Piast remisuje z Arką, wbrew woli sędziego

Piast zremisował z Arką 1:1, mimo że sędzia tego spotkania – pan Krzysztof Jakubik mocno się starał, aby wygrali gospodarze.

Arbiter w pierwszej połowie podyktował mocno wątpliwy rzut karny dla gdynian, a w 73 minucie wyrzucił z boiska Sedlara. Mimo to w 88 min Jankowski strzelił gola, który dał gliwiczanom punkt.

Niespełna tydzień mieli trenerzy  Arki i Piast, aby mentalnie i strategicznie przygotować swoje zespoły do tego pierwszego meczu w rundzie  finałowej. Oba zespoły też mierzyły w zwycięstwo, bo taki wynik pozwoliłby im nie tylko dobrze zacząć ten ostatni etap rozgrywek, ale też od razu mocno odbić się w górę tabeli.

Gliwiczanie nie czekali na to co zrobią gospodarze, tylko śmiało zaatakowali bramkę Arki, jednak bez powodzenia. Gdynianie po raz pierwszy wyszli z kontrą dopiero w 8 minucie i po tej akcji dostali w prezencie od arbitra rzut karny. Po dośrodkowaniu z prawej strony, piłka trafiła w rękę upadającego Heberta. Bez wątpienia nie było to celowe zagranie Brazylijczyka, ale sędzia uznał inaczej. Co więcej, jeszcze ukarał Heberta żółtą kartką. Jedenastkę na gola pewnym strzałem zamienił Mateusz  Szwoch. Nie zrażeni tym obrotem sprawy zawodnicy Piasta szybko próbowali odrobić straty, ale strzał Papadopulosa zablokował obrońca Arki. Po raz kolejny zakotłowało się w polu karnym gospodarzy w 19 minucie, po dośrodkowaniu Heberta, ale Sobieraj wybił piłkę na róg.   Chwilę później Zbozień oddał celny strzał głową, pewnie obroniony jednak przez Szmatułę. W dalszej części tego meczu przeważał Piast, ale nie przekładało się to na sytuacje, po których byłby choćby cień  szansy na zdobycie gola, a miejscowi cierpliwie czekali na okazje do kontry. W efekcie kibice zarówno ci obecni na stadionie, jak i przed telewizorami, długo nie zobaczyli żadnej, wartej skomentowania akcji. Dopiero w 36 minucie Badia wyszedł z szybkim kontratakiem. Mógł Katalończyk powtórzyć to, co zrobił w meczu ze Śląskiem, kiedy to zdobył piękną  strzałem zza linii pola karnego, ale tym razem Badia szukał kolegów w polu karnym, w efekcie akcja ta zakończyła się niecelnym podaniem. W 45 min jeszcze zaatakowali gospodarze, ale także nie zakończyli tej szarży strzałem, a równo w 45 minucie sędzia zakończył tę pierwszą, słabą w wykonaniu obu drużyn połowę.

Gospodarze prowadzili, więc mogli dalej  bronić wyniku z pierwszych 45 minut. Gliwiczanie natomiast w głowach pewnie mieli to, że już w tym sezonie pokonali Arkę, choć przegrywali. Aby tak się stało Dariusz Wdowczyk w przerwie dokonał dwóch zmian. Na murawie zameldowali się Żivec z Jankowskim i od razu przełożyło się to na sytuacje. Najpierw strzelał Sekulski, potem z ostrego kąta uderzał Jankowski, a chwilę później próbował Żivec, a nawet Mójta był bliski pokonania Steinborsa. Gdynianie długo nie potrafili wyjść z własnej połowy. Udało im się to dopiero w 54 minucie. Od tego momentu mecz znów się wyrównał, jednak tylko na kilka minut. Potem znów inicjatywa należała do Piasta, ale za posiadanie piłki punktów piłce nożnej się nie przyznaje. Trzeba było strzelić gola, a z tym od kilku tygodni gliwiczanie mają ogromne problemy. Na dodatek od 7 min Piast musiał radzić sobie bez Sedlara, który  w przeciągu 75 sekund zobaczył dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko.  Za chwilę jednak to gliwiczanie stworzyli sobie okazje bramkową, ale czysto w piłkę nie trafił Hebert i ta przeszła obok słupka. W końcówce gospodarze przerzucili ciężar gry na połowę Piasta i wydawało się, że da im to efekt w postaci drugiego gola. Tymczasem w 88 minucie po pięknym zagraniu Vranjesa – Jankowski stanął oko w oko  z bramkarzem Arki i go pokonał. Sędzia do regulaminowego czasu gry dorzucił aż cztery minuty. Było więc jeszcze sporo czasu, aby zdobyć nawet zwycięskiego gola, ale żadnej ze stron to się nie udało. Skończyło się podziałem punktów, który z przebiegu tego spotkania nie jest złym wynikiem.

