Reforma Lotto Ekstraklasy pod dużym znakiem zapytania

Kilka dni temu  pojawiła się informacja, że władze  spółki Ekstraklasa S.A. zwróciły się z oficjalną już propozycją zmian w systemie rozgrywek ESA 37.

Według propozycji, już od nowego  sezonu nie zabierano by połowy punktów, choć podział na grupy byłby zachowany.  Wydawało się, że pomysł ten przejdzie gładko, tymczasem PZPN nie zatwierdził tej propozycji. Co więcej mocno ten pomysł krytykuje Zbigniew Boniek.

– Jestem za tym, by istniała długofalowa koncepcja. Dopiero co były konferencje, jaki to podział punktów jest super, prezes Ekstraklasy mnie przekonywał, że to najlepszy system rozgrywek, jaki stworzył człowiek,  a teraz się okazuje, że to co było rzekomo super to już nie jest super. To ja pytam – co dalej? Teraz zmienimy ligę i nie będzie podziału punktów, ale to zmiana na jak długo? Na rok? Na dwa? Ekstraklasa jest na 22. miejscu w Europie. Jaki mamy plan, by była wyżej? W 2019 roku będzie sprzedaż praw telewizyjnych. Co będziemy wtedy sprzedawać, jaką ligę? Tę z 37 kolejkami bez podziału punktów czy jeszcze jakąś inną? Mnie nie bawi zatwierdzanie co roku nowych zasad w ekstraklasie. Potrzebna jest stabilizacja. Chcę wiedzieć dokąd zmierzamy, poznać ligę docelową – grzmi w rozmowie z dziennikarzem portalu weszlo.com prezes PZPN.

– Boniek nie ukrywa też, że ma swój pomysł na rozgrywki.-18 zespołów, klasyczna liga 0 mówi sternik PZPN – Polska piłka ma potencjał na tyle drużyn. Spore firmy biją się o awans, ale są też mniejsze kluby, które chcą pisać swoją historię. Nie bójmy się ich. Kiedyś Widzew to był klub dzielnicowy, a potem stał się potęgą. Ja lubię normalność i emocje generowane przez sportowców, a nie przez decyzje administracyjne. Oczywiście, mówię to też na bazie tych ostatnich lat, wszyscy wyciągamy wnioski z tego, jak wyglądały poprzednie sezony. Mówią, że bez podziału punktów liga będzie nudna. No przepraszam bardzo, ale w takim razie liga niemiecka jest najnudniejsza na świecie, bo tam przed startem wiadomo, że wygra Bayern. Moim zdaniem, jeśli ktoś bardzo dobrze gra w piłkę to ma święte prawo wygrać ligę nawet na dziesięć kolejek przed końcem. I ponadto, jeśli ktoś świetnie grał przez osiem miesięcy, to w dziewiątym miesiącu ma prawo wpaść w dołek bez konsekwencji – zaznacza  Boniek.

Prezes PZPN nie kryje te złości z powodu chęci przeforsowania przez kluby zwiększonego limitu  zawodników spoza Unii, którzy jednocześni mogą przebywać na boisk w trakcie meczu.

– Ekstraklasa ma dyrektorów komunikacji, a z komunikacją jakoś słabo. Niech napiszą dlaczego konkretnie chcą tej zmiany. Bo ja jak coś robię to wiem dlaczego. Centralne ligi juniorów, obozy letnie i zimowe, pro junior system, puchar Tymbarku… Staramy się od dołu podciągać poziom. A tu nagle: „trzech obcokrajowców spoza Unii”. I tyle. Oglądam mecze regularnie i jak na mój gust to w całej tej lidze nie ma łącznie dziesięciu obcokrajowców spoza Unii, którzy by naprawdę coś potrafili. A w każdej kolejce gra ich łącznie ze dwudziestu, czyli zdecydowanie poniżej limitu. Dla kogo więc ta zmiana? Dla jednego klubu? – pyta retorycznie sternik polskiej piłki i dodaje, że kluby z Lotto Ekstraklasy mogą stracić środki z projektu Pro Junior System-

– Jeśli się okaże, że Ekstraklasa nie chce szkolić, tylko woli sprowadzać zawodników z drugiego końca świata, to być może trzeba się zastanowić nad przeniesieniem tych pieniędzy gdzie indziej, np. do pierwszej ligi. Jesteśmy otwarci na dyskusję – stwierdza Boniek.

Wszystko więc wskazuje na to, że ten punkt nie przejdzie, a mocno zainteresowany był tym Piast. W gliwickim klubie bowiem jest trzech zawodników spoza Unii, którzy  mieliby miejsce w pierwszym składzie, gdyby nie ten limit.

Największe szanse na nowinę, to wprowadzenie systemu VAR, który wspomagałby sędziów. Są na to pieniądze, są też już szkolenie sędziowie.

– Troszkę to nasze środowisko zrobiło się rozhisteryzowane i uznałem, że trzeba chronić sędziów. Bo u nas jak ktoś trzy razy nie trafi z metra do pustej bramki to normalka, a jak sędzia się pomyli o 15 centymetrów to skandal. Może VAR pozwoli niektórym zejść na ziemię – stwierdza Boniek

Cały wywiad można przeczytać na weszło.com

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
litości

oj Zibi, jak sędzia się raz pomyli o 15cm? co ty pie…., pooglądaj mecze gila, frankowskiego, jakubika i policz sobie ile razy się mylą. z tego wywiadu wynika jasno, nic się nie zmieni, miałem bońka za bardziej niwoczesnego i otwartego człoeieka…

Makak

Wiadomo, że ten pomysł z podziałem punktów jest chory. Ale jest na rękę takiej Legii bo grając w pucharach odpuszcza ligę, a potem nadrabia… Reasumując nie będzie tak prosto z tego zrezygnować.

Chopin

Bońkowi zależy tylko na ległej i Widzewie a resztę ma gdzieś a drużyny z czarnego Śląska poprostu nienawidzi przecież ryże to fałszywe