Po remisie z Arką Gdynia, Piast zsunął się na 15 miejsce w tabeli. A to oznacza, że gliwiczanie po raz kolejny w tym sezonie znaleźli się na miejscu spadkowym.
Pozytywem jest to, że podopieczni Dariusza Wdowczyka zdołali doprowadzić do remisu, choć mecz ten kończyli grając w dziesiątkę.
– Myślę, że w drugiej połowie pokazaliśmy charakter. Te mecze będą teraz tak wyglądały, dlatego też trzeba wierzyć i walczyć do końca o każdą bramkę oraz każdy punkt. Walka o utrzymanie będzie trwała do samego końca. Szanujemy ten remis, który da nam pozytywnego kopa. Musimy teraz pójść za ciosem i wygrać ze Śląskiem. Sądzę, że będzie dobrze – przekonuje w rozmowie z oficjalną stroną klubu z Okrzei – Łukasz Sekulski.
Podobne zdanie miał Marcin Pietrowski – Cieszymy się, że udało nam się doprowadzić do wyrównania, mimo tego że graliśmy w osłabieniu. W samej końcówce mieliśmy jeszcze okazję, aby dobić gospodarzy. Szanujemy jeden punkt i też cieszymy się z tego remisu. Nie możemy przegrywać na wyjazdach, a u siebie jesteśmy dużo mocniejsi – zaznaczył obrońca Piasta.
Aby wygrywać mecze, trzeba jednak grać w miarę równo przez 90 minut, a nie tylko wtedy, gdy nie ma się już nic do stracenia. Dlaczego gliwiczanie nie potrafią zagrać tak samo przed i po przerwie, nie wiedzą nawet sami zawodnicy.
– Jest to materiał do analizy, bo wiemy, że nasza gra w dwóch połowach się bardzo różniła. Cały czas pokazujemy, że mamy siły. Atakowaliśmy w ostatnich minutach, więc jest z czego czerpać i teraz taką grę będziemy pokazywać przez większość spotkania, a to da nam spokojne utrzymanie – stwierdza Sekulski.
– W pierwszej połowie było nam ciężko dostać się pod bramkę rywala i stworzyć sobie dogodną okazję. W drugiej części wyglądało to lepiej, ale to też dlatego, że zagraliśmy bardziej ofensywnie – dodaje Pietrowski.
Punkt zdobyty na wyjeździe będzie cenny, ale pod warunkiem, jeśli gliwiczanie w sobotę pokonają Śląsk Wrocław.
– To prawda. W każdej drużynie w grupie spadkowej jest trudno o spokój, ale myślę, że po kolejnym meczu, i ewentualnej wygranej ze Śląskiem – będzie nam się grało łatwiej. Pokażemy na co nas stać i wierzę, że będzie dobrze – podkreśla Sekulski.
Wygrane przyjdą, jeśli Piast poprawi skuteczność. Gliwiczanie od początku sezonu mają z tym ogromny problem. W 31 meczach niebiesko-czerwoni zdobyli tylko 32 bramki. Gorszy bilans ma jedynie Termalika, ale drużyna z Niecieczy gra w grupie mistrzowskiej i o utrzymanie już się nie musi martwić.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu/arka.gdynia.pl






















Paradoksalnie Jankes może nam zapewnić utrzymanie w Elstraklasie…zobaczymy.
Paradoks to jest z napastnikami niby są ale nic nie strzelają. Po sezonie wyjebać ich a dawać tu Angielskiego i dokupić chociaż by za 300 tys euro jakiegoś na poziomie. Mecz z Arka pokazał , że dalej jest 1 problem brak napastnika.
ciekawe skąd hajs… jak pieniądze po wicemistrzostwie się rozeszły nie wiadomo gdzie. Miał być przedstawiony raport kosztów i wydatków i do dzisiaj nikt tego na oczy nie widział…
Ostatnio wyszlo na jaw ze w Chorzowie 70 procent z kasy którą otrzymali za Stepinskiego przelano na konto jednego z działaczy 😀 Ładna sumka bo Stepinski poszedł za duzą kase do Francji. Zaloze się o duże piwo ze u nas podobnie kasa została podzielona na działaczy , jakiś ochłap został w Piascie i tyle.
A tymczasem Cracovia 2-0 w Lubinie do przerwy i jesteśmy na dnie 🙂 Mecz ze Slaskiem meczem o wszystko. Porazka sprawi ze praktycznie już spadlismy
Nie jesteśmy na dnie tylko przed Ruchem mamy lepszy bilans spotkań
Przy równej liczbie spotkan liczy się miejsce po fazie zasadniczej , a z tego co mi wiadomo to Ruch był przed nami 😉
A Nespor dalej strzela zarzad do dymisji rozwalic to towarzystwo razem z dyrektorem spoortowym nie wiadomo skad ni muwie juz o bumarze Łabędy co to8 kurna ksg
Okazuje się że Martin Nespor znowu gra i strzela dla Piasta…
Przede wszystkim koniecznie odwołać się od żółtych kartek… Dla Heberta, ale przede wszystkim dla Sedlara. To może mieć zajebiście duże znaczenie w ostatnich meczach.
Jest to klub miejski no to k******y robią co chcą!
żeby ten Nespor nas nie pogrążył, a mecz z Lubinem przed nami..
