Saša Živec pojawił się w składzie Piasta przed meczem z Lechem.
Nie było to zaskoczeniem, bo już wcześniej klub poinformował, że będzie taka możliwość. Słoweniec wrócił bowiem z nieudanego wypożyczenia.
Żivec do Piasta trafił w 2014 roku. Przewidywano, że będzie to jeden z najlepszych transferów ostatnich lat. Szybki, dynamiczny przebowojowy zawodnik – tak o nim mówiono. Przygodę z Piastem zaczął od meczów w trzecioligowych rezerwach. W pierwszym sezonie zagrał w 19 spotkaniach, w drugim w którym Piast zdobywał wicemistrzostwo Polski wystąpił w 26 meczach, strzelając 5 goli. Ten wynik zachęcił zawodnika do szukania nowych wyzwań. Już w lecie Żivec pytał ówczesnego prezesa Adama Sarkowicza o możliwość wcześniejszego rozwiązania umowy. Sternik klubu przypomnał, że będzie to możliwe wtedy, gdy znajdzie się klub, który będzie chiał wyłożyć kwotę odstępnego. Wtedy jednak chętnych do płacenia nie było.
W przerwie zimowej po zawodnika zgłosił US Latina Calcio, klub z włoskiej Serie B. Piast poinformował już nawet o wypożyczeniu Sloweńca, ale jak się okazało totransferu nie doszło.
– dy przechodziłem badania medyczne we Włoszech, już robiło się późno. Wszystko zaczęło się około godziny 16. Miałem dziwne przeczucia, że coś może pójść nie tak. Włosi także byli poddenerwowani, ale zapewniali że zdążą. Zostało tylko kilka godzin do zamknięcia okna… Wiedziałem, że będzie na styk. W końcu okazało się, że nic z tego nie wyszło – opowiada w rozmowie z Przeglądem Sportowym jak wyglądały kulisy niedoszłego transferu Zivec.
– Była okazja dla mnie, aby pokazać się w innej lidze, w innym kraju, a dla Piasta to była także dobra oferta pod względem finansowym. Mówi się trudno – dodaje zawodnik.
Przez kilka dni zawodnik nie wiedział co ma zrobić Piast odkręcał wypożyczenie, Włosi szukali wyjścia z tej sytuacji. Zivec pojechał od ojczystek kraju, gdzie trenował indywidualnie.
– Przez ostatnie siedem dni ćwiczyłem w Słowenii indywidualnie w domu, więc trochę mi brakuje. Dam jednak radę i jestem pewien, że na starcie z Łęczną będę w lepszej dyspozycji. To jest mój cel – zapewnia skrzydłowy.
Cały wywiad w Przeglądzie Sportowym






















A kogo to….
Co nas obchodzi ten gość z prowincji?!
Jaki przykład Latal daje innym piłkarza?
Wierność klubowi nie jest w cenie!
Gdybym był Badim,Fils-em,Mokwa itd-w życiu bym za klub nie umierał.Bo i po co
I tutaj lezy cały problem!!!!!!
Też mi się ie podoba to,że wraca Zivec po tym wszystkim jak dawał do zrozumienia, że ma Nas gdzieś.
ALe nie zgadzam się z Tobą Kris.
Powinien grać ten kto jest w danej chwili najlepszy. Czy to Zivec czy inny obrażony dzieciak. To jest ich praca i psi obowiązek gryźć trawę.
Zupełnie innym tematem jest to,że oni tego nie robią 😉
Poza kilkoma piłkarzami…
CO do Badi, tak jak już kiedyś pisałem, jest świetnym gościem. Ogromny plus za postawę i przywiązanie do barw klubowych, ale piłkarsko prezentuje się słabo ! Wiadomo do poziomu Jankowskiego mu daleko ale też podstawowym piłkarzem to on raczej nie powinien być…
skupiłem się na Badim a zapomniałem o Flisie i Mokwie, ale tu mam podobne zdanie 😉
Nagroda za dezercje!
Zivec 2 tyg czekał na Słowenii na info co dalej z nim bedzie-wiec nie mogl byc w formie a zagrał
Fatalna decyzja pod katem wychowawczym
Jeszcze raz powtarzam. Nie gramy o piwrszą 8 ale o byt w EX. Kibicujemy dalej. Będą nerwy itp. ale taka jest rzeczywistość. Nikt się nie położy żeby Piast gral o wyższe cele. Jeśli chodzi o trenera to czy opuści Piasta zdecyduje jak się utrzymamy. Wydaje mi się, że Piast poddał się o grę w pierszej 8 dawno temu. Teraz celem jest utrzymanie. Od nowego sezonu może będą lepsze transfery. To moje osobiste zdanie.