Drużyna Piasta w Chorzowie wywalczyła remis. Nie poprawiło to sytuacji gliwiczan w tabeli, ale na wyjeździe punkt to zawsze zdobycz.
Jest jeszcze jeden plus tego meczu. Jakub Szmatuła ani razu nie musiał wyciągać piłki z bramki, co dawno już drużynie z Okrzei się nie zdarzyło.
– Po raz pierwszy od grudnia zagraliśmy na zero z tyłu. Bardzo się z tego cieszę, bo nas defensorów bardzo martwiły gole tracone w ostatnich spotkaniach. Dzisiaj wreszcie udało nam się skutecznie odeprzeć wszystkie ataki rywali. To znak, że coraz lepiej nam się współpracuje i naprawdę dobrze się rozumiemy – tak skomentował to dla oficjalnej strony klubu Aleksandar Sedlar.
Serb wskoczył do składu w miejsce Heberta, który pauzuje za czerwoną kartkę. Brazylijczyk będzie jednak miał problem zmieścić się w podstawowej jedenastce, przy obecnej formie Sedlara. Środkowy obrońca Piasta został uznany najlepszym piłkarzem na boisku w poniedziałkowych derbach.
– Zdobyliśmy punkt w derbach – nie jest więc źle, ale zawsze mogło być lepiej. Jechaliśmy do Chorzowa po wygraną, ale niestety to nam się nie udało. W naszej sytuacji w każdym meczu musimy walczyć o pełną pulę – zaznacza Sedlar.
Oba zespoły w poprzednich dwóch kolejkach odniosły zwycięstwa. Trzecia wygrana pod rząd pozwoliłaby na dłużej odbić się od dna tabeli.
– – Zdawaliśmy sobie sprawę, że mecz z nimi nie będzie łatwy. Przyjechaliśmy jednak pewni siebie. W ostatnich dwóch spotkaniach wygraliśmy, co sprawiło że lżej zrobiło się nam w głowach. Teraz łatwiej nam się trenuje i gra – przekonuje Serb.
Nie mniej ważne od wyjazdowego punktu, jest to, że zawodnicy Piasta wreszcie mogą poczuć się pewniej.
– Siedem punktów w tych trzech meczach nie tylko poprawiło naszą sytuację w tabeli, ale przede wszystkim sprawiło, że kamień spadł nam z serca. Wiemy już, że potrafimy wygrywać. Musimy tylko utrzymać aktualną formę – zaznacza obrońca Piasta.
A ta forma będzie potrzebna, bo w najbliższą niedzielę do Gliwic zawita drużyna, która jeszcze niedawno była liderem Lotto Ekstraklasy.
– Przed nami teraz bardzo trudne spotkanie z gdańską Lechią. To zespół, który walczy o mistrzostwo Polski, więc z pewnością zrobią wszystko, aby z nami zwyciężyć. Cieszę się, że gramy z nimi na własnym stadionie, bo mając wsparcie kibiców jesteśmy mocniejsi. Liczę, że licznie pojawią się na trybunach i będą nas głośno dopingować. Bardzo nam tym pomagają – powiedział na koniec Aleksandar Sedlar.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















Co jest?!
A co po meczu powiedzial krol wywiadow , „Drugi Piszczek” , najwiekszy paralityk Ekstraklasy – Szeli ????
Pal zoluwy frajerze!
Nie wiem jak to w tv wygladalo ale co sie czlowiek wczoraj na wkurzal na Szelige to hehe szkoda gadac. Wczoraj to chyba nie byl jego dzien 😉