Piast dał pokaz mocy w Pniewach!

Futsaliści Piasta dali prawdziwy pokaz mocy pokonując w Pniewach –  Red Dragons aż 6:1!

Hat-tricka w tym meczu zaliczył Maksym Pautiak. Dwie bramki strzelił Przemysław Dewucki i jedną Robert Satora.

Gliwiczanie nie jechali do Pniew  roli zdecydowanego faworyta, choć z racji zajmowanego miejsca w tabeli to im dawano większe szanse na wygraną.  Nikt jednak się nie spodziewał, że zwycięstwo będzie aż tak okazałe. Gospodarze bowiem u siebie są zespołem groźnym i potrafią stawić opór najlepszych drużynom. Piast jednak w sobotę rozegrał chyba najlepsze spotkanie  w tym sezonie, choć po pierwszych minutach tego pojedynku na to się nie zapowiadało. To gospodarze przeważali, oddali więcej strzałów i wydawało się, że kontrolują przebieg tego spotkania. Goście pozwolili jednak  wyszumieć się „Smokom”, by w 15 min  objąć prowadzenie. Wtedy Widuch przerzucił  piłkę przez całe boisko, przejął ją Satora i strzałem z lewej nogi wyprowadził Piasta na prowadzenie .  W ostatniej  minucie pierwszej połowy Frajtag mógł wyrównać, ale trafił w słupek.

piast-red-dragons-dewucki

W tej odsłonie więcej z gry mieli gospodarze, ale  w przerwie więcej spokoju było w szatni gości. Po zmianie stron  gra się wyrównała. Oba zespoły  stworzyły sobie sytuacje bramkowe, lepszą mieli pniewanie, ale strzał Piaska z bliska pewnie wybronił Widuch. W 27 min gliwiczanie mieli rzut rożny. Ten stały fragment gry rozegrali Mizgajski z Pautiakiem, ale to Dewucki po zagraniu Maksa, umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Błaszyk zdobył kontaktowego gola. Jak się miało jednak później okazać, była to bramka honorowa. Potem bowiem rozpoczął się koncert gry w wykonaniu gliwiczan, a prawdziwy popisał dał Pautiak, który  w 31 min strzałem z  dystansu w lewy róg podwyższył wynik na 3:1. Chwilę później po szkoleniowo wyprowadzonej kontrze i zagraniu Barańskiego -Pautiak strzelił  swoją drugą, a  czwartą dla Piasta bramkę. W 32 min goście mieli  już na swoim koncie pięć przewinień, co dawało jeszcze nadzieję miejscowym na to, że nawiążą walkę z drużyną ze Śląska.  Niebiesko-czerwoni bronili się jednak bardzo mądrze, w pełni kontrolując to, co działo się na boisku. W 39 min gliwiczanie rozklepali gospodarzy, a akcję tę wykończył Dewucki i było już 5:1. „Pomponowi” pozazdrościł Pautiak, który jeszcze przed końcową syreną, strzałem z własnej połowy ustalił końcowy rezultat na 6:1, a sam skompletował hat-tricka.

Wygrana ta praktycznie już zapewniła gliwiczanom grę w grupie mistrzowskiej. Od tego faktu cieszy jednak bardziej to, że czym bliżej końca rundy zasadniczej, tym lepiej spisują się gliwiczanie. Po takim meczu mocno wierzymy, że podopieczni Sebastiana Wiewióry i  Jacka Podgórskiego jeszcze sprawią nam sporo radości w tym sezonie.

Red Dragons Pniewy – Piast Gliwice 1:6 (0:1)
Bramki:
0:1 – 14:24` Robert Satora (asysta Michał Widuch)
0:2 – 26:37` Przemysław Dewucki (asysta Maksym Pautiak)
1:2 – 29:14` Piotr Błaszyk
1:3 – 30:18` Maksym Pautiak (asysta Maciej Mizgajski)
1:4 – 30:30` Maksym Pautiak (asysta Paweł Barański)
1:5 – 38:49` Przemysław Dewucki (asysta Maksym Pautiak)
1:6 – 39:49` Maksym Pautiak (asysta Michał Widuch)

Piast Gliwice: Łukasz Groszak (12), Michał Widuch (23), Zbigniew Mirga (3), Maciej Mizgajski (4), Tomasz Szczurek (7), Robert Satora (9), Marcin Grzywa (10) Łukasz Groszak (12), Przemysław Dewucki (13), Paweł Barański (17), Bartosz Siadul (21), , Maksym Pautiak (88), Krzysztof Piskorz (93), Sebastian Szadurski (98)

Red Dragons Pniewy: Szymon Piasek (2), Michał Roj (3), Michał Ozorkiewicz (6), Adam Wachoński (7), Patryk Zdańkiewicz (9), Łukasz Frajtag (10), Adrian Skrzypek (11), Patryk Hoły (13), Oskar Stankowiak (16), Kamil Kijak (21), Jakub Budych (22), Piotr Błaszyk (23), Rafał Roj (64), Przemysław Michalski (77)

żółte kartki: Adrian Skrzypek 22 `18, Przemysław Dewucki  27 ”28, Patryk Hoły  22 ”46, Maksym Pautiak ’27 ”28, Jakub Budych  25 ”03, Oskar Stankowiak  28 ”16

 

źródło: Piast Gliwice – Futsal

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Palewpiecu

Chociaż oni wygrywają.