Gdynia (Stadion Miejski) – 28 kwietnia 2017, godz. 18:00
Arka Gdynia – Piast Gliwice 1:1 (1:0)
Bramki:
1:0 – 9` Mateusz Szwoch (k)
1:1 – 88` Maciej Jankowski (asysta Stojan Vranjes)
Arka: 1. Pāvels Šteinbors – 33. Damian Zbozień, 29. Michał Marcjanik, 3. Krzysztof Sobieraj, 23. Marcin Warcholak – 77. Dariusz Formella (57, 19. Miroslav Božok), 6. Antoni Łukasiewicz, 21. Yannick Kakoko, 20. Dominik Hofbauer, 10. Mateusz Szwoch (76, 45. Luka Zarandia) – 11. Rafał Siemaszko (63, 26. Przemysław Trytko).
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 17. Adam Mójta – 82. Martin Bukata (46, 12. Saša Živec), 9. Radosław Murawski, 15. Michał Masłowski (81, 23. Stojan Vranješ), 44. Łukasz Sekulski, 21. Gerard Badía – 27. Michal Papadopulos (46, 7. Maciej Jankowski).
żółte kartki: Łukasiewicz, Marcjanik, Szwoch, Hofbauer – Hebert, Jankowski, Mójta, Sedlar.
czerwona kartka: Aleksandar Sedlar (73. minuta, Piast, za drugą żółtą).
Sędziowali: Krzysztof Jakubik (Siedlce) –  Michał Obukowicz, Michał Borkowski –  Paweł Pskit.

widzów: 4623.

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

Panowie ! kibice na dobre i złe ??? nie komentowałem online bo WIERZYŁEM w naszych !!! nawet jak grali w 10…. posiadanie piłki 67 % strzałów 16 a Wy koledzy piszecie jeszcze przed skończeniem meczu cipki, frajerzy ?. wyjebać Wdowczyka, Hebert drewno nie mamy argumentów na strzelenie bramki, gwóźdź do 1 ligi. Będę jednak polemizował że Mójta jest słabszy od Flisa, że nasi dzisiaj nie walczyli? graliście kiedyś prawdziwy mecz że piszecie, że dzisiaj nie walczyli ja widziałem co innego. Na koniec… jednak Jankes NIE jest największe drewno kolego, kibicu Piasta i nie bójcie się chamy do 1 ligi nie wracamy !!! Wygralibyśmy gdyby nie analfabeta sędzia 1 kartki nie było dla Sedlara i oczywiście karnego. Oczywiście to tylko 1 pkt jeden mecz ale przestańcie marudzić wszyscy na Śląsk bo Całe Życie Piast Gliwice hej.

olia

NO dokładnie. Jak przegrywamy to jest najwięcej komentarzy typu ten czy tamten drewno, spadek itp. Gdzie wasza wiara drodzy kibice? Wyrównali grając w 10, mamy punkt. Może to nie jakiś mega sukces ale jest krok do przodu. W sobotę za tydzień tylko zwycięstwo ze Śląskiem. MUSI BYĆ DOBRZE!!!

Motorniczy

Ale nie bedzie dobrze to widac od poczatku chyba ze ktos jest ślepy niestety spadamy to na pare latek Dobila nas hala nie podium tylko spadek

Orion

Stary ludzie są znerwicowani i maja dość tego sezonu. Dziwisz się? Jankes to nasz najlepszy ofensywny piłkarz.

PIAST

ok ja też byłem wkurwiony widziałem słabego Masłowskiego Mójte co ciągle źle centrował Badii dzisiaj w ogóle nie było ale odnośmy się merytorycznie do sytuacji na boisku do zawodników a nie że…. j/w

PG4ever

Bo to piszą ludzie którzy nigdy nie ponieśli w życiu żadnego niepowodzenie, są samymi mistrzami świata i czego się nie tkną zamienia się w złoto. Mają więc prawo do krytykowania wszystkiego i wszystkich. Ciekawe czy inne kluby też mają tylu takich „kibiców”

lolo

Trafny komentarz.

Bodzio

Co nie zmienia faktu,że Papadop-to największe drewno jakie w życiu widziałem.Totalny,drewniany,człapiący,nieruchawy drewniany koszmar!

litości

Druga polowa fantastyczna, waleczny Piast z sedzia ch… nie wygral ale przynajmniej mu sie postawil. Przy tym golu Jankesa, lzy stanely mi w oczach, w tabeli jest ..ujowo ale wierze w tego, w naszego Piasta z drugiej polowy!!!