Leczna jest w gazie z najsłabsza Arka nie potrafiliśmy wygrać wiec gdzie mamy szukać punktow
Zastanawia mnie trochę reakcja Jankowskiego po zdobytym golu.. Widać, że mu chyba nie zależy. Wykonuje swoją pracę jak potrafi najlepiej i tyle. Nasłuchał się gwizdów z trybun i wyzwisk od chujowych grajków, drewien i innych nieudaczników. Większość kibiców życzyła mu jak najszybszego odejścia z Piasta, więc trochę mu się nie dziwię. Gra ostatnio nieźle i nawet coś tam strzela, ale chyba wisi mu to wszystko. To jest taki dobry przykład, że czasami takie mocno personalne epitety pod adresem piłkarzy są przesadzone i w sumie nie potrzebne. Ja nie mówię żeby go na rękach nosić, a nawet żeby został w Piaście. Czasami jest po prostu tak, że nie choćby się chciało to nie idzie i nikt nie wie dlaczego. Uważam tak. Kiedy zasługują trzeba chwalić kiedy grają źle krytykować. Byle z umiarem, merytorycznie i bez chamstwa, bo wydaje mi się że każdy z piłkarzy wychodzi na boisko żeby grać jak najlepiej. A że mu nie wychodzi to zupełnie inna sprawa i często ma wiele podłoży.To samo tyczy się Masłowskiego czy Szeligi.
W dużej mierze masz racje ale sfrustrowani ludzi ma swoje granice taki Jankes dopiero teraz się przebudził ale i teraz tez nie jest już tak bluzganiem jak kiedyś o ile wcale najwiecej teraz dostaje się Szelidze może myślami jest już w Sandecji:)
UUUUU…. ale poszło. Późna pora na pisanie komentarzy. Spoko Wszak weekend majowy;)) Pozdro:))
Ale możesz mieć rację. Kto wie…
Jankes to ciekawa historia, bo facet na początku sezonu po prostu przechodził obok meczu. Później grał w kratkę, a dopiero w marcu załapał całkiem fajną formę. Swoją drogą, duet Papadopulos – Jankowski gra całkiem fajnie, duet Papadopulos – Sekulski za to bardzo słabo. Sekulski w napadzie zupełnie nie trzyma linii spalonego, mnie jako kibica to bardzo frustruje. W każdym razie gwizdy/ławka Jankesowi przemawiała do rozsądku.
Co do Masłowskiego to stałe fragmenty i niezła technika to nieco za mało żeby być rozgrywającym. Gra bez piłki jest dość słaba. Na ofensywnego pomocnika/skrzydłowego motorycznie jest trochę za słabo, niestety.
Szeliga – zła pozycja i bez formy, ostatnio jak grał to z uporem maniaka schodził na lewą nogę.
Brak Mraza w jedenastce meczowej boli, jak ma dużo miejsca to potrafi świetnie dośrodkować, jak go nie ma to przynajmniej wyciąga obrońcę albo dwóch. W ostatnim meczu, w którym wyszedł ustawienie było dość absurdalne – Mraz w pomocy i Mójta w obronie.
No i ok. Taka jest Twoja opinia i o to właśnie chodzi. A generalnie rzecz ujmując chodzi o to żeby krytykować. Tak piłkarzy jak i trenerów. Taka ich praca i muszą się z tym liczyć. Problem w tym żeby ta krytyka była racjonalna, w miarę logiczna i pozbawiona chamstwa, bo to niczego nie zmienia i do niczego nie prowadzi. Zawodnik, który czuje że ma przeciwko sobie trybuny nie zacznie grać lepiej, a nawet jeśli zacznie to szybko poszuka nowego klubu i tyle będzie pożytku z niego.
Konstruktywna dyskusja.
Chociaż Masłowski w wywiadzie w przerwie śródsezonowej stwierdził, że gra całkiem nieźle. To raczej można odebrać jak obelgę z jego strony, także tutaj też się ciężko dziwić.
Atakowanie Szeligi czy Jankowskiego jest dla mnie cokolwiek dziwne, skala tego jest potężna, a to nie jest tak, że nie zostawiają masy zdrowia na boisku. Co innego jak piłkarz człapie po boisku 90 minut i po meczu stwierdza że zagrał świetnie, to może wywołać agresję co zrozumiałe. Natomiast nawet słaba gra mimo dużego zaangażowania to bardziej kwestia krytyki trenera. Szeliga na prawej obronie zamiast Pietrowskiego to nie pomysł Szeligi a Wdowczyka i to jego powinno się z tego rozliczać.
Trener: taktyka, zawodnicy: zaangażowanie i koncentracja, zarząd: organizacja klubu – tak to wygląda z mojej perspektywy. Nie ma co krytykować ludzi za coś za co nie są odpowiedzialni.
Gliwiczanie mają ogromny problem z obecnymi
napastnikami, wstyd za ich wydajność.
Raczej bliżej nam do spadku jak do obiecanych
bramek.
ty sław, idź lepiej na forum kurnika z za miedzy!
ziom Piast nie jest bez pieniędzy jak ci się wydaje dotacje dostają , za bilety tez za prawa transmisyjne tez napłynął a więc na pewno są pieniądze na transfery. Chodź fakt kasa za wicemistrza na pewno poszła do kaps bo za taki hajs by na pewno szło utrzymać Nespora albo przynajmniej kupić kogoś na jego poziomie.