Dariusz Wdowczyk wykonał swoją misję. Utrzymał Piasta w Lotto Ekstraklasie i czynił to w bardzo efektowny sposób.W ostatnich trzech meczach prowadzony przez niego Piast strzelił rywalom aż 9 goli, tracą przy tym tylko jedną bramkę. To pozwoliło wskoczyć na 10 miejsce i dać nadzieję, ze przyszły sezon będzie bardzije udany niż obecny,
Dariusz Wdowczyk (Piast Gliwice):
– Zadanie zostało wykonane, a wynik myślę, że zadowala każdego. Najważniejsze jednak było wygranie tego meczu, by nie oglądać się na innych. Tak się stało, więc się z tego cieszę.
Pierwsza połowa była trochę niemrawa w naszym wykonaniu. Chcieliśmy grać, strzelić gola, ale baliśmy się zaatakować. W przerwie powiedzieliśmy sobie kilka słów. Bramka Saszy na początku drugiej połowy otworzyła wynik. Później zobaczyłem zespół, który potrafi grać w piłkę.
Cieszę się, że zagraliśmy na „zero z tyłu”. Wisła miała kilka okazji, ale ich nie wykorzystała. Zwycięstwa budują, nie ma nic lepszego. To dobre przyzwyczajenie i tego się trzymajmy. Mecz z Ruchem był takim na przełamanie. W tym spotkaniu piłkarze uwierzyli, że potrafią strzelać bramki i mogą grać dużo lepiej. Kluczowa była tutaj psychika.
Zgodnie z zapisem w kontrakcie, w przypadku utrzymania moja umowa została automatycznie przedłużona. Zostaję w Piaście na kolejny sezon.
Marcin Kaczmarek (Wisła Płock):
W tym meczu spadły na nas wszystkie możliwe plagi. Przegraliśmy bardzo wysoko i straciliśmy czterech zawodników. To mogą być ciężkie kontuzje. Nie wiem czy będę miał 14 czy 15 zawodników na ostatni mecz, na szczęście już wcześniej zapewniliśmy sobie. Takie porażki jednak dają dużo do myślenia w kontekście przyszłego sezonu. Musimy mocno pracować i wszyscy w klubie muszą zdawać sobie z tego sprawę. Takie starcia pokazują mnóstwo niedociągnięć i braków.






















A my swoje DAREK WDOWCZYK DAREK. Pan Trener przez duze P. Darku dziekujemy i z niecierpliwością czekamy na kolejny sezon
grał aktualny vice Mistrz Polski z beniaminkiem więc wynik nie mógł być inny 😉
Należy napisać krótko – dobra robota Panie trenerze Wdowczyk!
Dariusz Wdowczyk – facet na poziomie, nie ględzi od rzeczy jak Smuda, w dodatku elegancko ubrany, nie jakiś tam dresiarz 🙂