Lechita

arka Gdynia kur… swinia i zlodziej.Sedzia tez oszust albo nieudocznik. To juz wiecie co to za nacja z arki

makak

Co do sędziego… Karny nie powinien zostać podyktowany ponieważ ułożenie rąk było jak najbardziej naturalne, piłka nie leciała w światło bramki, a ponadto Hebert mógł być zaskoczony bo tej piłki nie widział do końca bo przeciwnik był blisko. Nawet jeżeli głupek dał tego karnego to już kartka była totalnym przegięciem. Wiadomym jest, że środkowy obrońca który od 8 minuty ma żółtą kartkę gra na pół gwizdka. To samo z Sedlarem. O ile druga żółta jak najbardziej prawidłowa to ta pierwsza zupełnie z dupy. Zgodzę się że było to niebezpieczne, nierozważne zagranie, ale nie doszło do żadnego kontaktu, nadmiernej agresji czy siły więc faul ok, ale o kartce nie może być mowy. Piłkarze… pierwsza połowa poniżej wszelkiej krytyki. Najprostsze błędy. Juniorzy. W przyjęciu piłki. Każde dłuższe podanie do nikogo. Większość pojedynków sam na sam to takie typowe przebitki. Albo się udo albo się nie udo. Zero celnych strzałów na bramkę. Murawski… Nie chcę się nad nim pastwić, ale powinien posiedzieć na ławie bo w chwili obecnej się nie nadaje. Łapkami za to macha najwięcej. Badia niestety też bez szału. Zresztą nie on jedyny, ale druga połowa znacznie, znacznie lepsza. Żivec i Jankes zrobili grę i taka jest prawda. I na koniec. Kluczem do utrzymania w ekstraklasie będą zwycięstwa u siebie. Remisy na wyjazdach nie są takie złe. Szkoda trochę tego remisu bo Arka jak dla mnie jest głównym kandydatem do spadku. Teraz trzeba koniecznie pokonać Śląsk. Da się to zrobić. Lekko. Jeżeli zagrają tak jak w Gdyni w drugiej połowie. WSZYSCY na stadion. Dajmy z siebie wszystko bo te nasze 4 tyś są lekko żenujące.

marko

Patrzcie na zaangażowanie piłkarzy Korony – tego nam brakuje

marko

Patrzcie na zaangażowanie piłkarzy Korony, tego nam brakuje

JanCor

SZACUNEK chłopaki. Walka i zaangażowanie zniweczyły częściowo decyzje sędziego. Jeszcze raz szacunek za ten mecz, bo byliśmy lepsi. Sęk w tym że karny z dupy wypaczył rezultat.
Jankes powoli mnie powala na kolana.
Utrzymamy się ale musimy strzelać.

JanCor

Strzelać znaczy więcej. 🙂

Pikopako

Panowie nie narzekajmy grając w 10 dali radę tylko Piast będzie lepiej damy radę

sadam

Ważny punkt, ale nie popadajmy w przesadny optymizm, rzutem na taśmę tyko zremisowaliśmy z bardzo słabo wyglądającą dzisiaj Arką. Karny to oczywiście błąd sędziego i nawet Mraz nikogo tutaj nie przekona, ale z drugiej strony Hebert trochę zaspał przy wrzutce i dlatego wykonywał dosyć dramatyczną akcję ratunkową. Pierwsza żółta kartka dla Sedlara to jeszcze większy błąd Jakubika, poza tym dlaczego Łukasiewicz nie dostał drugiej żółtej po tym jak wskoczył chyba na Murawskiego. Fajna bomba Mójty, a przy akcji bramkowej jego udział również był kluczowy. Szacunek dla Radka Murawskiego, że ze zwichniętą kostką wrócił na boisku i walczył do końca, to tez było decydujące.

Ccc

Wygrac u siebie wszystko.na.wyjazdach remisy i powinno starczyc. Trenerze wroc do flisa lub mraza na lewej i jankes za to.drewno latalowe papadupa.i bedzie ok. W srodku za maslo daj vranjesa lub sase

mlody

W 2 polowie wkoncu zobaczyłem Piasta a nie zlepek koszulek, az przypomniał mi się mecz z Lechem w tamtym sezonie gdzie do przerwy 2-0 w plecy a potem nasi się rzucili na rywala jak tygrys na ofiare. Szkoda ze Zivec grzje lawe u Wdowca , oby po tym meczu zaczął grac. Ze Slaskiem i Arka właśnie to on był motorem kilka tygodni temu a potem stracil miejsce w składzie. Czemu ? Czemu najlepszych zawodnikow po tamtych meczach nagle Wdowiec posdzil na ławe ? Nie wiem , ale wydaje mi się ze powinnismy się utrzymać jak oczywiście będziemy grac jak w 2 polowie. A po sezonie rewolucja , mam nadzieje ze nowy prezes nie da zrobić takie wała z Maslowskim który MUSI grac. A potem się dziwita ze atmosfera w szatni taka sobie , jak są równi i równiejsi.
Wierze jednak ze Piast jak Jaga po 3 miejscu , rok temu walczyła o by a teraz znowu grają o mistrza. Może i jestem popierdolony ale zwyczajnie wierze ze ten sezon to taki okres gdzie robimy krok w tył żeby potem zrobić 2 do przodu.