Pojedynek z Toruniem zapowiada się bardzo ciekawie, nie tylko ze względu na stawkę tego meczu, a przypomnijmy, że gra wciąż toczy się brązowy medal.
W obu zespołach nie brak indywidualności, a wręcz gwiazd tego sezonu w Futsal Ekstraklasie. W drużynie z Torunia niewątpliwie najbardziej rozpoznawalnym w tej chwili zawodnikiem rw Polsce jest Marcin Mikołajewicz. „Miki” strzelił już w Futsal Ekstraklasie 30 goli i praktycznie pewny jest zdobycia korony króla strzelców, bo ma aż 9 bramek przewagi nad następną drużyną. 34-latek trafia też regularnie w meczach reprezentacji Polski.
„Miki” jest przede wszystkim bardzo skuteczny i posiada wyjątkową umiejętność wykończenia akcji. Gra też z bardzo dobrymi zawodnikami, którzy mu tyle sytuacji stwarzają w meczu, że prawie zawsze coś wpadnie. Ma też taki niezwykły spokój w wykańczaniu akcji – ocenia Mikołajewicz Przemysław Dewucki.
„Pompon” natomiast to najskuteczniejszy strzelec Piasta. Na jego koncie jest już 19 goli.
– To w mojej ocenie aktualnie najlepszych technik w Polsce jeśli chodzi o futsal. To dla niego najlepszy sezon w karierze, życzę mu jak najlepiej, ale nie w meczu z nami – komplementuje Dewuckiego kapitan torunian.
Nawet najlepszy zawodnik nie wygra jednak sam meczu z czego zdaje sobie sprawę lider strzelców Piasta.
Nie tylko on sprawia, że Toruń ma tak dobre wyniki. Tam wszyscy mocno pracują na zwycięstwa, Neagu świetnie broni. Cleverson i Elsner robią przewagę, wygrywają wiele pojedynków 1 na 1 i dogrywają Mikołajewiczowi często na pusta bramkę podkreśla mocne strony niedzielnego rywala pivot Piasta.
W trakcie rundy zasadniczej Toruń nie prezentował się tak dobrze, jak w rundzie finałowej. Podpopieczni Klaudiusza Hirscha w tej dogrywce jeszcze nie przegrali, choć rywalizowali z Rekordem i Gattą
Jak Hirsch prowadził Akademię Pniewy, to była podobna sytuacja. W rundzie zasadniczej oscylowali wokół środka tabeli, a wystrzelili w Play-off i skończyli na liderze – zauważa Dewucki.
Goście już w Gliwicach chcą sobie zapewnić brązowy medal i są pewnei, ze to osiągną.
Świetnie, że tak myślą, bo my też chcemy zdobyć trzy punkty. Będzie wiec ciekawy i zacięty mecz. Nie ma jednak takiej opcji, abyśmy odstawili nogę czy odpuścili. Będziemy walczyć o zwycięstwo, bo matematycznie wciąż mamy szanse na medal – zaznacza Dewucki.
Emocji, walki i bramek nie powinno więc zabraknąć, ale czy gliwiczanie mają pomysł jak zatrzymać rozpędzonych torunian?
– Gramy u siebie, mamy świetnych kibiców, jest motywacja, a pomysł na Toruń? Po prostu ich przechytrzyć – stwierdza „Pompon”.
Piast Gliwice – FC Toruń – Niedziela, hala ul jasna 31, Gliwice godz. 18:00
Źródło: Piast Gliwice – Futsal





















