Jak nie ze Śląskiem to z kim Piast może wygrać? – takie pytanie ciśnie się na usta przed piątkowym starciem z wrocławską drużyną.
W klubie ze stolicy Dolnego Śląska w ostatnich dniach miały miejsce jeszcze większe zawirowania niż przy Okrzei. Jan Urban niedawno musiał tłumaczyć się przed prezydentem Wrocławia z kiepskiego miejsca w tabeli, zmienił się też prezes. Kilkunastu zawodnikom w czerwcu wygasają kontrakty, przy takim zamieszaniu nie wiedzą na czym stoją, a to nie motywuje do ciężkiej pracy.
W Gliwicach prezes się nie zmienił, ale za to jest nowy trener. Dariusz Wdowczyk cudu w pierwszym swoim meczu przy Okrzei nie zdołał jednak dokonać. Piast przegrał z Wisłą Kraków 1:2. Szkoleniowiec widzi już jednak pierwsze pozytywy.
– Poznałem stadion, zawodników, szatnię, pokój trenerów, powoli poznaję miasto i oswajam się z całą sytuacją, która zmieniła się bardzo szybko w moim przypadku. Trenujemy dwa razy dziennie, bo mecze wygrywa się solidną, wcześniejszą pracą. Dużo rozmawiamy, musimy coś zrobić, by pójść do przodu. Zacząć strzelać bramki, zdobywać punkty, wygrywać mecze. Chcemy szybko uciec ze spadkowego miejsca – mówi w rozmowie z eurosport.onet.pl – Dariusz Wdowczyk.
Zarówno Śląsk jak i Piast maja problem ze zdobywaniem goli. W drużynie z Wrocławia najskuteczniejszym zawodnikiem jest Kamil Biliński, który ma trzy trafienia na koncie. W przerwie zimowej z Pogoni ściągnięto Łukasz Zwolińskiego, który jednak jeszcze na listę strzelców się w tym roku nie wpisał. To jedyni napastnicy jakimi dysponuje Jan Urban.
W zespole z Gliwic najskuteczniejszym strzelcem jest Gerard Badia, który napastnikiem przecież nie jest. Hiszpan ma na koncie cztery trafienia. Nie to jest jednak największym problem niebiesko-czerwonych w tym sezonie, ale tracone w ostatnich minutach bramki. Na razie nawet Wdowczyk tego nie zmienił.
– Nie możemy tak tracić goli. Dopóki sędzia nie zagwiżdże po raz ostatni, musimy być skoncentrowani. Piłkarze zbyt ciężko pracują przez 90 minut, by pozwolić sobie na jakieś gapiostwo, niechlujstwo, brak zaangażowanie, odpuszczenie w danym momencie. Bo rywal to wykorzysta – zaznacza trener Piasta.
Przewaga psychologiczna będzie jednak po stronie gospodarzy. Śląsk bowiem w tym roku wygrał już mecz. Miało to miejsce w drugiej, wiosennej kolejce. Wrocławianie pokonali Wisłę Kraków 1:0. Był to dziwny mecz, bo przewaga cały czas byłą po stronie krakowian, ale zwycięską bramkę zdobyli wrocławianie. W piątek nikt od Piasta nie wymaga ładnej gry, ale punktów o czym przekonuje też Wdowczyk
– Trzeba brać sprawy w swoje ręce. Nie liczy się teraz styl, ważne są punkty – podkreśla nowy szkoleniowiec Piasta.
Piast odnotował już rekordową serię sześciu porażek z rzędu w Ekstraklasie. Wygrana może dać impuls, po którym gliwiczanie zacząć piąć się górę tabeli. Z czego zdaje sobie sprawę Radosław Murawski.
– Na każdym krok słyszymy o tych sześciu przegranych z rzędu. Nigdy nie miałem tak złej serii, to coś nowego, dla chłopaków również. Nie jest łatwo wyrzucić to z głowy. Chcemy przełamać złą passę, musimy wygrać mecz, bo wtedy będzie nam łatwiej. Niestety, tabela się odwróciła, rok temu byliśmy na drugim miejscu, a teraz też na drugim, ale od końca – kręci głową kapitan Piasta.
Teraz cała nadzieja w Dariuszu Wdowczyku, który przed aferą korupcyjną uważany był za jednego z najzdolniejszych trenerów w Polsce. Szkoleniowiec ten jednak stoi przed wyzwaniem, jakim jest stworzenie z grupy „polecanych” przez menadżerów zawodników drużyny. –
– Dajmy trochę czasu trenerowi, bo przed Wisłą trenowaliśmy wspólnie tylko raz. Były odprawy, dłużej potrenowaliśmy, ale już przed pierwszym meczem trener Wdowczyk zapowiadał nam, żebyśmy nie liczyli na wolne. W najbliższych tygodniach będziemy spędzali w klubie jeszcze więcej czasu, a także częściej i intensywniej trenowali – zdradza „Muraś”.
Piątkowe stracie rozpocznie się nietypowo, bo o 18:10. Tak godzina rozpoczęcia spotkania jest na życzenie telewizji. Nie ma to większego znaczenia, ale może taka pora sprawi, że Piast wreszcie wygra mecz. Remis nie zmieni sytuacji gliwiczan w tabeli, ale najważniejsze teraz, aby przerwać serie porażek i traconych w końcówkach goli.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/eurosport.onet.pl






















Stworzenie zespołu przez polecanych zawodników. Płatek co ty …o
Już się pogubiłem
Chłopaki przez Latala zostali zajechani na obozie-było takie info
DW trenuje z nimi 2 razy dziennie
Głowa mała.
Trening moze byc rozny przeciez, nie kazdy trening to podnoszenie ciezarow. Fajny wywiad z DW w PS
Odpowiadam ci muzia !!!!! Piast moze wygrac z kazda druzyna ,to jest sport . Ta drzzuyna zasluguje na wyzsze miejsce w tabeli, i tak bedzie .