążyć się napić.
Przedewszystkim widać było braki a raczej różnice kolosalne w wyszkoleniu zawodników. Technika Anglików świetna, piłka się ich słuchała, a akcje ofensywne Słowacji aż miło było patrzeć. Nasi to takie kurczaczki, trochę pobiegali tu dziobli tam dziobli i tyle.
Dokładnie. Polacy przy Anglikach wyglądali jak zespół z II polskiej ligi przy zespole z ekstraklasy. Różnica w przyjęciu piłki, rozegraniu, boiskowej inteligencji kolosalna. Kwestię zaangażowania pomijam, bo kiedy nic nie wychodzi, to o i zaangażowanie trudno.
Przypuszczam, ze zaangazowanie jakie bylo, to tez wina tego pseudotrenera Dorny. Pilkarze sami go mieli dosc I byli zdemotywowani roznymi jego posunieciami. Inna sprawa – zero taktyki. Dorna wogole wie, co to znaczy taktyka?
Ci młodzi Anglicy na co dzień trenują z piłkarzami grającymi o najwyższe cele w premier league – mają się od kogo uczyć. Nasi kopią się po czołach w ekstraklapie. Różnica w tempie gry jest kolosalna! Potem przychodzą ME jesteśmy gospodarzem i wstyd.
tylko, ze ilu naszych z tej kadry tez na codzien sie uczy od lepszych zagranicznych od siebie. Patrz: Dragowski, Dawidowicz, Linetty, Stepinski, Bielik, a pewnie lada chwila bedzie to Bednarek czy inny Kownacki.
A od czego są trenerzy, to oni mają uczyć techniki młodzików
Z techniką trzeba się urodzić grac po podworkach godzinami to się ją nabędzie a nie isc dwa trzy razy w tygodniu na trening bo tata kazal.
Grałem kiedyś z Pniowskim Grzeskiem na boisku i przyszli juniorzy Carbo z Gontarewiczem byli od nas starsi o 2-3 lata Grzesiek nimi krecił jak chciał mimo ze nigdzie nie trenowal Gontarewicz od razu go wzial do Carbo
Dokładnie, a w szczególności nic tak nie pomaga jak bynajmniej w jakiejś tam fazie rozwoju granie na „kartofliskach”.
Wtedy dopiero człowiek uczy się panowania na piłką, potem przy przejściu na równą nawierzchnię już niewiele człowieka zdziwi, ale wcześniejsze doświadczenie zawsze się przyda.
Mnie najbardziej w kur…ła u nich ta bierność, brak ruchu i inwencji, w dzisiejszej piłce bez tego wiele nie ugrasz,tym właśnie Słowacy biją/li nas na głowę.
Normalnie nosiło mnie przed telką,jak to widziałem, teksty miałem jak Hajto,”przesuń, podejdź, wyjdź na pozycję,presuj” ,ehhh, szkoda nerwów.
Mogę zrozumieć że na murawie trzeba wypełniać pewne założenia taktyczne ale można przesuwać się całą formacją czy zespołem, nie mówiąc już o większej aktywności poszczególnych piłkarzy w swojej strefie/kwadracie.
Choć oczywiście założenia taktyczne to przy Dornie to słowo abstrakcja, tu nasuwa się przysłowie”jaki pan taki kram”.
Reasumując nie mogę zrozumieć takiej postawy, technika swoje ale ta bierność i brak chęci wygrania, pomysłu na grę,gliniane nogi.
Człowiek za gówniarza szedł z meczu na mecz, spędzając po 10h na grze, teraz dobiega 50-tka a ja dalej kilka dni w tygodniu biegam po 8-10,12 km , będąc po tym świeżym, idąc dalej ćwiczyć na siłkę czy pograć w squash’a, do pracy, etc.
A tu młodzi chłopcy pograją 90 min i nawet porządnie pobiegać nie potrafią w reprezentacji czy Ex przy tak świetnej publice, to mnie przeraża najbardziej.
Moge ci sie cos zapyytac prywatnie ,bo spier,,,les przyzwoity tekst koncowka. Czy ty czujesz sie tak niedowartosciowany ,ze musisz sypnac watkiem personalnym I jak sie zostaje czlowiekiem sukcesu NA zachodzie po skonczeniu WNSP w Polsce.