Bukata czy Vranjes, kto wygra rywalizację?

Od przybytku głowa nie boli, zwykło się mówić, ale trener Piasta – Dariusz Wdowczyk ma jednak z tego powodu problem.

Od tej rundy w  zespole Piasta jest trzech zawodników spoza Unii Europejskiej, a jednocześnie na boisku może przebywać dwóch. Stało się tak, bo liczono, ze w przerwie zimowej uda się sprzedać Heberta. Brazylijczyk został jednak w Gliwicach, a na dodatek jeszcze niedawno przedłużył kontrakt. W tej sytuacji na ławce usiadł Sedlar, ale nie na długo. W meczu ze Śląskiem – Hebert zobaczył czerwoną kartkę, której konsekwencją były aż trzy spotkania pauzy. W jego miejsce wskoczył Sedlar. Serb okazał się jednym z najpewniejszych punktów w defensywie i całym zespole Piasta. Po tym, jak na zapalenie oskrzeli zachorował Vranjes – Hebert z Sedlarem zagrali razem i okazało się, że tworzą bardzo udany duet stoperów. – Z uwagi na limit dawno nie miałem okazji występować razem z Hebertem. Wcześniej szkoleniowcy ustawiali nas wymiennie. Lubię z nim grać. Świetnie się rozumiemy – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym  Sedlar.

W starciu z Jagiellonią  Vranjes już nie zagrał. Od początku parę stoperów tworzyli Hebert i Sedlar. – Szanowałbym przepisy, gdyby wszyscy piłkarze spoza Polski byli blokowani. Nie wiem, co Polska może wygrać na takich limitach. Przecież wasi piłkarzy kompletnie na tym nie zyskują! To nie moja wina, że mojego państwa nie ma w UE – nie kryje swojego niezadowolenia Bośniak.

Na razie najbardziej skorzystał na tym Martin Bukata. Słowak bowiem stracił miejsce w składzie i dopiero z Jagiellonią zagrał od początku, prezentując się z dobrej strony.

– Jest wielka rywalizacja w środku boiska, ale to dobrze, bo nie można sobie pozwolić na chwilę słabości. Niestety, grać może tylko kilku z nas, a nie wszyscy – stwierdza w rozmowie z katowickim Sportem – Bukata.

Jak na razie młodzieżowy reprezentant Słowacji najlepszy mecz w barwach Piasta rozegrał przeciwko Arce. Wtedy też strzelił pierwszego dla gliwickiego klubu gola.

– Taka jest piłka. W meczu z Arką strzeliłem gola, ale potem trener postawił na innych pomocników i musiałem, to uszanować. Moja dyspozycja się nie pogorszyła i jestem gotowy na mecze w rundzie finałowej, chcę pomóc drużynie – zaznacza Słowak.

Atutem Bukaty jest młodość i fantazja, za Vranjesem przemawia doświadczenie. W środku pola grają jeszcze Masłowski, który też z dobrej strony zaprezentował się w spotkaniu z Jagą  i Murawski bez którego trudno sobie wyobrazić wyjściową jedenastkę. Ciekawie więc zapowiada się rywalizacja na te pozycje.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy/katowicki.sport.pl

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Jestem gotowy na grę w grupie mistrzowskiej
Mistrzem jest autor tego tekstu

loth

wielka rywalizacja w srodku boiska ? 🙂

Seba87

Właśnie sobie wyobrażam mecz bez Murasia, chłopak ma talent ale kilka meczów na ławce go odbuduje bo kapitan powinien być motorem napędowym. Radek jest młody więc to nie jest jego koniec. Ps. kapitan??? Nik inny jak Kuba…

litości

Margaryna od dawna nam pokazuje swoje dobre strony… mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na zostawienie go u nas dłużej i w czerwcu pożegnamy go forever!!!