Sebastian Wiewióra nie wytrzymuje ciśnienia i rezygnuje z funkcji trenera Piasta

Podczas niedzielnego meczu z AZS UŚ Katowice na ławce trenerskiej zabraknie Sebastiana Wiewióry. W piątek szkoleniowiec zrezygnował z pełnienia tej funkcji.

Futsalowa drużyna Piasta, mimo że była budowana dopiero  przed sezonem w rozgrywkach Futsal Ekstraklasy spisuje się bardzo dobrze, choć przed rozpoczęciem rozgrywek wielu ekspertów twierdziło, że zespół będzie potrzebował czasu, aby zgrać się i osiągać dobre rezultaty.

Konsekwencją wysokiego miejsca w tabeli jednak jest coraz większa presja na jak najlepszy wynik. Nadzieje na medal zostały rozbudzone nie tylko wśród coraz liczniejszych fanów, ale wspierający klub Samorząd Miasta Gliwice czy sponsorów. Taka sytuacja jest nowa dla tych mniej doświadczonych zawodników Piasta, którzy jeszcze o takie cele nie walczyli i  m.in. pierwszego trenera Piasta – Sebastiana Wiewióry.  Coraz większe ciśnienie i konieczność godzenia pracy zawodowej z prowadzeniem treningów było przyczyną rezygnacji Wiewióry z funkcji szkoleniowca, którą złożył w tym tygodniu.

Sebastian Wiewióra w poprzednich latach  był asystentem Szymona Maksyma w Nbit Gliwice. Wspólnie wywalczyli awans do ekstraklasy. W listopadzie 2015 roku został pierwszym trenerem Nbitu, zastępując na tym stanowisku  Maksyma – utrzymując zespół w najwyższej klasie rozgrywkowej. W czerwcu 2016 roku powierzono mu misję zbudowania drużyny Piasta Gliwice.

Trenerowi dziękujemy za pracę wykonaną na rzecz Piasta i osiągnięcia z drużyną tak dobrego wyniku. Życzymy sukcesów w dalszej pracy zawodowej i sportowej i mamy nadzieję, że dalej będzie wspierał drużynę Piasta. Jego bilans w niebiesko-czerwonych barwach to 9. zwycięstw, 5. remisów i 4. porażki.

Źródło: Piast Gliwice – Futsal 

 

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
majk

zaskoczenie, nie ukrywam, ale Piast się chyba nie spalił po tej porażce z Red Devils?
anyway, kto za Sebę?

Jarosław Filozof

Żenada ze strony klubu! Pomijam dymisję ale ten artykuł to jakiś żart!!!

Zeno

z ciśnieniem trzeba uważać , 7,2 bara to już może być eksplozja. ” szkoda , to dobry chłopak był i mało pił” Kult

Yyyyyy

Ten tekst to porażka. Panie Muzia i panie Jenczmionka wstydźcie się. Co za obłuda. Mam nadzieje, ze pan Wiewióra w niezależnych mediach powie jak było z jego punktu widzenia. Z waszej strony propaganda rodem z TVPiS. Oni tez porażkę z Tuskiem tłumaczyli jako sukces

Jaruś

To jest skandal!!! wywalają wszystkich po kolei a piszą takie dyrdymały!!! kto w to wierzy??? a Pan Muzia to już przegięcie totalne – dziennikarz co się zowie:) Tuba propagandowa małego Jarka!!!